Aż 24 trafienia za trzy! „Wojownicy” pokonani własną bronią

Czytaj dalej
Fot. Keith Allison from Hanover, MD, USA
Szymon Kozica

Aż 24 trafienia za trzy! „Wojownicy” pokonani własną bronią

Szymon Kozica

Dzień bez niespodzianki w lidze NBA to dzień stracony. W poniedziałek jej sprawcami byli koszykarze Denver Nuggets, którzy na własnym parkiecie rozbili liderów z Golden State Warriors 132:110.

„Wojownicy”, ubiegłoroczni finaliści, słyną z celności rzutów za trzy. Ale tym razem polegli od własnej broni. To rywale aż 24 razy trafili zza łuku (przy 60-procentowej skuteczności), przy okazji wyrównując rekord NBA. Na gwiazdę sporego formatu wyrasta 22-letni Serb Nikola Jokić (17 punktów, 21 zbiórek, 12 asyst). To, że przy wzroście około 210 cm daje sobie radę pod koszem, nikogo nie powinno dziwić. Ale w poniedziałek popisywał się takimi podaniami, jakich nie powstydziłby się żaden rozgrywający!

Równie okazałe zwycięstwo odniosła ekipa Washington Wizards, która we własnej hali rozprawiła się z Oklahomą City Thunder 120:98. Swoją cegiełkę do tego sukcesu dołożył Marcin Gortat (12 punktów, 6/8 za dwa, 5 zbiórek). Polak dwukrotnie „czapował” Russella Westbrooka, najlepszego strzelca NBA.

Wyniki pozostałych spotkań: Charlotte Hornets – Philadelphia 76ers 99:105, Indiana Pacers – San Antonio Spurs 106:110, Brooklyn Nets – Memphis Grizzlies 103:112, Miami Heat – Orlando Magic 107:116, Milwaukee Bucks – Detroit Pistons 102:89, Dallas Mavericks – Boston Celtics 98:111, Utah Jazz – LA Clippers 72:88, Phoenix Suns – New Orleans Pelicans 108:110, Portland Trail Blazers – Atlanta Hawks 104:109 (po dogrywce).

Szymon Kozica

Z „Gazetą Lubuską” jestem związany od lipca 2000 roku - wtedy przyszedłem na praktyki do Działu Sportowego. Pracuję w redakcji w Zielonej Górze. Interesuję się sportem, ze szczególnym uwzględnieniem lekkiej atletyki i żużla, a także tym, co dzieje się w Zielonej Górze. Uwielbiam żywe lekcje historii, czyli wspomnienia Czytelników pochodzących z Kresów i nie tylko z Kresów. Czas wolny chętnie spędzam z książką w ręku. Moim ulubionym autorem jest Gabriel García Márquez, który o sobie mówił tak: „W gruncie rzeczy nie jestem ani nie będę nikim więcej niż jednym z szesnaściorga dzieci telegrafisty z Aracataki”.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.