Architekt uspokaja mecenasa: forsycja jeszcze ucieszy oko

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Jarosław Miłkowski

Architekt uspokaja mecenasa: forsycja jeszcze ucieszy oko

Jarosław Miłkowski

Architekt Jerzy Kaszyca przyciął drzewo obok Domu Harcerza w Gorzowie. Zareagował na to mecenas Jerzy Synowiec. Kaszyca odpowiada listem...

Szanowny panie mecenasie! (...) Sformułowania użyte przez pana, a dotyczące przycinki krzewu forsycji przy budynku byłego Domu Harcerza, uważam - delikatnie nazywając - za mocno przesadzone („dewastacja stuletniego drzewa”, „złamanie prawa”). Faktem jest, że krzew ten dodawał uroku temu „zapyziałemu” i zapomnianemu przez wszystkich zakątkowi miasta. Rosnący - przy zdewastowanym przez lata obiekcie - zwracał z pewnością uwagę zamiłowanych w pięknie przyrody gorzowian. Był też jednak - nie tylko w okresie kwitnienia - ochroną i osłoną dla „szemranego” towarzystwa, regularnie buszującego i „biesiadującego” w tym miejscu.

Proponuję spacer po terenie koło Kłodawki - obfitym w zapomniany drzewostan

Podczas czwartkowej rozmowy z Jarosławem Miłkowskim, dziennikarzem „Gazety Lubuskiej”(...) zaatakował mnie „dresowy jegomość” z sąsiedztwa, który w mojej ocenie stracił nie gałązki krzewu, lecz miejsce na spożywanie ulubionych napojów, pozostawiając po sobie i kompanach „zasyfiony” teren.

Mając upoważnienie pana Jana Świeszczaka - dzierżawcy części budynku - liczę na doprowadzenie do szczęśliwego końca założonego programu naprawczo-remontowego. Zmodernizowane wnętrze parteru, zamontowane kamery monitoringu, oczekujące na odświeżenie elewacje, uporządkowany teren przy budynku wraz z naprawą ogrodzenia sprawią, że przyszłoroczne „odrosty” krzewu wzbogacą dzisiejszy okropny wizerunek tego fragmentu ul. Wyszyńskiego.

Jarosław Miłkowski

Jestem dziennikarzem gorzowskiego działu miejskiego "Gazety Lubuskiej". Zajmuję się tym, co na co dzień dzieje się w Gorzowie - opisuję to, co dzieje się w magistracie, przyglądam się miejskim inwestycjom, jestem też blisko Czytelników. Często piszę teksty o problemach, z którymi mieszkańcy przychodzą do naszej redakcji w Gorzowie (Park 111, ul. Sikorskiego 111, II piętro). Poza tym bliskie mi są tematy związane z Kościołem. Od dzieciństwa jestem też miłośnikiem żużla, więc zajmuję się też tą dyscypliną sportu. Gdy żużlowcy rozgrywają sparingi, turnieje szkoleniowe a także jeżdżą w turniejach za granicą Polski, wybieram się tam z aparatem fotograficznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.