Berge - miasto, z którego zbudowano Warszawę

Czytaj dalej
Fot. Paweł Wańczko
Dariusz Chajewski

Berge - miasto, z którego zbudowano Warszawę

Dariusz Chajewski

Niewiele osób odwiedzających przygraniczne Zasieki wie, że przed 1945 rokiem było to Berge, tętniąca życiem dzielnica leżącego na drugim brzegu granicznej Nysy Forst.

Gdy jedziemy od strony Brodów nie skręcajmy na głównym skrzyżowaniu. Jeśli pojedziemy jeszcze kawałek prosto znajdziemy się w dziwnym miejscu. Przyczółek mostu, dwie ogromne, betonowe, modernistyczne latarnie, schody, fragment fontanny...

Jakiś czas temu rozmawialiśmy z Heleną Kowalską z pobliskiego Brożka (Forst-Scheuno) opowiadała, że gdy zobaczyła po raz pierwszy Zasieki, a raczej Forst-Berge, w 1946 roku było to normalne miasto, z kamienicami, szerokimi ulicami, oświetleniem. Tylko w większości okien nie było szyb. Polaków niemal nie było, jak już pojawiali się to głównie szabrownicy. Po tragicznej śmierci męża, który zginął nad Nysą w wyniku eksplozji miny, pani Helena pracowała w Zasiekach przy rozbiórce Berge. Zadecydowano bowiem, że miasto nie ma przyszłości i postanowiono pozyskać budulec na odbudowę Warszawy. Na wschód jechał transport za transportem...

Po raz pierwszy Forst wymieniane jest w dokumencie z 1346. Było to niewielkie prywatne miasteczko założone ok. 1352, położone pomiędzy odnogami Nysy Łużyckiej. Nie posiadało murów obronnych, było chronione tylko przez fosę. Do końca XIX wieku miało charakter słowiański i było zamieszkane w znaczącym odsetku przez Serbołużyczan, którzy mieli tutaj własny kościół - odbywały się w nim nabożeństwa w języku łużyckim.

Pamiętam ten bal

- Pamiętam ulice z kamienicami rozchodzące się gwiaździście od placu przy moście prowadzącym na drugi, dziś niemiecki brzeg Nysy - wspominała pani Helena. - Pamiętam bal, który urządzono nam z okazji wywiezienia tysięcznego wagonu cegieł, które jechały na odbudowę stolicy. Czasem myślę sobie, że ta warszawska starówka to w dużej mierze nasze Berge. Pamiętam też zabawę w Zasiekach, gdy ktoś, mówiono, że niemieckie bojówki, wrzucił granat. W ostatniej chwili jakiś żołnierz granat wyrzucił...

W XIII w. w Forst istniały już zamek i osada, która w 1265 r. otrzymała prawa miejskie. Miasto rozwijało się dynamicznie, stało się ważnym ośrodkiem przemysłowym. W 1921 wybudowany został według projektu Rudolfa Kühna tzw. Lange Brücke (Długi Most) na Nysie, co dało impuls do rozwoju dotychczasowej wsi Berge. W północnej części nowej dzielnicy ulokowano park. Pod koniec lat 30. rozpoczęto na przedmieściach budowę zakładów chemicznych pracujących na potrzeby przemysłu zbrojeniowego.

Jak na ironię pod koniec II wojny światowej lewobrzeżna część Forst została doszczętnie zniszczona, a radziecka komendantura planowała zaniechać odbudowy. Planu nie zrealizowano, a po powstaniu NRD w 1949 miasto odbudowano i ponownie rozwinięto tam przemysł tekstylny. Prawobrzeżna część Forst pozostała niezniszczona, po II wojnie światowej znalazła się w granicach państwa polskiego.

Miasto niepotrzebne

Jeszcze w 1945 roku uznano Berge za miasto, mianowano burmistrza i tylko niemiecką nazwę miasta zastąpiono nową o polskim brzmieniu Barść lub Barszcz. Odwoływała się do łużyckiego miana. W 1946 roku ustalono nazwę Zasieki. W lipcu 1946 Zasiek na liście miast już nie ma, a w 1951 Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Zielonej Górze został zobligowany do wcielenia w życie rządowej uchwały w sprawie akcji rozbiórkowej, aby zdobyć cegłę rozbiórkową niezbędną do realizacji tzw. państwowego planu inwestycyjnego. Krótko mówiąc rozebrano niezasiedlone miasto...

I tak powolutku, dom po domu, miasto zaczęto rozbierać. W 1951 roku Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Zielonej Górze został zobowiązany do wdrożenia uchwały Prezydium Rządu z 3 stycznia 1951 r. w sprawie akcji robót rozbiórkowych, w celu pozyskania cegły rozbiórkowej na pokrycie potrzeb Państwowego Planu Inwestycyjnego.

- Ludzie nie kwapili się z zasiedleniem miasta tak blisko granicy, zresztą to była obwarowana wieloma ograniczeniami strefa nadgraniczna, nawet dwoma piekarniami zarządzały wojska pogranicza - dodaje Mamet. - Ale był też powód praktyczny. Media tego miasta były ściśle powiązane z Forst, które leżało na drugim brzegu teraz granicznej Nysy.

Stan zniszczeń nie wskazywał na to, że ktoś zakwalifikuje Berge do rozbiórki. Naliczono bowiem w mieście 278 budynków, które były zniszczone najwyżej w 25 proc. Jak na powojenne warunki były one w idealnym niemal stanie. Tymczasem okazało się, że lepiej odzyskiwać cegłę ze stojących jeszcze ścian niż z gruzowisk.

- Na liście odbiorców tej cegły widać głównie osoby prywatne, głównie mamy Wielkopolskę - dodaje Mamet. - Gdy ktoś dokonywał rozbiórki własnymi siłami zyskiwał materiał za połowę ceny. Gdy w 1957 roku prowadzono kontrolę tych prac okazało się, że niektóre osoby wywoziły dwa razy więcej materiałów niż opłaciły. Akcję rozbiórkową zintensyfikowano przy okazji realizowania planu sześcioletniego, gdy okazało się, że polskie fabryki materiałów budowlanych nie nadążały z produkcją i trójkom murarskim przodowników brakuje cegieł do wyrobienia norm. Stąd założono, że tylko w 1951 roku odzyskanych zostanie 500 mln sztuk cegieł, z czego z ówczesnego województwa zielonogórskiego 95 mln. I tak z ówczesnego powiatu gubińskiego miano wywieźć 9,7 mln cegieł, z głogowskiego 10 mln, a z żarskiego 27 mln. Do realizacji tego planu walnie przyczyniły się właśnie m.in. Zasieki.

I tak Berge zniknęło. Długo jeszcze uwagę zwracały szerokie chodniki i pokryte kostką granitową ulice. Pozostały tylko domy, które przed 1945 były domkami jednorodzinnymi, warsztatami, piekarniami. Dlaczego tak się stało? Jak mówi pani Helena ludzie się bali. Za blisko były Niemcy, strasznie dużo było niewypałów. Na dodatek strefa przygraniczna oznaczała mnóstwo ograniczeń. Także wszelkie podstawowe media były ściśle związane z centrum Forst, które znalazło się w sąsiednim państwie.

A tak na marginesie. W studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Brody zapisano odbudowę miasta Zasieki. W 1995 roku miało powstać tutaj miasto, które docelowo miało liczyć ok. 5.000 mieszkańców. Tutaj miała być siedziba gminy, miał zostać odtworzony układ ulic, a nawet fragmenty kanalizacji... Miał wrócić Długi Most i kładka. Most miał stanąć do roku 2013...

W 1897 r. w Berge, jeszcze przed dynamicznym rozwojem tzw. nowego miasta, mieszkało 6 tys. osób. Dziś w Zasiekach około 300...

Dariusz Chajewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.