Czesław Wachnik

80-letnie lipy ze Zbąszynka muszą trafić pod topór

Lipy stwarzają niepowtarzalny klimat - twierdzą Czytelnicy. Fot. C.Wachnik Lipy stwarzają niepowtarzalny klimat - twierdzą Czytelnicy.
Czesław Wachnik

W Zbąszynku przy ul. Długiej drzewa będą wycięte, bo droga będzie szersza i pojawią się parkingi. W miejscu starych lip gmina posadzi nowe oraz akcje i głóg.

Ponad 1,3 mln zł ma kosztować rozbudowa ulic Długiej i Targowej oraz przebudowa Bolesława Chrobrego. Gmina na ten cel dostała ponad 650 tys. zł z w ramach programu rozwoju dróg, czyli tzw. schetynówki. Resztę zarezerwowano w budżecie gminy. Niestety, przy okazji rozbudowy na Długiej trzeba wyciąć aż 75 pięknych lip.

Roman Floryczyk, z którym oglądamy wspomniane lipy, twierdzi, że nie będzie żałował wyciętych drzew. - Dla mnie to wręcz dziwne, że posadzono je tak blisko drogi. Ten, kto to zrobił nie przewidział, że przy każdym remoncie, trzeba będzie lipy usunąć. Ich korzenie niszczą bowiem nawierzchnię jezdni oraz chodnik - mówi pan Roman.

Innego go zdania jest pani Irena. - Mieszkam tu od ponad 30 lat i bardzo te lipy polubiłam. Tworzą one specyficzną atmosferę, szczególnie kiedy kwitną. Niekiedy specjalnie wybieram się na spacer, by poczuć ten zapach. Dlatego szkoda, że trzeba będzie je usunąć - żałuje.

Lipy stwarzają niepowtarzalny klimat - twierdzą Czytelnicy.
C.Wachnik Lipy stwarzają niepowtarzalny klimat - twierdzą Czytelnicy.

Pani Krystyna jest natomiast zaskoczona informacją o konieczności usunięcia lip. - Czytałam o remoncie, ale nie było tam nawet słowa o drzewach. Pamiętam, jak przed laty przy okazji remontu ulicy Wojska Polskiego, wycięto kilkanaście drzew. Jednak na ich miejsce posadzono nowe. Dzisiaj prezentują się one okazale. Tak zapewne będzie też w przypadku Długiej. Chociaż może szkoda.
Lip nie żałuje Robert Kope-rski: - Mam doświadczenie leśnicze i jak sądzę, drzewa mają po około 80 lat. A może nawet więcej.
Dlatego wiele z nich przy każdym większym wietrze może się przewrócić na stojące samochody czy przechodzących ludzi. Dlatego powinny być wycięte. Tym bardziej, że nie da się pogodzić remontu z pozostawieniem drzew. Rosną zbyt blisko jezdni.

Burmistrz Wiesław Czyczerski jest zaskoczony, że tak dużo drzew trzeba będzie wyciąć.

- Wiedziałem, że będzie to kilkadziesiąt, ale nie sądziłem, że aż tak dużo. Widocznie tak trzeba. Lipy są stare, często uszkodzone, wręcz zagrażają bezpieczeństwu. Na ich miejsce posadzimy ponad 100 innych drzew. Będą to lipy, głóg i akacja. Część zostanie posadzona przy Długiej, gdzie będzie miejsce, a reszta w sąsiedztwie - wylicza burmistrz. I zapewnia, że gmina na usunięcie drzew dostała niezbędne zezwolenia, m.in. od konserwatora zabytków, ochrony przyrody.

Czesław Wachnik

Jestem dziennikarzem Gazety Lubuskiej od 1985 roku, najczęściej w dziale terenowym, ekonomicznym, przez wiele lat prowadziłem dodatek motoryzacyjny ,,Za kierownicą''. Dziś zajmuję się głównie tym co się dzieje w Zielonej Górze oraz powiecie zielonogórskim.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.