Chcemy pokazać, że można pomagać innym [WIDEO]

Czytaj dalej
Natalia Dyjas-Szatkowska

Chcemy pokazać, że można pomagać innym [WIDEO]

Natalia Dyjas-Szatkowska

O chęci i pomoc w zaangażowaniu syryjskim rodzinom z Aleppo rozmawiamy z Zofią Szozdą z grupy Wspólna ZG.

Chcą Państwo nieść pomoc. W jaki sposób?
Wspólna ZG chciałaby sprowadzić jedną rodzinę lub kilkoro dzieci z Aleppo, w Syrii. Wspiera nas kilka organizacji, wspólnie zastanawiamy się, co zrobić, jakie najlepsze rozwiązanie znaleźć. Chcielibyśmy pomóc rodzinie lub dzieciom. Może udałoby nam się uratować dziesięcioro, pięcioro dzieci? To nie chodzi o liczbę, ale o pomoc. O to, by przełamywać bariery. Chcemy pokazać, że można pomagać.

To ile osób chcą Państwo sprowadzić do miasta?
Na pewno nie stu, dwustu uchodźców, ale jedną rodzinę lub kilkoro dzieci. Dzieci mogłyby trafić na początku do placówek opiekuńczo-wychowawczych. Następnie ci, którzy sprostaliby wymaganiom, może mogliby takie dziecko adoptować. Dzieci mogłyby też trafić do rodzin zastępczych.

Czytaj więcej 9 stycznia w papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej" oraz w serwisie plus.gazetalubuska.pl

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańców, sprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: ndyjas@gazetalubuska.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.