Bieganie to sport dla wszystkich [WIDEO, ZDJĘCIA]

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik

Bieganie to sport dla wszystkich [WIDEO, ZDJĘCIA]

Łukasz Koleśnik

Popularność biegania wydaje się tylko rosnąć. Widać to na zawodach w różnych miejscowościach. Podczas Gubińskiej Mili w biegach brali udział niepełnosprawni, nawet tacy, którzy potrzebują wózka.

Słoneczko ładnie przygrzewa, a na starcie głównego wyścigu Gubińskiej Mili ustawiają się uczestnicy. Wśród nich młodzież, ale również weterani. W Gubinie wszyscy z ogromnym podziwem patrzą na pana Kazimierza Walaszko. Nic dziwnego.

Mężczyzna jest emerytem, ma już 65 lat, a wszyscy kojarzą go głównie z bieganiem. Nie boi się żadnego dystansu, startował nawet w maratonach. Zawsze gdy dobiega do mety, wykonuje charakterystyczny dla siebie gest, podnosząc dwie ręce do góry i uśmiechając się szeroko.

Tak samo było podczas ostatniej odsłony Gubińskiej Mili im. Jurka Gąsiora, która została zorganizowana na rozpoczęcie Wiosny nad Nysą w Gubinie.

- Forma jest i zdrowie dopisuje, więc trzeba się cieszyć i korzystać - mówił jeszcze przed startem pan Kazimierz. Wyścigu nie wygrał, ale otrzymał największe brawa od publiczności.

Poza tym w gubińskich zawodach brała udział młodzież, przedszkolaki oraz osoby niepełnosprawne.
Widząc jak osoby na wózkach pokonywały wyznaczoną trasę, wszyscy mieli wobec takich uczestników ogromny szacunek. To tylko potwierdziło, że bieganie to sport dla wszystkich.

W Gubinie bieganie stało się bardzo popularne, również m.in. dzięki działalności stowarzyszenia Biegam Bo Lubię Gubin. Do tego stopnia, że być może wywalczyli modernizację stadionu z budową nowoczesnej bieżni.

- Nasz stadion pozostawia niestety pozostawia wiele do życzenia, bieżnia żużlowa brak infrastruktury - wymienia Adam Kaczmarek z BBL Gubin. - Na początku postanowiliśmy robić wszystko, aby te nasze marzenia zrealizować i aby w Gubinie powstał stadion z prawdziwego zdarzenia: z murawą piłkarską, na której można byłoby rozgrywać zawody na najwyższym szczeblu. Do tego okalająca boisko tartanowa bieżnia z całą infrastrukturą stadionową, rozbiegi i skocznie w dal, wzwyż, rzutnie dyskiem i oszczepem oraz miejsce do pchnięcia kulą - wymienia.

Podobne marzenie ma miejscowy przedsiębiorca Andrzej Iwanicki, który również stara się pomóc w realizacji tej inwestycji.
Odbyły się już spotkania z burmistrzem Bartłomiejem Bartczakiem. Pierwsze kroki zostały poczynione.

- Najważniejsze będzie pozyskanie środków, na co też mamy swój plan, jednak najbardziej istotny jest fakt, że władze miasta zabrały się za temat - mówi A. Kaczmarek.

W Krośnie Odrzańskim bieganie też nie jest obce. Krośnieńska Dziesiątka z roku na rok jest coraz większą imprezą, która przyciąga rzesze zawodników z różnych zakątków Polski i nie tylko.

W zeszłym roku zapisało się ponad 430 osób (to najwięcej w historii „Dziesiątki” w Krośnie Odrzańskim), pobiegło 385 zawodników (dla porównania rok wcześniej na starcie stanęło 267 uczestników). Nie było łatwo, upał dawał się mocno we znaki i nie wszyscy ukończyli bieg, jednak impreza była wielkim sukcesem.

Biega też Zielona Góra, w którym to mieście okazji do wspólnego pokonywania kilometrów nie brakuje. Przykładem mogą być biegi zaplanowane w przyszłym tygodniu z okazji 35-lecia Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Przygotowano trasy na 5 i 10 kilometrów. Będą też specjalne biegi dla dzieci oraz marsz nordic walking.

Łukasz Koleśnik

Co robię?


 


"Ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję". To słynny cytat z serialu "Czterdziestolatek". Dlaczego go przytaczam? Nie jestem kobietą ;) Ale jeśli chodzi o moją pracę dziennikarską, to żadna tematyka mnie nie odstrasza. Biznes, polityka, sport, reportaże, fotoreportaże, relacje, newsy, historia. Dzięki temu też pogłębiam swoją wiedzę i doskonalę swoje umiejętności.


 


Największą satysfakcję z pracy mam wtedy, kiedy w jakiś sposób mogę pomóc. Dlatego często opisuję ludzi z problemami, chorych i potrzebujących oraz zachęcam do pomocy. I kiedy uda się pomóc nawet w najmniejszym stopniu, to jest plus.


 


Działam głównie na terenie powiatu krośnieńskiego. Obecnie trzymam ręce na pulsie, jeśli chodzi o poszczególne inwestycje w regionie, jak chociażby przygotowywane podniesienie zabytkowego mostu w Krośnie Odrzańskim (Czy zabytkowy most w Krośnie Odrzańskim zostanie podniesiony w tym roku? To coraz mniej prawdopodobne), przyglądam się rozwojowi szpitala w regionie (Zachodnie Centrum Medyczne w końcu kupiło nowy rentgen do szpitala. Budynek w Gubinie doczeka się termomodernizacji).


 


Jak trafiłem do Gazety Lubuskiej?


W Gazecie Lubuskiej jestem zatrudniony od kwietnia 2015 roku. Wcześniej też pracowałem jak dziennikarz, głównie na terenie Gubina i okolic. Tam stawiałem też swoje pierwsze kroki w zawodzie, poznałem podstawy, złapałem kontakty.


 


Początkowo nie łączyłem swojej przyszłości z dziennikarstwem. Myślałem o informatyce albo aktorstwie (wiem, spory rozstrzał ;) ). Ostatecznie trafiłem jednak na studia do Wrocławia, gdzie studiowałem na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Poszczęściło mi się i po studiach zacząłem pracę w zawodzie oraz trwam w nim do dziś.


 


O mnie


Jestem miłośnikiem piłki nożnej oraz koszykówki. Od lat zapalony kibic Borussii Dortmund. Łatwo się domyślić, że w wolnym czasie lubię oglądać mecze, ale nie tylko. Czytam książki. Głównie kryminały lub biografie. Kinomaniak. Oglądam filmy (fan Gwiezdnych Wojen, ale tych starych) i seriale (za dużo by wymieniać). Lubię czasem pobiegać (za rzadko, co po mnie widać ;) ). Tak w skrócie. To tyle :)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.