Aktora Arkadiusza Jakubika chwali za reżyserię kryminału Zdzisław Haczek

Czytaj dalej
Fot. Bartek Syta
Zdzisław Haczek

Aktora Arkadiusza Jakubika chwali za reżyserię kryminału Zdzisław Haczek

Zdzisław Haczek

Klimat „Prostej historii o morderstwie” budują zdjęcia Witolda Płóciennika...

Kiedy aktor bierze się za reżyserię, jest szczególnie „podejrzany”. Bo też nie zawsze to przejście za kamerę jest decyzją szczęśliwą. Arkadiusz Jakubik – jeden z ulubionych aktorów Wojciecha Smarzowskiego, ale też lider zespołu Dr Misio – już kilka lat temu „Prostą historią o miłości” pokazał, że kamera dobrze mu „leży w ręku”. Za debiut dostał kilka nagród. Teraz, w „Prostej historii o morderstwie” zaprasza nas do domu obrośniętego bluszczem, gdzie na podłodze leżą trupy rodziców Jacka – młodego policjanta, który poszedł w ślady ojca. Krzątanina na miejscu zbrodni zrazu kojarzy się z „Domem złym” Smarzowskiego, ale spokojnie. To tylko wykorzystanie konstrukcji fabuły, gęsto przetykanej retrospekcjami. To one odsłaniają kulisy kryminalne tragicznej historii. Ale jest też wątek obyczajowy przemocy w rodzinie. Obie warstwy splatają się w sercu i głowie Jacka, który musi dokonać moralnych wyborów... Film Jakubika wciąga. Intrygą, ale też dzięki galerii krwistych postaci. Klimat niepokoju, wchodzenia w mrok świetnie budują „deszczowe” zdjęcia Witolda Płóciennika – operatora, który pochodzi z Zielonej Góry!

Zdzisław Haczek

Piszę o wszystkim – brzmi banalnie, ale… Jako wydawca online muszę obserwować, co się dzieje w regionie, w kraju i na świecie, by być na bieżąco. I żeby poprzez między innymi moje publikacje, na bieżąco był Czytelnik Gazety Lubuskiej. A zatem tak samo „łapię” temat pożaru słomy na polu pod Żaganiem, dramatyczne protesty po wyborach na Białorusi czy wskazanie polskiego kandydata do Oscara (brawo Małgorzata Szumowska!).


 Od początku pracy w Gazecie Lubuskiej (staż rozpocząłem w październiku 1990 r., etat – od 1991 r.) staram się wypatrywać lokalnych talentów, czyli zdolnych Lubuszan i nagłaśniać ich sukcesy. Lubię pilnować karier naszych artystów, bo wychodzę z założenia, że Lubuskie kulturą (między innymi) stoi. Stąd obserwuję, co się dzieje na scenie muzycznej, co na kabaretowej, ale też – „co się pisze”, czyli co wydali nasi literaci.



 


Laureat:


 Złoty Dukat Lubuski 2016


Nagroda Kulturalna Miasta Zielona Góra 2020



 Jako zielonogórzanin, który lubi spacery po swoim mieście, przyglądam się zmianom. Gdzie budują coś nowego, a gdzie znika kamienica, bo akurat tutaj ma być nowa droga.


 Sekunduję oczywiście rozbudowie i modernizacji instytucji kultury:



  •  Muzeum Ziemi Lubuskiej

  •  Lubuskiego Teatru

  •  Filharmonii Zielonogórskiej


  


Pracuję w zielonogórskiej redakcji Gazety Lubuskiej od 1990 roku. Na studiach (filologia polska na Wyższej Szkole Pedagogicznej w Zielonej Górze) działałem w formacjach Zielonogórskiego Zagłębia Kabaretowego (m.in. Drugi Garnitur, Teatr Absurdu ŻŻŻŻŻ). Dawne dzieje, ale... do dziś życie lubię brać z humorem. W Gazecie Lubuskiej zajmuję się tym, co trzeba. Byłem m.in. szefem działów kultury, kultury i oświaty, społecznego... Od 2020 roku pracuję na stanowisku wydawcy online.


Szczególnie lubię ogarniać żywioł kulturalny (nie do ogarnięcia zresztą...) - z aparatem czy z kamerą spotkacie mnie zarówno w rockowym klubie jak też w filharmonii. Uwielbiam chować się w kinowej sali (bez kamery...).


Moje zainteresowania: film, kino, muzyka, teatr, książka, kabaret, historia. 

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.