Było inaczej niż zwykle, ale AZS AJP Gorzów zagrał tak, jak prawie zawsze

Czytaj dalej
Fot. Alan Rogalski
Alan Rogalski

Było inaczej niż zwykle, ale AZS AJP Gorzów zagrał tak, jak prawie zawsze

Alan Rogalski

Wydawało się, że InvestInTheWest Enea Gorzów nie zdoła powtórzyć bardzo wysokiego wyniku z Ostrowa. A jednak! Rezultat 100:47 mówi sam za siebie. To świadczy jedynie o tym, że opiekun AZS AJP Dariusz Maciejewski jest w stanie wykrzesać z podopiecznych energię, nawet jeśli grają przeciw jednej z najsłabszych ekip i to w do datku bez dopingu kibiców.

Tego być nie mogło, bo to spotkanie 18. kolejki Energi Basket Ligi Kobiet było rozgrywane w trakcie żałoby narodowej, więc jak przyznawały same gorzowianki był to dla nich dziwny mecz, zwłaszcza jego początek.

- Pierwsza połowa może nie do końca była naj¬lepsza w naszym wykonaniu. Graliśmy w sobotę o 15.00 [ze względu na transmisję telewizyjną - dop. red.], bez żadnej oprawy muzycznej... To wszystko dziwnie się od początku dla nas układało... - nie ukrywała Katarzyna Dźwigalska, kapitan akademiczek.

Pozostało jeszcze 72% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Alan Rogalski

W "Gazecie Lubuskiej" piszę o sporcie w Gorzowie i jego okolicach. A więc o koszykarkach AZS AJP Gorzów, żużlowcach Stali Gorzów, ale nie tylko. A jak nie piszę, to ich dopinguję!

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.