Brak sponsora może zakończyć karierę młodziutkiej tenisistki Dominiki Podhajeckiej [WIDEO, FOTOSTORY]

Czytaj dalej
Fot. Renata Hryniewicz, Daniel Podhajecki
Renata Hryniewicz

Brak sponsora może zakończyć karierę młodziutkiej tenisistki Dominiki Podhajeckiej [WIDEO, FOTOSTORY]

Renata Hryniewicz

- Jestem przekonany, że jeśli Dominika znajdzie sponsora wkrótce osiągnie wielkie sukcesy, a co za tym idzie logo sponsora będzie znane nie tylko w kraju, ale też za granicą - mówi Piotr Fabich, prezes Związku Tenisa Województwa Lubuskiego.

Dominika Podhajecka, bo o niej mowa jest m.in. wicemistrzynią Polski Skrzatek w drużynie, brązową medalistką mistrzostw Polski skrzatek w grze podwójnej, czterokrotną wicemistrzynią Polski krasnalek. Ta 12- letnia Lubuszanka ma za sobą również udany debiut w lidze niemieckiej w barwach drużyny z Frankfurtu nad Odrą, gdzie w rywalizacji z …chłopcami z Berlina wygrała obydwa swoje mecze przyczyniając się do zwycięstwa „chłopców” z Frankfurtu nad berlińczykami. Była najwyżej sklasyfikowaną zawodnioczkąś z województwa lubuskiego na listach Polskiego Związku Tenisowego, biorąc pod uwagę wszystkie kategorie wiekowe oraz chłopców.

Nie jest jej łatwo

To tylko maleńka część sukcesów Dominiki, bo jest ich o wiele więcej, a może być jeszcze więcej. - To bardzo utalentowana tenisistka. Już jest dobrze znana na arenie ogólnopolskiej, a wciąż się rozwija - mówi prezes ZTWL Piotr Fabich. - To potencjał na przyszłą, świetną zawodniczkę nie tylko rangi Polski, ale i rangi międzynarodowej. Ale to wymaga wsparcia - dodaje prezes.

Tak się składa, że wsparcia jest za mało. Dominika mieszka w Rzepinie. To mała miejscowość, w której nie ma warunków do trenowania.

- Staramy się jak możemy aby zapewnić Dominice co raz lepsze warunki treningowe, ale w dalszym ciągu odbiegają one od tych, które mają jej rywalki z renomowanych klubów, czy dużych akademii tenisowych - mówi ojciec zawodniczki , a zarazem jej trener Daniel Podhajecki.

Ze względu na brak w najbliższej okolicy trenerów tenisa wyczynowego, a także specjalistów od przygotowania motorycznego tenisistów, na treningi rodzina wozi ją do Poznania.

Nie dość, że na miejscu nie ma trenera, to nie ma nawet kortu z nawierzchnią z mączki ceglanej, na której rozgrywane są wszystkie zawody od wiosny do jesieni. Brakuje również kortu krytego, aby trenować w razie niepogody, a także w sezonie halowym. Do tej pory Dominika jesienią i zimą nie trenowała nawet na korcie, a na małej sali, wielkości boiska do siatkówki. Nie jest więc łatwo ani finansowo, ani logistycznie organizować dla niej zajęcia na takiej pustyni tenisowej. - Jest bardzo ambitna i pomimo tylu przeszkód chce trenować, nie zniechęca ją nawet tak daleka droga na zwykły trening - mówi ojciec.

Potrzebny sponsor

Pomimo wsparcia rodziców, gminy i klubu tenisowego GKT Smecz Górzyca, do którego należy Dominika, brakuje pieniędzy na dalszy rozwój tenisistki. Ojciec jadąc z Dominiką na zawody pokrywa koszty wpisowego, dojazdu, wyżywienia i noclegów, nie wspominając o zakupie sprzętu, kosztach obozów, fizjoterapeutów itp. Same dojazdy na treningi znacznie też uszczuplają jego budżet.

Rodzina, trenerzy, władze gminy i Związek Tenisa Województwa Lubuskiego apelują do sponsorów, żeby wzięli tę uzdolnioną tenisistkę pod swoje skrzydła. A powodów jest wiele. Dzięki sponsorowi dziewczyna mogłaby się dalej rozwijać, a sam sponsor dzięki niej stałby się jeszcze bardziej rozpoznawalny. - Cieszę się, że Gazeta Lubuska zainteresowała się Dominiką i chce poprzez nagłośnienie pomóc w znalezieniu sponsora - mówi prezes Fabich. - Myślę, że dziewczynka będzie miała coraz lepsze wyniki i w pewnym momencie, temu, kto ją zasponsoruje się to opłaci. W niej jest wielka przyszłość.

Dominika potrzebuje wsparcia w przygotowaniach do mistrzostw Polski, a także wsparcia w reprezentowaniu miasta, powiatu, klubu i lubuskiego tenisa na arenie całej Polski w rozgrywkach PZT. 12- letnia tenisistka będzie rywalizowała o ścisłą kadrę Polski i reprezentowała kraj w drużynowych mistrzostwach Europy, a także w planowanych indywidualnych startach na arenie europejskiej (turnieje Tennis Europe).

Dominika ma 12 lat i dobrze wie, że do tego, żeby osiągnęła szczyty potrzebne jest wsparcie sponsora. - Wiem, że tata robi wszystko, żebym dalej trenowała i odnosiła sukcesy. Mi też na tym bardzo zależy - mówi dziewczyna. - Wiem też, że wszystko wiąże się z niemałymi wydatkami. Bardzo bym chciała, żeby znalazł się ktoś, kto pomoże mi w spełnieniu tych marzeń.Ja ze swojej strony obiecuje, że dam z siebie wszystko.

Renata Hryniewicz

Jestem otwarta dla innych i staram się pomóc wszystkim, którzy potrzebują mojej pomocy. Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów. Nie lubię się kłócić. Nawet jeśli muszę ustąpić, zrobię to, żeby uniknąć sporów. Moją wadą jest za mała asertywność, zaletą - jak mówią przyjaciele - to, że potrafię wysłuchać. Ponoć zawsze daję dobre rady. Śpiewam w zespole chałturniczym, bo śpiew sprawia mi radość i daje ulgę. Lubię dobrą książkę i film.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.