Łukasz Koleśnik

Burzliwe losy twierdzy w Krośnie Odrzańskim

Fragment dziedzińca krośnieńskiego Zamku Piastowskiego uchywcony na zdjęciu  w 1947 roku Fot. Paweł Widczak/Crossen an der Oder Fragment dziedzińca krośnieńskiego Zamku Piastowskiego uchywcony na zdjęciu w 1947 roku
Łukasz Koleśnik

Słynny Zamek Piastowski w Krośnie Odrzańskim ma bogatą historię. Dziś wszyscy wiedzą, jak prezentuje się jedna z największych atrakcji turystycznych. Ale jak wyglądała przed laty?

Zamek Piastowski to jeden z tych zabytków, który niszczono wielokrotnie, a mimo to dalej stoi.

Krośnieńska budowla kilkakrotnie ucierpiała przy okazji różnych historycznych wydarzań. Była przebudowywana i modernizowana.
Zamek Piastowski powstał w pierwszej połowie XIII wieku. Była to rezydencja księcia śląskiego - Henryka Brodatego. Służyła jako miejsce organizowania wypraw wojennych. Dokładnie 19 marca 1238 roku umiera w nim wspomniany książę Henryk Brodaty.
A gdzie te wspominane wcześniej zniszczenia? Konflikty można wymieniać długo. Wystarczy wspomnieć chociażby walki z Tatarami (wtedy w Zamku przebywała Jadwiga Śląska, kolejna ważna postać w historii Krosna Odrzańskiego).

Blisko 200 lat później zamek oblegali Husyci czescy, którzy nie zdołali zdobyć twierdzy. Po raz kolejny dzisiejszy krośnieński zabytek był oblegany przez księcia żagańskiego - Jana II Szalonego. Ponownie budowla nie została zdobyta.
W XVI w. zamek stał się siedzibą wdów po zmarłych elektorach brandenburskich. Za księżnej Katarzyny Brunszwickiej nastąpiła przebudowa zamku w stylu renesansowym.

Kolejne zniszczenia przyniosła wojna trzydziestoletnia (1618-1648). Zamek w końcu został zdobyty oraz zajęty przez Szwedów, którzy okupowali Krosno z przerwami w latach 1631-1644 i wzmocnili istniejące dotychczas umocnienia, budując wieniec bastionów wokół zamku i miasta.

Po raz kolejny zamek został zniszczony i obrabowany przez wkraczające do Krosna po zwycięskiej bitwie pod Kijami oddziały rosyjskie.

Pod koniec XVIII w. oraz w wieku XIX znaczenie zamku znacznie zmalało – przestał być rezydencją księżnych-wdów, i zmniejszyło się także jego znaczenie militarne.
Jak widać, tych nieszczęśliwych dla mieszkańców Krosna Odrzańskiego oraz dla samego budynku wydarzeń było naprawdę bardzo wiele.

Jednakże największe zniszczenia przyniosła zamkowi II wojna światowa i zniszczenia dokonane przez oddziały sowieckie, palące miasto. W lutym 1945 roku lewobrzeżne Krosno wraz z zamkiem spłonęło. Pozostały jedynie mury kapitalne.
Te ostatnie możemy podziwiać na zdjęciach udostępnionych przez krośnieńskiego historyka, Pawła Widczaka, który prowadzi galerie historyczne na portalu internetowym. Różnice są widoczne gołym okiem. Na czarno- białej fotografii widać uszkodzone mury, nie ma zadaszeń, które widzimy na zdjęciu obok.

Zamek z bogatą historią przetrwał naprawdę wiele. Zaczął odzyskiwać swoją świetność pod koniec XX wieku, m.in. to właśnie wtedy uporządkowano dziedziniec.

W 2008 roku zakończono rewitalizację części skrzydła południowego i kaplicy (wozowni) w skrzydle zachodnim.
Teraz krośnieński zabytek jest jedną z największych atrakcji turystycznych w regionie. W izbach muzealnych Zamku Piastowskiego znajdują się wystawy, obrazujące historię Krosna Odrzańskiego, a w galeriach wystawienniczych prezentowany jest dorobek lokalnych artystów. Na dziedzińcu odbywają się koncerty, pokazy walk rycerskich oraz inne działania kulturalne.

Od 2010 roku jest to siedziba Centrum Artystyczno-Rekreacyjnego „Zamek”, które organizuje wcześniej wymienione wydarzenia. Placówka znajduje się na Lubuskim Szlaku Wina i Miodu.

Łukasz Koleśnik

Co robię?


Żadna tematyka mnie nie odstrasza. Biznes, polityka, sport, reportaże, fotoreportaże, relacje, newsy, historia. Dzięki temu też pogłębiam swoją wiedzę i doskonalę swoje umiejętności.


Największą satysfakcję z pracy mam wtedy, kiedy w jakiś sposób mogę pomóc. Dlatego często opisuję ludzi z problemami, chorych i potrzebujących oraz zachęcam do pomocy. I kiedy uda się pomóc nawet w najmniejszym stopniu, to jest plus. 


Działam głównie na terenie powiatu krośnieńskiego. Obecnie trzymam rękę na pulsie, jeśli chodzi o poszczególne inwestycje w regionie, jak chociażby przygotowywane podniesienie zabytkowego mostu w Krośnie Odrzańskim (Czy zabytkowy most w Krośnie Odrzańskim zostanie podniesiony w tym roku? To coraz mniej prawdopodobne), przyglądam się rozwojowi szpitala w regionie (Zachodnie Centrum Medyczne w końcu kupiło nowy rentgen do szpitala. Budynek w Gubinie doczeka się termomodernizacji).


Jak trafiłem do Gazety Lubuskiej?


W Gazecie Lubuskiej jestem zatrudniony od kwietnia 2015 roku. Wcześniej też pracowałem jak dziennikarz, głównie na terenie Gubina i okolic. Tam stawiałem też swoje pierwsze kroki w zawodzie, poznałem podstawy, złapałem kontakty.


Początkowo nie łączyłem swojej przyszłości z dziennikarstwem. Myślałem o informatyce albo aktorstwie (wiem, spory rozstrzał ;) ). Ostatecznie trafiłem jednak na studia do Wrocławia, gdzie studiowałem na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Poszczęściło mi się i po studiach zacząłem pracę w zawodzie oraz trwam w nim do dziś.


O mnie


Jestem miłośnikiem piłki nożnej oraz koszykówki. Od lat zapalony kibic Borussii Dortmund. Łatwo się domyślić, że w wolnym czasie lubię oglądać mecze, ale nie tylko. Czytam książki. Głównie kryminały lub biografie. Kinomaniak. Oglądam filmy (fan Gwiezdnych Wojen, ale tych starych) i seriale (za dużo by wymieniać). Lubię czasem pobiegać (za rzadko, co po mnie widać ;) ). Tak w skrócie. To tyle :)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.