Natalia Dyjas-Szatkowska

Centrum Kultury i Języka Niemieckiego działa już od 20 lat

Barbara Krzeszewska-Zmyślony od lat organizuje wydarzenia, integrujące Niemców i Polaków. Fot. Natalia Dyjas Barbara Krzeszewska-Zmyślony od lat organizuje wydarzenia, integrujące Niemców i Polaków.
Natalia Dyjas-Szatkowska

O zakrojonej na szeroką skalę integracji Polaków i Niemców rozmawiamy z Barbarą Krzeszewską-Zmyślony z Centrum Kultury i Języka Niemieckiego

Centrum działa w Zielonej Górze już dwadzieścia lat. Jak narodził się pomysł jego stworzenia?

Gdy się mieszka w takim miejscu, jak Zielona Góra, że wystarczy godzina, by dotrzeć do niemieckiej granicy, i ma się odpowiednie warunki, by takie miejsce stworzyć, to trzeba tę szansę wykorzystać. Wszystko po to, by poznawać wzajemną kulturę Polski i Niemiec. Ale i zbliżać Polaków i Niemców tutaj, na pograniczu. To wszystko nie mogłoby się odbyć bez wsparcia uniwersytetu i przychylnych osób.

Z czego jest Pani dumna po dwudziestu latach działalności Centrum?

Z tego, że przetrwałam tyle czasu! (śmiech). I że udało mi się pozyskać ludzi z różnych środowisk, jednostek kulturalno-
-oświatowych. Uważam, że nauka języka naszego sąsiada jest wciąż traktowana przez oświatę po macoszemu. A myślę, że warto już od najmłodszych lat uczyć się tego języka. Dzięki jego znajomości poznanie kolejnego jest dużo łatwiejsze. Celem Centrum jest wychowywanie świadomych Europejczyków.

Co nasi sąsiedzi, młodzi Niemcy, mówią o Polakach?

Jeżeli uczą się języka polskiego, to są niezwykle otwarci na polską kulturę, jej różnorodność.
Przez lata działalności Centrum spotykałam się z fantastyczną młodzieżą m.in. z Guben czy Cottbus. Chcieli naprawdę uczyć się polskiego, odkrywać coś nowego. Budować relacje polsko-niemieckie można naprawdę na różne sposoby.

Chociażby?

Proponowałam młodzieży z Polski i Niemiec stworzenie wspólnego spektaklu. Ciekawą inicjatywą są organizowane przez nas Dni Niemieckie czy Dni Polsko-Niemieckie. Każda okazja jest dobra, by budować porozumienie, niezależnie od wieku zaangażowanych w dany projekt. Pamiętam taką historię: dzieci z zielonogórskiego przedszkola odwiedziły te z Cottbus. Mała Niemka bawiła się z Polką. Każda mówiła w swoim języku. W którymś momencie zbliżał się koniec zabawy. A ta mała Niemka wstała i powiedziała w swoim języku: „Ja cię nie rozumiem, ale i tak ciebie lubię”.

Czyli budować porozumienie można niezależnie od wieku?

Oczywiście! Działaniami w Centrum staramy się dotrzeć do każdej grupy.

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańcówsprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: natalia.dyjas@polskapress.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.