Co zrobić z jedzeniem po świętach? [WIDEO]

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Co zrobić z jedzeniem po świętach? [WIDEO]

Jarosław Miłkowski

- Po świętach warto zrobić potrawę w rodzaju eintopf - mówi Anna Sibera - Pisarewicz, szef kuchni w restauracji Pycha Ryba w Gorzowie.

Co ze świątecznego jedzenia zostaje najczęściej po Bożym Narodzeniu?
To ryba, pieczone mięsa, śledziki. Generalnie sporo jedzenia.
Najczęściej spotykam się z tym, że zostaje sporo mięsa i wędlin. Co można z nimi zrobić, aby nie wyrzucać?
Na święta często robi się bigos jarski. Można więc go wzbogacić i to właśnie do niego skroić kiełbasę, która nam została po świętach. Ale jest jeszcze inny sposób na jedzenie, które nam zostało. Wystarczy zaprosić do domu swoich znajomych (śmiech). Warto więc wziąć też jedzenie do pracy. Z potrawami na święta jest jednak tak, że często jest przekształcić je w coś innego. Z tych produktów, z którymi da się coś zrobić, można przygotować danie eintopf (po niemiecku: jeden garnek).
Co to takiego?
Po świętach ludzie chcą zjeść trochę ziemniaków, których w Boże Narodzenie się wielu nie je. Można więc przygotować trochę ziemniaków, paprykę, a do tego dorzucić mięso i to, co nam zostało. To wszystko wrzuca się do jednego garnka i w ten sposób mamy posiłek na obiad. Ziemniaki najlepiej też przygotować do tych wszystkich ryb czy mięs, które nam zostały. Wystarczy tylko przygotować jakiś dobry sos, który doda smaku. By jednak nie mieć tego problemu, warto przy kolejnych świętach pamiętać, aby kupować tylko tyle jedzenia, ile potrafimy zjeść.

Jarosław Miłkowski

Jestem dziennikarzem gorzowskiego działu miejskiego "Gazety Lubuskiej". Zajmuję się tym, co na co dzień dzieje się w Gorzowie - opisuję to, co dzieje się w magistracie, przyglądam się miejskim inwestycjom, jestem też blisko Czytelników. Często piszę teksty o problemach, z którymi mieszkańcy przychodzą do naszej redakcji w Gorzowie (Park 111, ul. Sikorskiego 111, II piętro). Poza tym bliskie mi są tematy związane z Kościołem. Od dzieciństwa jestem też miłośnikiem żużla, więc zajmuję się też tą dyscypliną sportu. Gdy żużlowcy rozgrywają sparingi, turnieje szkoleniowe a także jeżdżą w turniejach za granicą Polski, wybieram się tam z aparatem fotograficznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.