Co dzisiaj wiemy o lubuskiej miedzi, która jest w okolicy Nowej Soli, Siedliska i Kolska? Informacji przybywa

Czytaj dalej
Fot. Firma Miedzi Copper
Eliza Gniewek-Juszczak

Co dzisiaj wiemy o lubuskiej miedzi, która jest w okolicy Nowej Soli, Siedliska i Kolska? Informacji przybywa

Eliza Gniewek-Juszczak

Odkryte złoże miedzi jest w gminach Kolsko, Nowa Sól i Siedlisko, a także w gminie Sława w powiecie wschowskim i gminie Bojadła w powiecie zielonogórskim. Kiedy zacznie się wydobycie?

Firma Miedzi Copper Corp poinformowała w tym tygodniu, że po zatwierdzeniu przez Ministerstwo Klimatu dokumentacji na poziomie C2 i tym samym wpisania do Bilansu Zasobów Kopalin Polskich, chce rozmawiać o następnych krokach na drodze do realizacji inwestycji.

Oczekiwane spotkanie w sprawie wydobycia miedzi

- Mieliśmy się z Państwem spotkać już 18 marca niestety ze względu na pandemie musieliśmy przełożyć nasze oficjalne plany. Jednakże pomimo wielu przestojów związanych z epidemią nam w międzyczasie udało się zakończyć kolejny etap związany z wywierceniem kolejnego otworu – powiedział prof. Stanisław Speczik, dyrektor generalny Miedzi Copper Corp (MCC), cytowany w komunikacie firmy.
– Pod naszą ziemią leżą skarby warte nawet 260 miliardów zł. Trzeba tylko umieć po nie sięgnąć. No i wystarczy nie przeszkadzać – napisał po spotkaniu senator Wadim Tyszkiewicz na Facebooku.
W rozmowie z Gazetą Lubuską podkreślił, że dzisiaj na pewno jesteśmy dalej niż byliśmy dwa lata temu. Kolejne odwierty są zatwierdzone, są wyniki badań złóż. – Z uporem maniaka będę powtarzał, że skarb, który leży dwa tysiące metrów pod ziemią nie ma żadnej wartości. Jest tyle samo wart co piasek, czy woda, dopiero wydobyty na powierzchnię ma swoją wartość. Ważna jest kwestia, jak go wydobyć i na tym zarobić? – powiedział W. Tyszkiewicz.

Złoże miedzi łączy lubuskie powiaty

- Odkryte złoże jest na terenie gmin Kolsko, Nowa Sól i Siedlisko, w powiecie nowosolskim, gminy Sława w powiecie wschowskim oraz gminy Bojadła w powiecie zielonogórskim - informuje firma Miedzi Copper. - Nowe złoże znajduje się na głębszym niż do tej pory eksploatowanym w Polsce poziomie wydobycia. Jednakże na świecie takie projekty nie są niczym nowym. Przykładem takiej kopalni może być zakład Kidd Creek - 27 km na północ od Timmins, w kanadyjskim Ontario wydobywa się miedź i cynk., gdzie poziom wydobycia sięga już ponad 2930 metrów.
– Wykonaliśmy fenomenalną pracę na rzecz uruchomienia kopalni miedzi w województwie lubuskim. Dzięki naszym działaniom inwestor jest wciąż zainteresowany, bo po tym, co go spotkało, już dawno chciał wyprowadzić swoje działania z Polski – przyznał w rozmowie z "GL" radny województwa Łukasz Mejza. – Wciąż czeka nas bardzo dużo pracy, ponieważ blokada w Warszawie jest niestety bardzo mocna, ale wiemy, że to jest dziejowa szansa dla naszego województwa. Dlatego dalej będziemy się bić o lubuską miedź.

W planie nowoczesne technologie wydobywcze

W komunikacie firmy podkreślono, że przy projektowaniu kopalni zaproponowano wdrożenie najnowszych technologii górniczych, takich jak m.in. podziemnej przeróbki kopaliny i wynoszenie na powierzchnię koncentratu, stosowania pasty do podsadzania, wykorzystanie zdalnie sterowanych maszyn elektrycznych oraz użycie klimatyzacji z użyciem zawiesiny lodowej).

Potwierdzona zostaje nie tylko sama obecność złoża, ale także jego ekonomiczna opłacalność wydobycia. Złoże Nowa Sól jest wyjątkowo bogate w miedź.

- Zatwierdzenie dokumentacji C2 jest także dodatkowo ważnym wydarzeniem, ponieważ potwierdzona zostaje nie tylko sama obecność złoża, ale także jego ekonomiczna opłacalność wydobycia. Złoże Nowa Sól jest wyjątkowo bogate w miedź - minimalna zasobność złoża na poziomie 1900-2400 m to 60kg/m2, znacznie przewyższająca rekomendowane przez Ministerstwo Środowiska minimum 35kg/m2. Prawdą natomiast jest, iż średnia wartość sięga ponad 100 kg/m2 – mówił na spotkaniu z samorzadowcami prof. Stanisław Speczik.
W program poszukiwań miedzi i srebra Grupa Miedzi Copper Corp zainwestowała do tej pory ponad 400 mln złotych. Realizacja projektu budowy kopalni wiązałaby się z inwestycją około 4 mld dolarów.

Poseł Jerzy Materna zapewnił, że żadnej takiej blokady w Warszawie nie ma. – To jest temat bardzo trudny, ale firma nie zwalnia i idzie do przodu swoim cyklem, nie zatrzymała się. Jest na dobrej drodze – powiedział J. Materna, który od lat śledzi działania związane z inwestycję i uczestniczył w czwartkowym spotkaniu.

Tysiące ton rudy miedzi i srebra, i miliardy złotych na inwestycję

Przypomnijmy, w lutym 2020 r. firma Zielona Góra Copper otrzymała decyzję o zatwierdzeniu dokumentacji geologicznej nowego złoża rud miedzi i srebra „Nowa Sól”. Zatwierdzone zasoby złoża szacowana są na prawie 848 481 tys. ton rudy, 10 583 tys. ton miedzi oraz 36 410 ton srebra. Jest to pierwsze, od ponad 40 lat, całkowicie nowo odkryte złoże w Polsce.

Jest to pierwsze, od ponad 40 lat, całkowicie nowo odkryte złoże w Polsce.

Miedzi Copper Corp, w której skład wchodzi Zielona Góra Copper, prowadzi w Polsce od 9 lat program poszukiwań miedzi i srebra w obszarze monokliny przedsudeckiej. W realizację tego programu Grupa zainwestowała dotychczas 400 mln złotych. Budowa kompleksu wydobywczego to kolejny koszt rzędu 13-15 mld złotych.
Dokumentacja geologiczna nowego złoża powstała w wyniku prac geologicznych przeprowadzonych przez spółkę Zielona góra Copper, która wchodzi w skład Grupy Miedzi Copper.

Pracownicy do kopalni. Kto będzie mógł dostać pracę?

Około 8,5 tysiąca miejsc pracy ma być w kompleksie wydobywczym. O potrzebach zatrudnienia wykwalifikowanej kadry rozmawiały przedstawicielki powiatu i OPZL-u z dyrektorem generalnym spółki. Spotkanie odbyło się w takim gronie, bo to właśnie powiat prowadzi szkoły ponadpodstawowe, które mogą wykształcić przyszłych pracowników przedsiębiorstwa. Z prof. Stanisławem Speczikiem spotkały się Sylwia Wojtasik, członek zarządu powiatu i Bogumiła Ulanowska, wiceprzewodnicząca Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej i jednocześnie radna powiatu.

Wiadomo, że sprawa budowy kopalni jest odwleczona w czasie, to nie jest kwestia, ani na dzisiaj, ani na jutro.

– Wiadomo, że sprawa budowy kopalni jest odwleczona w czasie, to nie jest kwestia, ani na dzisiaj, ani na jutro – przyznaje Bogumiła Ulanowska i wyjaśnia, dlaczego ruszyły rozmowy o przyszłej kadrze planowanej kopalni. – Wielu członków OPZL posiada już klasy patronackie w szkołach ponadpodstawowych. To spotkanie miało na celu zbadanie, czy firma będzie miała takie potrzeby, czy jest zainteresowana taką współpracą. Bardzo dobrze, że do tego spotkania doszło. Obie strony tak twierdzą i jest to początek, miejmy nadzieję, owocnej współpracy.
Sylwia Wojtasik podkreśla, że przygotowanie odpowiedniej bazy edukacyjnej to proces wymagający czasu i eksperckiego wsparcia. - Konieczna jest ścisła współpraca z przedsiębiorstwem w zakresie edukacji i lokalnego rynku pracy – mówi S. Wojtasik. – Chcielibyśmy, wykorzystując możliwości samorządowe, w sposób profesjonalny i wyczerpujący przygotować i zrealizować odpowiednią strategię, która pozwoli w niedalekiej przyszłości uniknąć powszechnych problemów z doborem odpowiednio wykwalifikowanej kadry.

ZOBACZ TEŻ WIDEO: W Nowej Soli rok 2021 będzie rokiem zmian. Sprawdź, co się wydarzy

[promo]2911[/promo]

[promo]1347;1;Polub nas na fb[/promo]

Eliza Gniewek-Juszczak

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

romkl

Ciekawe ile odwiertow poszukiwawczych jest w tych 400mln? Na tej głębokości u nas to chyba musiałyby pracować maszyny. Być może KGHM byłby zainteresowany odkupieniem projektu - ale dzięki nie trafionym inwestycjom za granicami kraju będzie bardziej ostrożny. Bo czasami nie chodzi by złapać króliczka ale by gonić go.

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.