"Ciepła szafa" w Nowej Soli sprawdziła się. Ciągle ktoś coś do niej dokłada, a ktoś wyciąga. Warto było skorzystać z pomysłu innych miast

Czytaj dalej
Fot. Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak

"Ciepła szafa" w Nowej Soli sprawdziła się. Ciągle ktoś coś do niej dokłada, a ktoś wyciąga. Warto było skorzystać z pomysłu innych miast

Eliza Gniewek-Juszczak

Sprawdziła się „Ciepła szafa” postawiona przy kościele pw. św. Antoniego w grudniu. – Zarówno, potrzebujący, jak i ofiarodawcy, to osoby w różnym wieku. Częściej się zdarza, że ubrania przynoszą kobiety, a odbierają mężczyźni – zauważa jeden z braci z parafii.

– Kiedy przejeżdżam tamtędy widzę, że rzeczy się zmieniają, a ludzie zaglądają do szafy. To był dobry pomysł. Korzystają z tego miejsca osoby uboższe – uważa Aleksander Tomaszewski, prezes nowosolskiego koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, które prowadzi noclegownię w mieście.

Szafę zbudowali pracownicy robót publicznych. Stanęła pomiędzy kościołem, a parafią pw. św. Antoniego. Można tutaj zostawiać kurtki, swetry i zimowe buty – czystą odzież, która może przydać się innym.

Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Eliza Gniewek-Juszczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.