Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Wybieramy się w rejs po Odrze. A może skusi was rower?

Czytaj dalej
Fot. Fot. Mariusz Kapała
Jakub Nowak, Bożena Bryl (oprac. Michał Korn)

Wybieramy się w rejs po Odrze. A może skusi was rower?

Jakub Nowak, Bożena Bryl (oprac. Michał Korn)

Dziś proponujemy rejs statkiem po Odrze, połączony z wyprawą rowerową. Trafisz do fantastycznych miejsc. W jednym z nich, do łóżka może odprowadzić nawet kot...

- Nasze dwa statki to prawdziwe perełki, unikalne w skali całego kraju. Inni mogą nam ich zazdrościć! - mówi wprost Łukasz Kozłowski, szef stowarzyszenia „Odra dla turystów”, które od niecałych dwóch sezonów organizuje podróże po naszej rzece. A atrakcji, podczas kursów pięknymi wycieczkowcami po Odrze, z pewnością nie brakuje. Nie wierzycie? To zapraszamy na wyprawę z nami!

Jako, że podczas naszej podróży chcemy zwiedzić jak najwięcej, proponujemy Wam dziś rejs statkiem połączony z wypadem rowerowym. Skorzystamy z tej opcji, wybierając jednocześnie tzw. rejs przepływowy (czyli z miasta do miasta). Dlaczego akurat ten? Na co dzień zarówno „Laguna” jak i „Zefir” kursują po samej rzece (od godziny do trzech godzin) i wracają po wszystkim do tego samego portu, z którego wypłynęły. Tymczasem podczas wspomnianego już rejsu przepływowego przemieścimy się z punktu A (Bytomia Odrz.) do punktu B (Nowej Soli), zwiedzając przy okazji niesamowite atrakcje mijanej nadodrzańskiej okolicy.

RYNEK JAK BOMBONIERKA
No dobrze, bierzemy więc rower i startujemy z portu w Bytomiu Odrzańskim. Warto przybyć na miejsce nieco wcześniej, by przed jeszcze wejściem na pokład, przyjrzeć się nieco dokładniej „Wizytówce Ziemi Lubuskiej”, bo tak właśnie określa się to niewielkie miasteczko. Skąd ta nazwa? Cóż, już kilka chwil wystarczy, by tę tezę udowodnić...

Po pierwsze, widoczny z portu historyczny niemiecki most. A właściwie to co z niego zostało, ponieważ w 1945 roku konstrukcja została wysadzona w powietrze przez wycofujących się Niemców (choć są także hipotezy, że przez samych Sowietów...). - Był swoistym majstersztykiem pod względem technicznym - opowiada nam Ryszard Szczygieł, regionalista i pasjonat historii z tego terenu. Powstał z 1907 roku i łączył miasto z Siedliskiem.

Dziś już go nie ma, jednak na resztkach konstrukcji, po bytomskiej stronie, zbudowano przepiękne... molo, które wspólnie z portem i nadodrzańską skarpą wyposażoną w punkty widokowe, stanowią idealne wręcz miejsce do niezapomnianych spacerów.

Naprawdę, czasami można się tu poczuć jak nad... morzem.

Warto też zaznaczyć, że niedawno kręcono w tym miejscu film o tematyce wojennej. Całe miasteczko na blisko miesiąc zamieniło się w jeden wielki plan zdjęciowy, a stary most odgrywał w nim oczywiście ważną rolę (został na nim, oczywiście tylko wirtualnie, odtworzony).

Przy okazji wizyty w Bytomiu Odrz. warto też odwiedzić Rynek, który znajduje się dosłownie rzut beretem od portu, z którego wyruszymy. Zobaczymy tu choćby takie perełki jak figurę kota, który... każdego wieczora odprowadza zawianych gości do ich łóżek. Warto przejść się też po bocznych uliczkach - każda z nich ma swoją historię, urok i tajemnice....

NA PRUSKIM SZLAKU
Będąc w okolicy nie można także odpuścić sobie przejażdżki rowerem po części odnowionego traktu pruskiego, czyli dawnej, iście bajecznej drogi w lesie, której ślady odnajdziemy dziś na trasie biegnącej z pobliskiej wsi Tarnów, właśnie w kierunku Odry. Około dwukilometrowa aleja przepięknych dębów, której początki sięgają 1807 roku, była niegdyś głównym szlakiem łączącym Bytom Odrzański z Siedliskiem...

No dobrze, po krótkim rekonesansie w samym miasteczku i okolicach, wsiadamy z rowerem na statek i rozpoczynamy główną podróż po rzece.

Na jakie atrakcje możemy liczyć tutaj? W zależności od pogody, możemy usiąść albo u góry, na świeżym powietrzu, skąd najlepiej wszystko widać, albo na dole, gdzie znajduje się mała kawiarenka, i gdzie możemy w spokoju wypić np. kawę spoglądając przez szyby na spienione fale rzeki... Nie brakuje oczywiście dobrego jedzenia - polecana jest m.in. tradycyjna rybka, poza tym zadbano także o obecność produktów regionalnych. - To ważne, aby budować tożsamość lokalną - mówi nam Ł. Kozłowski, któremu od początku bardzo zależało na tym, aby wycieczki po Odrze połączone zostały z „chwaleniem się” tym, co w Lubuskiem jest najlepsze. Stąd więc imprezy na statkach z pysznymi miodami, serami, sokami, winami itd.

Podczas rejsu warto oczywiście zwrócić uwagę na mijaną przyrodę.

Jeśli się nam poszczęści to być może wypatrzymy z pokładu czaplę siwą, myszołowa, żurawia czy wydrę... I zrozumiemy dlaczego ekolodzy i przyrodnicy są zachwyceni renaturyzacją Odry. To najbardziej naturalna z wielkich rzek Europy.

DZIESIĘĆ PRZYSTANI
Warto w tym miejscu także zaznaczyć, że po drugiej stronie rzeki, jeszcze niedaleko Bytomia Odrzańskiego, w Siedlisku, trwa obecnie budowa jednej z 10 nowych przystani (to kontynuacja działań związanych z ożywieniem rzeki). Nowe „parkingi” na Odrze będą w pełni dostępne dla turystów już od przyszłego sezonu. Dzięki nim będziemy mogli częściej wysiadać podczas podróży po rzece, by zwiedzić okoliczne atrakcje.

W samym Siedlisku jedną z największych jest oczywiście słynny zamek Carolath czy Wzgórze Adelajdy.

W maju trafić możemy tu z kolei na niesamowite Święto Bzów, które od kilku lat kultywuje Fundacja Karolat. Impreza nawiązuje do tradycji podobnego święta, organizowanego jeszcze przed wojną - dzięki niej w stare mury ponownie tchnięto ducha przeszłości, dając przy tym turystom naprawdę niesamowitą zabawę... I jeszcze jedno. Jak pokazują stare widokówki zamek w Siedlisku najlepiej prezentuje się od strony Odry. To jeden z największych, jeśli nie największy zamek na Dolnym Śląsku.

W całym powiecie nowosolskim, wspomniane przystanie, poza Siedliskiem, powstaną także w Starej Wsi (gmina wiejska Nowa Sól) oraz w Bobrownikach (gmina Otyń). - Z przystani w Starej Wsi będzie dosłownie rzut beretem do winnicy „Kinga”. - Będzie więc można przypłynąć, zajść tam, przyjrzeć się produkcji, zrobić ognisko, zjeść kiełbaskę - mówi nam Ł. Kozłowski. - Kiedyś marzyliśmy, by Odra i rejsy po niej stały się taką fajną opowieścią o regionie. I teraz w końcu staje się to realne! - dodaje.

A MOŻE BUKOWA GÓRA
Z kolei przybijając do przystani w Bobrownikach nie można zapomnieć o odwiedzeniu przepięknego rezerwatu Bukowa Góra. To niesamowite miejsce to pamiątka po lądolodzie, który tysiące lat temu uformował ten nietypowy szczyt. Wspomniana góra sama w sobie jest już bezcennym skarbem, ale... nie jedynym w tej okolicy. Niedaleko podnóża można trafić na lekko uchylone wrota starej tamy i usłyszeć szum przepływającej przez nią wody. Wdrapanie się na szczyt, to nie lada wyzwanie, ale widok z góry jest naprawdę tego warty.

Zresztą, to nie jedyna niespodzianka czekająca na szczycie. Pod wszechobecną zielenią dostrzec można betonowy strop wysadzonego w powietrze poniemieckiego schronu, wchodzącego w skład Linii Odry. Choć ruinę dawno obrósł bluszcz, układ pomieszczeń wciąż jest czytelny... Warto zresztą zaznaczyć, że Starorzecze Odry u stóp Bukowej Góry to jedno z ulubionych miejsc wędkarzy. W sezonie są tam tłumy „moczykijów”, mających chrapkę na jakąś większą sztukę z Odry. Między samą Bukową Góra a Odrą rozciągają się z kolei kilometry pół i łąk...

Po dobiciu do nowosolskiego portu również warto zwiedzić okolicę (obowiązkowo, zwłaszcza jeśli jesteśmy z dziećmi, znajdujący się blisko niego Park Krasnala, Park Krasnala II oraz Wodny Świat!) lub po prostu odpocząć w uroczej kawiarence na Harcerskiej Górce, skąd jest piękny widok na całą okolicę...

ZANIM WYRUSZYSZ

Krótka lekcja historii Odry
Pierwotna Odra była dziką, nieokiełznaną rzeką wykorzystywaną przede wszystkim do celów rolniczych i gospodarczych. Na odcinku od Wrocławia do Szczecina żeglowano już od XIII wieku, ale było to zajęcie trudne i niebezpieczne, gdyż kręta, nieuregulowana rzeka pełna była meandrów, mielizn, kłód drzewnych i innych przeszkód.

Po latach 40 XVIII wieku dzięki pracom regulacyjnym na rzece prowadzonym przez władze pruskie wzrosła intensywność żeglugi. Do jeszcze bardziej intensywnych prac na rzece przystąpiono na początku XIX wieku i prowadzono je z przerwami do I wojny światowej.

W latach 1811-1888 dokonano pełnego pomiaru kartograficznego Odry. Znaczenie rzeki wzrosło po Traktacie Wersalskim, który nadał Odrze status międzynarodowy. Podczas II wojny światowej gospodarcze wykorzystanie Odry zmniejszyło się, ale wzrosło wykorzystanie rzeki do celów wojskowych.

Pod koniec wojny władze niemieckie wycofały w głąb Niemiec nowszy tabor pływający, a pozostały zatopiono blokując port. Przywrócenie żeglugi i naprawa infrastruktury portowej zaczęło się w 1945 roku, a od 1947 możliwe stało się pływanie po całej długości Odry.

A jeśli najdzie was ochota, warto poznać lubuskie iglaste imperium, czyli Nadleśnictwo Cybinka.

W tym nadleśnictwie nie ma przepastnych borów, pełnych ostępów. Wędrowców po tych lasach czeka jednak wiele niespodzianek i ciekawych miejsc. Jednym z nich są ruiny pięknej kaplicy niemal w środku lasu i potężne dęby.

Kiedy pytamy Krzysztofa Tomczaka, pełniącego obowiązki nadleśniczego o to, co ciekawego znajdziemy w lasach Nadleśnictwa Cybinka odpowiada, że nie ma na tym terenie wielkich zwartych kompleksów, nie ma też za wiele wody. Dlatego grzybów i jagód jest mniej, niż po sąsiedzku. Mniej jest też zwierzyny, bo w lasach są rozrzucone wioski. Ale to nie znaczy, że tutaj nie ma nic do oglądania. Wręcz przeciwnie.

DĄB BĘDZIE MIAŁ IMIĘ
Opowiada o tym m.in. ścieżka edukacyjna między Cybinką i Bieganowem. Na specjalnie urządzonym miejscu, tuż przy drodze łączącej obie miejscowości, są plansze mówiące o tym, co zastaniemy wyruszając na tę trasę.

A zastaniemy bogatą roślinność, oczka wodne, różne ptaki, a przede wszystkim potężne dęby, które mają status pomników przyrody.

Najstarszy i największy z potężną dziupla w środku ma około pięćset lat. Jak się nazywa? - Nasze pomniki nie mają jeszcze nazw, ale myślimy o tym, żeby ogłosić na nie konkurs – mówi K. Tomczak. - Przy ścieżce rośnie też topola o obwodzie 550 cm i przepiękny platan – dodaje.

Na terenie nadleśnictwa, między Białkowem, Rąpicami i Bytomcem jest rezerwat Młodno, który zajmuje około 100 ha, z doskonale zachowanym torfowiskiem o grubości dochodzącej do 8 m.

- To dawne, teraz zarośnięte jezioro, przed wojną było jeszcze widoczne – opowiada starszy specjalista do spraw ochrony przyrody i łowiectwa Andrzej Przepióra. - Na tym torfowisku rosną na przykład storczyki, które właśnie kwitną – podkreśla. Zaraz jednak dodaje, że to dla ludzi miejsce bardzo trudno dostępne i niebezpieczne. - Tutaj jeszcze nikt tych bagien nie przeszedł w poprzek – zaznacza.

Rynek w Bytomiu Odrzańskim
Fot. Mariusz Kapała [i]Natura 2000 to program utworzenia w krajach Unii Europejskiej sieci obszarów objętych ochroną przyrody. W ramach programu wyznaczone zostają tzw. obszary specjalnej ochrony ptaków oraz specjalne obszary ochrony siedlisk, na których obowiązują ochronne regulacje prawne.[/i]

Ale Krzesiński Park Krajobrazowy, którego część z wsią Kłopot i jej bocianami, znajduje się w obrębie Nadleśnictwa Cybinka stoi otworem dla miłośników przyrody i turystów. Można go zwiedzać pieszo albo rowerem. Spotkamy tu mnóstwo ciekawej roślinności i wiele gatunków ptactwa.

TO OCZYWIŚCIE NIE WSZYSTKO
Warto też obejrzeć tereny objęte obszarami Natura 2000. I tak w Dolinie Pliszki i w Ujściu Ilanki rosną wspaniałe olsze. Zupełnie inne środowisko zastaniemy w Borach Chrobotkowych koło Bytomca. - Tam jest dla odmiany bardzo sucho, więc świetnie czują się tam sosny, a w runie rośnie chrobotek reniferowy – mówi A. Przepióra. - To dosyć pospolity porost, ale najczęściej występuje w kępach. Tutaj można zobaczyć całe łany - zapewnia.

Natomiast w Dolinie Środkowej Odry, między Maszewem i Kłopotem, bytuje ptactwo wodne. Zastaniemy tam różne kaczki, są dzikie gęsi, kormorany. W przelocie zatrzymują się czaple. - Tutaj też jest ostoja kani czarnej i rudej, bocianów i mnóstwa łabędzi – wylicza A. Przepióra.

ZANIM DOROŚNIE JEST GAŁĘŹNIKIEM
Lecącego jastrzębia rozpoznamy po stosunkowo krótkich i zaokrąglonych skrzydłach oraz długim ogonie. Gdy krąży, a robi to rzadko, rozpościera ogon, na którym widać cztery ciemne szerokie prążki.

Rynek w Bytomiu Odrzańskim


Jego ulubione siedliska to tereny obfitujące w kryjówki: lasy sąsiadujące ze śródpolnymi zadrzewieniami, zaroślami i polami. Gniazduje zwykle w starych drzewostanach dużych lasów mieszanych i iglastych. Wielkość terytorium łowieckiego pary jastrzębi wynosi od 7 - 30 kmkw .

Młode jastrzębie nazywane są... gałęźnikami. Dorosłe ptaki bronią zaciekle swego gniazda przed intruzami, nie wahają się nawet zaatakować ludzi.

BOGACTWO BAGIEN
Wędrując po cybińskich lasach natrafimy też na pozostałości dawnych, cennych ekosystemów. Są to bagna i trudno dostępne miejsca, gdzie trafimy na ciekawe rośliny, m.in. drapieżną rosiczkę okrągłolistną. Żyją tu różne gady, płazy, zwierzyna i ptactwo. - W naszych lasach są zające, sarn, jelenie, dziki i lisy. Ale też jenoty, norki amerykańskie, zachodzą wilki z okolic Krosna Odrzańskiego, Bytnicy i Torzymia – mówi K. Tomczak.

W lasach znajdziemy też ślady ludzi z dawnych czasów. Są ruiny starych młynów, zapadliska kopalniane, efekt wydobywania ty niegdyś w sztolniach węgla brunatnego. Są nasypy po wąskotorówkach i kamienie-drogowskazy.

Natomiast w lasach koło Drzeniowa są ruiny dużej, przepięknej niegdyś kaplicy. - Napis głosi, że zbudowano ją w 25 roku, ale czy to 1825, czy 1925, nie wiemy – opowiada K. Tomczak. Mieszkańcy tej wsi postanowili odsłonić zarośnięte resztki budowli, żeby pokazać je odwiedzającym ten rejon. - To fragment projektu, na który wieś dostała pieniądze z Unii. W planach jest nasadzenie dębowej alei i my w tym pomożemy, udostępniając teren i dostarczając drewno na ławki, czy siedziska – dodaje K. Tomczak.

W dalszej części materiału dowiesz się, gdzie do łóżka odprowadza kot oraz odkryjesz:

  • Informacje o "Wizytówce Ziemi Lubuskiej", pruskim szlaku, Bukowej Górze i innych miejscach, które potrafią za każdym razem zachwycać jeszcze bardziej
  • Materiały wideo
  • Najwyższej jakości fotografie i galerie
  • Klikalne mapy

Kup wycieczkę i już dziś zaplanuj sobie wyprawę w najpiękniejsze zakątki regionu lubuskiego!


Poniżej możesz kupisz tę wycieczkę za 2,46 zł. Jeśli jednak zdecydujesz się na kompletny przewodnik aż 45 wycieczek, zaoszczędzisz 70 zł!


Sprawdź -> kolekcja wszystkich wycieczek

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Lubuskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Lubuskiej
  • codzienne e-wydanie Gazety Lubuskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Jakub Nowak, Bożena Bryl (oprac. Michał Korn)

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2017 Polska Press Sp. z o.o.

Monitorujemy anonimowo aktywność na stronie, korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.