Natalia Dyjas-Szatkowska

Bieg po zdrowie. Nie rezygnuj z niego nawet zimą i pomagaj innym

Radosław Brodzik ze stowarzyszenia Zielona Góro Zacznij Biegać Fot. Mariusz Kapała Radosław Brodzik ze stowarzyszenia Zielona Góro Zacznij Biegać
Natalia Dyjas-Szatkowska

O jedenastym już biegu „Policz się z cukrzycą” oraz tym, co daje miłość do biegania rozmawiamy z Radosławem Brodzikiem z Zielona Góro Zacznij Biegać

Przed nami kolejny bieg, tym razem w ramach akcji „Policz się z cukrzycą” ...
Tak, już jedenasty raz odbędzie się bieg „Policz się z cukrzycą i ucz się pierwszej pomocy”. Zachęcamy wszystkich do wzięcia udziału. Niezależnie od wieku. Już zapisało się sporo drużyn.

Czy będzie można się zapisać w dniu biegu, czyli w niedzielę?
Biuro zawodów będzie czynne w niedzielę, jednak tylko do godz. 11.45 będziemy prowadzić zapisy. Jeśli zielonogórzanie nie zdążą zebrać całej drużyny, a w niedzielę przyjdą do nas, to wciąż jest szansa, żeby pobiec. Drużyny są pięcioosobowe, ale na miejscu będziemy się starać tworzyć zespoły, jeśli komuś zabraknie chętnego do wzięcia udziału w akcji.

Co trzeba zrobić, by pobiec?
Warunkiem uczestnictwa jest wrzucenie do puszki WOŚP-u minimum dwudziestu złotych opłaty startowej. Mamy nadzieję, że to będzie piękny, kolorowy bieg, podczas którego pokażemy, że warto jest pomagać innym. Pokażemy, że policzymy się z cukrzycą, ale i nauczymy udzielać pierwszej pomocy. To przecież jest ważne, by umieć udzielić pomocy w razie wypadku. Sam byłem świadkiem kolizji i takiej pomocy udzieliłem.

Ale ten bieg, to nie tylko wydarzenie sportowe...
Przede wszystkim licytacje, fanty na nie podarował m.in. urząd marszałkowski czy urząd miasta. Zielonogórzanie będą też mogli skorzystać ze stoisk, rozlokowanych w miasteczku zdrowia, które od godz. 13.00 będzie działało w Zielonogórskiej Palmiarni. Tutaj będą konsultacje medyczne, jak zwykle nie zawiedzie Medyczne Studium Zawodowe... A biegacze, na pamiątkę, będą mogli zrobić sobie zdjęcie.

Jak zimą powinniśmy przygotować się do takiego biegania?
Zima wymaga od nas większych nakładów energetycznych. Powinniśmy o tym pamiętać przy stosowaniu diety.

A co ze strojem?
Biegamy w odpowiednio przystosowanej odzieży termicznej, która nie gromadzi wody. Nie używajmy zimą bawełny, bo ona wchłania wilgoć. Pamiętajmy też o odpowiednich butach, najlepiej trekkingowych. Jeżeli biegamy po śniegu, to warto używać specjalnych kolców, dzięki którym stabilnie biegniemy.

Czy zmienia się też sam trening i sposób pokonywania trasy?
Trening musi być dostosowany do naszych możliwości. Nie może być za intensywny na świeżym powietrzu, ze względu na niskie temperatury. Trening powinien się rozpocząć krótką rozgrzewką. Rozgrzać wszystkie partie mięśni, zaczynając od góry, aż do kostek. Pamiętajmy, że na śniegu łatwo o poślizg. Wybierajmy więc trasy, które znamy, biegajmy raczej w świetle dziennym, by uniknąć niebezpiecznych sytuacji. Chociażby wpadnięcie w wyrwę. Sam trening powinien trwać od 30 minut po 2,5 godziny maksymalnie, bo potem może nastąpić intensywne wychłodzenie ciała. Musimy unikać sytuacji, że biegniemy i nagle zatrzymujemy się na dłużej w jednym miejscu. To grozi zbyt mocnym wychłodzeniem organizmu.

Co daje bieganie?
Oczywiście nie tylko lepszą kondycję, zdrowie, lepsze wyniki, ale też wyciszenie się i... kontakt z naturą.

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańców, sprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: ndyjas@gazetalubuska.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.