Co nowego w Starym, czyli jak teatr zmienił się w operę mydlaną

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polska Press
Anna Piątkowska

Co nowego w Starym, czyli jak teatr zmienił się w operę mydlaną

Anna Piątkowska

W ostatnich tygodniach o Starym Teatrze znowu jest głośno. I znowu nie z powodu spektakli, które publiczność nagradzałaby owacjami na stojąco. Powodem do dyskusji o narodowej scenie jest repertuar, w którym, póki co, nie widać premier. No i postać - który to już raz? - reżysera Jana Klaty.

Tydzień temu oburzyłam Jana Klatę. Konkretniej - oburzyło go pytanie, którym zakończyłam artykuł o sytuacji w Starym Teatrze (tekst napisałam po tym, jak Teatr opublikował kolejne oświadczenie dotyczące zerwania współpracy z tym reżyserem).

Moje pytanie brzmiało: czy czeka nas neverending story z Teatrem w roli głównej? I choć oburzyło ono Klatę, to nietrudno odnieść wrażenie, że serial ze Starym w roli głównej trwa.

Serial o tym, czyja jest scena narodowa.

Pozostało jeszcze 92% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anna Piątkowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.