Akademia idzie pod prąd

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Jakubowski
Anna Rimke

Akademia idzie pod prąd

Anna Rimke

Dwie ważne komisje dosłownie zmiażdżyły pomysł utworzenia akademii na bazie PWSZ w Gorzowie. - Nie dziwią mnie te opinie. Budujemy akademię pod prąd - mówi „GL” minister Elżbieta Rafalska.

- Analiza zapisów prowadzi do wniosku, że ambicje znacząco przerastają możliwości, a klarowność (...) koncepcji jest rozmyta w ogólnikach” - czytamy już na początku uzasadnienia negatywnej opinii w sprawie powołania akademii gorzowskiej. Opinię wydał nie byle kto: Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Do poselskiego projektu ustawy o powołaniu Akademii im. św. Jakuba z Paradyża na bazie gorzowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej negatywnie odniosła się też komisja ds. organizacyjnych i legislacyjnych Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Wskazała, że zgodnie z ustawą wyraz „akademia” może być używany w nazwie uczelni, które posiadają przynajmniej dwa uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora (gorzowska uczelnia nie ma jeszcze ani jednego).

Gdyby szkoła spełniała wszystkie wymogi, już byłaby akademią - twierdzi minister Rafalska

Konferencja rektorów zauważa też, że w grupie samodzielnych pracowników nauki PWSZ zdecydowana większość ma więcej niż 65 lat. Zaznaczono, że w projekcie ustawy brakuje informacji na temat prac badawczych prowadzonych na gorzowskiej PWSZ. - W szkole nie prowadzi się żadnych własnych badań (brak programu takich badań), szkoła nie posiada także własnej infrastruktury badawczej - czytamy w dokumencie Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (opinie na temat powołania akademii w Gorzowie są dostępne na stronie internetowej sejmu).

- Nie spodziewałam się innych opinii. Gdyby gorzowska uczelnia spełniała wszystkie wymogi formalne, już dawno byłaby akademią - mówiła wczoraj (15 marca) „GL” minister pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, która firmuje projekt ustawy o powołaniu akademii. To właśnie minister Rafalska, gorzowianka, będzie go przedstawiała w Sejmie.
W rozmowie z „GL” pani minister zaznacza też, że obie opinie nie są dla Sejmu wiążące. Posłowie mogą je wziąć pod uwagę, ale nie muszą.

- W ustawie proponujemy własne rozwiązania, jak dojść do poziomu akademii. Dajemy uczelni okres trzech lat, żeby spełnić wszystkie wymogi - tłumaczy Rafalska. Zaznacza też, że podobną drogę, czyli powołanie akademii za pomocą ustawy, stosowały też inne uczelnie w kraju. - Problemy kadrowe mają wszystkie uczelnie w tak małych środowiskach naukowych, jak nasze - dodaje Elżbieta Rafalska.

Problemy kadrowe mają wszystkie uczelnie w tak małych środowiskach naukowych, jak nasze

Próbowaliśmy się też wczoraj skontaktować z rektor gorzowskiej PWSZ. prof. Elżbietą Skorupską - Raczyńską. Niestety, pani rektor poinformowała nas, że skomentuje wydane opinie, dopiero po posiedzeniu komisji sejmowej. Kiedy odbędzie się to posiedzenie, nie udało nam się ustalić. Minister Rafalska ma nadzieję, że jeszcze w marcu.

Przypomnijmy, już w styczniu rektor PWSZ ogłosiła, że Akademia im. św. Jakuba z Paradyża może powstać w Gorzowie jeszcze w tym roku (pisaliśmy o tym w „GL” z 12.01. w publikacji „Akademia gorzowska ma wreszcie powstać”). Wtedy też minister Rafalska zapewniała, że w ciągu pierwszego półrocza projekt ustawy powinien przejść całą drogę legislacyjną.

Również wtedy prof. Skorupska - Raczyńska mówiła „GL”, że nie będzie problemem ciągły brak uprawnień uczelni do doktoryzowania. Bo jeśli akademia zostanie powołana, to i tak będzie miała trzy lata przejściowe na uzupełnienie tych braków (taki jest zapis w projekcie ustawy). A PWSZ już złożyła wniosek o prawo doktoryzowania na językoznawstwie. W przyszłości będzie się też ubiegała o takie prawo na wydziale nauk o zarządzaniu.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego 1 marca przyznał wydziałowi humanistycznemu PWSZ kategorię naukową B, co do daje już prostą drogę do doktoryzacji na tym wydziale.

O powołaniu Akademii Gorzowskiej mówiło się od dawna. Miała powstać na bazie połączonych: Zamiejscowego Wydziału Kultury Fizycznej z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową, ale nic z tego nie wyszło. PWSZ zdecydowała się iść do akademii w pojedynkę. Dziś uczelnia kształci studentów 14 kierunków na czterech wydziałach.

Anna Rimke

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.