1000 pierwszaków pójdzie do szkół. Rodzicu, wybrałeś?

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

1000 pierwszaków pójdzie do szkół. Rodzicu, wybrałeś?

Jarosław Miłkowski

Od czwartku do końca maja trwa już w gorzowskich szkołach dodatkowy nabór do pierwszej klasy. Gdzie są jeszcze miejsca?

Chyba unikniemy dwuzmianowości. Doskonale wiemy, że po 16.00 dzieci już nie są w stanie się skupić - mówi nam Maria Traczyk, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 15 przy ul. Kotsisa. To jedna z najbardziej obleganych szkół przez rodziców dzieci, które 1 września pójdą do pierwszej klasy. W planach było utworzenie tutaj tylko jednego tzw. oddziału klasy pierwszaków. Będą aż dwie. - Rzeczywiście, przyjęliśmy więcej podań niż się spodziewaliśmy - mówi dyr. Traczyk. Choć miejsc było 25, wnioski o przyjęcie do szkoły złożyli rodzice aż 58 dzieci.

- Będziemy musieli zrobić więc nie jedną, a dwie klasy. Mamy obowiązek przyjąć do szkoły wszystkie dzieci z danego rejonu – mówi Eugeniusz Kurzawski, dyrektor wydziału edukacji w Gorzowie.

Urzędników przez najbliższe tygodnie czeka spora łamigłówka. Dlaczego? W 17 miejskich szkołach przygotowanych zostało 996 miejsc, podań jest 961, a i tak rodzice kilkudziesięciu dzieci wciąż nie wiedzą, gdzie pójdzie ich pociecha. To efekt tego, że do części szkół wpłynęło więcej podań niż miejsc. Tak jest w Szkole Podstawowej nr 1, 4, 15 i 20. Czyje dziecko nie dostało się więc do szkoły, tego rodzice będą musieli poszukać miejsca w innych. W których? Odpowiedź na końcu tekstu. A kto musi poszukać miejsca dla dziecka, temu podpowiadamy ważne daty. Od czwartku do końca maja trwa tzw. rekrutacja uzupełniająca.

- Dziecko można próbować zapisać do szkoły spoza rejonu. Zostanie ono przyjęte, jeśli będą miejsca i będzie spełniony któryś z warunków, np. że w rejonie szkoły mieszkają dziadkowie, że do tej szkoły chodzi rodzeństwo ucznia lub też, że rodzice mieszkają w pobliżu - tłumaczy nam Renata Pliżga, zastępca dyrektora wydziału edukacji.

Listy dzieci zakwalifikowanych zostaną wywieszone w szkołach 2 czerwca o 13.00. Później będą cztery dni na potwierdzenie woli posłania dziecka do tej a nie innej szkoły.

Poza przyjmowaniem pierwszaków trwa też rekrutacja do klas starszych. Szkoły, w których jeszcze są gimnazja, a które od września będą podstawówkami (w Gorzowie to Gimnazjum nr 7 przy ul. Estkowskiego, które będzie SP 7 oraz Gimnazjum nr 9 przy ul. Zamenhofa, które będzie SP 2) w związku z reformą oświatową mogą utworzyć także klasy czwarte oraz siódme. Na Dolinkach problemu z utworzeniem klas nie będzie. Może on się jednak pojawić przy ul. Estkowskiego, gdzie na razie złożone zostały pojedyncze podania. Co zrobi miasto? Na razie czeka na ruch rodziców, którzy może zechcą zapisać tu swoją pociechę.

Rekrutacja spędza sen z powiek naszej Czytelniczce: - Syn powinien być w klasie pierwszej integracyjnej, a w SP 20 nie zostanie ona utworzona. Do filii SP 13 mam kawałek, a SP 20 pod nosem - napisała nam pani Agnieszka.

Jaka będzie decyzja miasta w sprawie klas integracyjnych, dowiemy się w przyszłym tygodniu.

A jaką decyzję w sprawie umieszczenia swoich dzieci w szkołach podejmą rodzice? Tych, którzy wciąż szukają, informujemy: w Szkole Podstawowej nr 2 przy ul. Zamenhofa jest jeszcze 15 wolnych miejsc, w SP 6 przy ul. Gwiaździstej - 8 miejsc, w SP 7 przy ul. Estkowskiego - 47 miejsc, w SP 9 przy ul. Nowej - 3, w SP 10 przy ul. Towarowej - 28, SP 11 przy ul. Stanisławskiego, SP 12 przy ul. Dobrej - 5, w SP 13 przy ul. Paderewskiego - 2, w SP 16 przy ul. Dunikowskiego - 10 miejsc, w SP 21 przy ul. Taczaka - 7 i 2 miejsca są jeszcze w Szkole Podstawowej nr 3 Mistrzostwa Sportowego.

Jarosław Miłkowski

Jestem dziennikarzem gorzowskiego działu miejskiego "Gazety Lubuskiej". Zajmuję się tym, co na co dzień dzieje się w Gorzowie - opisuję to, co dzieje się w magistracie, przyglądam się miejskim inwestycjom, jestem też blisko Czytelników. Często piszę teksty o problemach, z którymi mieszkańcy przychodzą do naszej redakcji w Gorzowie (Park 111, ul. Sikorskiego 111, II piętro). Poza tym bliskie mi są tematy związane z Kościołem. Od dzieciństwa jestem też miłośnikiem żużla, więc zajmuję się też tą dyscypliną sportu. Gdy żużlowcy rozgrywają sparingi, turnieje szkoleniowe a także jeżdżą w turniejach za granicą Polski, wybieram się tam z aparatem fotograficznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.