Leszek Kalinowski

Bo warto spełniać swoje marzenia. By być szczęśliwą [ZDJĘCIA]

Sylwia Marcinak z Zielonej Góry od czterech lat projektuje ślubne suknie Fot. Archiwum prywatne Sylwii Marciniak Sylwia Marcinak z Zielonej Góry od czterech lat projektuje ślubne suknie
Leszek Kalinowski

Dziś dobrze wie, że warto spełniać swoje marzenia. Nieważne, w jakim momencie swojego życia się jest. Nieważne, ile się ma lat. Warto podążać za swoimi pasjami. By być szczęśliwą. I tym szczęściem dzielić się nie tylko z najbliższymi.

Sylwia Marciniak jest zielonogórzanką z urodzenia. Jak każda dziewczynka lubiła się bawić lalkami, zmieniać im stroje. Jako nastolatka lubiła projektować i szyć. W sklepach było niewiele, a przecież każda dziewczyna chciała wyglądać jak gwiazda. Postanowiła, że po ukończeniu podstawówki będzie kontynuować naukę w szkole szycia i projektowania.

CZYTAJ DALEJ:

  • Warto podążać za swoimi pasjami. By być szczęśliwą. I tym szczęściem dzielić się nie tylko z najbliższymi

 

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Leszek Kalinowski

Jestem dziennikarzem działu informacyjnego. W "Gazecie Lubuskiej" pracuję od 1991 roku. Najczęściej poruszam tematy związane z Zieloną Górą i oświatą (przez lata prowadziłem strony dla młodzieży "Alfowe bajerowanie" - pozdrawiam wszystkich Alfowiczów rozsianych dziś po świecie). Z wykształcenia jestem magistrem filologii polskiej. Ukończyłem też dziennikarstwo oraz logopedię, a także podyplomowe studia "Praktyczne aspekty pozyskiwania funduszy unijnych".

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

90lukas

Zdecydowanie nie polecam. Pani Sylwia jest osobą nie godną zaufania, które powierzyła jej moja żona oraz wiele innych Pań Młodych. Nie ma ideałów, każdy może popełniać błędy ale o człowieku świadczy fakt jak sobie z nimi radzi. Pani Sylwia pomimo wielu reklamacji sukni jeszcze przed wydaniem towaru zapewniała, że wszystko poprawiła a wadliwe elementy wymieniła. Niestety Nowa suknia, dopasowywana do sylwetki, podczas ceremonii wraz z radością Panny Młodej rozsypała się w drobny mak. Po pół rocznej walce, interwencjach prawników oraz rzecznika praw konsumenta, Pani Sylwia zaproponowała ugodę, z której następnie się wycofała... W moich odczuciach Panią Sylwię cechuje brak profesjonalizmu oraz chęć żerowania na Pannach Młodych, które ufają jej jako „profesjonalistce”.

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.