Chcesz polepszyć miasto?

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Chcesz polepszyć miasto?

Jarosław Miłkowski

Z jakimi problemami zgłaszają się do radnych mieszkańcy? Chcą m.in. chodników i oświetlenia. W sobotę podczas Dni Gorzowa na wysłuchanie Waszych spraw czekać będą nasi dziennikarze.

– To nie zastąpi klasycznych dyżurów, ale na pewno jest nową formą kontaktu z wyborcami. Z jednej strony dyżury cieszą się z roku na rok coraz mniejszym zainteresowaniem. Z drugiej, od kiedy jestem aktywny w inter¬necie, dostaję coraz więcej zgłoszeń od mieszkańców – mówi nam Robert Surowiec z PO, przewodniczący rady miasta (w środę może zostać odwołany na
wniosek PiS-u). Uruchomił stronę internetową Polepsz Gorzów, przez którą zbiera informacje od mieszkańców o pilnych sprawach do załatwienia.

Liczy się też drobnostka

– My, jako radni, pochylamy się często nad dużymi sprawami, natomiast mieszkańcy często potrzebują załatwienia drobnostek – mówi Surowiec. W niespełna dwa tygodnie gorzowianie zgłosili mu już kilkanaście tematów. Przykłady? Jeden z mieszkańców prosi o remont chodnika przy ul. Waryńskiego, który jest tak zniszczony, że ciężko po nim przejechać wózkiem. Inny z kolei zwraca uwagę na to, że przy wyjeździe z ul. Folwarcznej w ul. Dobrą stoi bardzo... obrośnięte drzewo, co utrudnia kierowcom włączanie się do ruchu. Mieszkańcy tej części miasta zwracają także uwagę na to, że przy ul. Ustronie nie ma żadnej lampy ulicznej.

Kolejny gorzowianin napisał do Surowca w sprawie ścieżki rowerowej i wypunktował, że koło ronda św. Jerzego jest ona nieoznakowana. – Większość z tych spraw przełoży się na interpelacje do prezydenta. Część z nich skierujemy do straży miejskiej. O postępie w załatwianiu tych spraw na bieżąco będziemy informować na stronie internetowej – mówi przewodniczący Surowiec.
Chcecie podpowiedzieć temu radnemu, co należy polepszyć? Wejdźcie na stronę www.polepsz.pl. Z innymi sprawami możecie zgłaszać się telefonicznie (95 7355 544) lub mailowo (r.surowiec@ ecf.pl).

Robert Surowiec
Jarosław Miłkowski Robert Surowiec

Przewodniczący rady nie jest, rzecz jasna, jedynym radnym, który szuka kontaktu z wyborcami tylko na dyżurach. Ponad rok temu Izabela Piotrowicz z Patrykiem Broszką zachęcali mieszkańców do wskazywania im pozostawionych w Gorzowie wraków samochodowych, a następnie ich listę z namiarami przekazywali straży miejskiej. – Zgłoszeń było 180. Po interwencjach część wraków została usunięta przez właścicieli. Strażnicy usunęli 15 wraków. Dziś nie ma żadnego wraku, który by stał na terenach należących do miasta. Jeśli gdzieś są, to stoją na parkingach, na których miasto nie może interweniować
– mówi radna PO (mail: piotrowicz.iza@gmail.com, tel. 531 501 889).

Ze swoimi problemami gorzowianie zgłaszają się też do radnej Grażyny Wojciechowskiej (wojciechowskagrazyna@wp.pl, tel. 604 239 387).

– Przeważnie jest to od 3 do 5 osób dziennie. Proszą, by miasto negocjowało ze szpitalem możliwość rehabilitacji. Wiele interwencji dotyczy bezpieczeństwa. Mieszkańcy chcą, aby walczyć z dopalaczami. Proszą m.in. o wycięcie topoli, które mogą zniszczyć nowy chodnik w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 13. Wiele rzeczy udało się załatwić, na przykład ławeczki przy DPS-ie – wylicza radna.

Czekamy na Was

Na wysłuchanie Waszych problemów (nie licząc codziennej obecności w redakcji) czekać będziemy także my – dziennikarze „GL”. W sobotę 2 lipca w godz. 12-18 zapraszamy do naszego stanowiska, które podczas Dni Gorzowa będziemy mieć na bulwarze. Naszym gościem będzie prezydent Jacek Wójcicki. Szczegóły niebawem.

Chcecie zadzwonić lub napisać do radnych? Oto ich adresy mejlowe oraz numery telefonów:

Jarosław Miłkowski

Jestem dziennikarzem gorzowskiego działu miejskiego "Gazety Lubuskiej". Zajmuję się tym, co na co dzień dzieje się w Gorzowie - opisuję to, co dzieje się w magistracie, przyglądam się miejskim inwestycjom, jestem też blisko Czytelników. Często piszę teksty o problemach, z którymi mieszkańcy przychodzą do naszej redakcji w Gorzowie (Park 111, ul. Sikorskiego 111, II piętro). Poza tym bliskie mi są tematy związane z Kościołem. Od dzieciństwa jestem też miłośnikiem żużla, więc zajmuję się też tą dyscypliną sportu. Gdy żużlowcy rozgrywają sparingi, turnieje szkoleniowe a także jeżdżą w turniejach za granicą Polski, wybieram się tam z aparatem fotograficznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.