Anna Chreptowicz

Czy długie kolejki przed ośrodkiem w Babimoście są konieczne?

Czy długie kolejki przed ośrodkiem w Babimoście są konieczne?
Anna Chreptowicz

- To niedorzeczne. Żeby się zarejestrować do lekarza, musimy stać w kolejce przed przychodnią. Dlaczego? - denerwują się mieszkańcy.

W Babimoście od lat z powodzeniem funkcjonuje Gminny Ośrodek Zdrowia. Okazuje się jednak, że nie wszyscy mają na temat jego działalności pozytywną opinię. - Żeby się do lekarza zarejestrować, to trzeba o wiele wcześniej przyjść i stać w kolejce na zewnątrz, bo przychodnia zamknięta - denerwuje się Kazimierz Ludowicz i dodaje, że czuje się poniżony takim traktowaniem. Tym bardziej, kiedy za oknem zimno, a pacjenci stoją przed przychodnią w długiej kolejce. - Gdyby chociaż ten ganek oszklili, żeby się można było schronić. A tam nic..., na dworze trzeba stać, bo wcześniej przychodni nie otworzą.

Podobnego zdania jest Edward Garlikowski

- Ja kiedy zachoruję, to czekam dwa dni i dopiero się rejestruję do lekarza. Jakoś nie wyobrażam sobie stać na zimnie z gorączką... Wychodzi na to, że sam nieco muszę się podleczyć, zanim pójdę do lekarza. Tylko, po co wtedy mam iść, jak już prawie jestem zdrowy? - pyta.

Choć są i tacy mieszkańcy, według których porannych kolejek przed przychodnią mogłoby nie być wcale.

Pani Maria uważa, że wynikają one ze starych przyzwyczajeń niektórych z pacjentów. W szczególności tych przyjeżdżających do przychodni z miejscowości położonych wokół Babimostu. - Był tutaj taki lekarz, co pracował bez umiaru. Obojętnie która była godzina, on zawsze kogoś przyjął, nawet jak się w nocy zadzwoniło. Prawdziwy lekarz z powołania. I przyzwyczaił ludzi do tego, że lekarz o każdej godzinie przyjmie - opowiada kobieta. - W przychodni rejestracja jest od 7.30 i w zasadzie nie ma problemu z tym, żeby się do któregoś z lekarzy dostać, ale ludzie i tak przychodzą wcześniej. Jedni stoją przed drzwiami, a inni siedzą w samochodzie i czekają. To dziwne, tym bardziej, że do przychodni można się przecież rejestrować także telefonicznie... wcale nie trzeba wystawać przed jej drzwiami skoro świt.

W Gminnym Ośrodku Zdrowia aktualnie przyjmuje trzech lekarzy rodzinnych.

Od dzisiaj pracę zaczyna również pediatra, która przejmie od swoich kolegów wszystkich małych pacjentów. Jeden lekarz jest na zwolnieniu, ale kiedy wróci, w przychodni będzie w sumie pięciu lekarzy. - Uważam, że to bardzo dużo jak na tak niewielkie miasto. Miesięcznie przyjmujemy ok. 2.000 pacjentów. To też o czymś świadczy - mówi Jacek Zatorski, kierownik ośrodka. Przyznaje, że o problemie porannych kolejek wie. Jednak nie ma pomysłu na to, jak problem rozwiązać.

Czy długie kolejki przed ośrodkiem w Babimoście są konieczne?
Mariusz Kapała GL Edward Garlikowski kiedy zachoruje, woli zostać w domu. Nie widzi bowiem sensu w staniu na zimnie w długiej kolejce.

- Lekarze zaczynają przyjmować pacjentów od 8.00. Rejestracja jest czynna od 7.30 i przebiega góra 10 minut. Nie widzę więc sensu, żeby przychodnię otwierać wcześniej. A po co mieszkańcy zbierają się przed nią z samego rana? Nie mam pojęcia - tłumaczy i dodaje, że w maju zeszłego roku w Gminnym Ośrodku Zdrowia również był problem z kolejkami. Jednak wówczas wynikały one ze zbyt małej liczby lekarzy.

Anna Chreptowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.