Czy ratusz doczeka się remontu?

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Natalia Dyjas-Szatkowska

Czy ratusz doczeka się remontu?

Natalia Dyjas-Szatkowska

Ostatnie miesiące to czas wielu zmian w mieście: rosną nowe budynki, modernizowane są parki, ale i główne ulice. A co z naszym ratuszem? Pytamy, czy i on doczeka się w najbliższym czasie odnowy...

Zielonogórski ratusz, to nie tylko obowiązkowy punkt programu turystycznych wycieczek, ale często również... miejsce, które wywołuje sporo emocji, zarówno wśród mieszkańców, jak i wśród radnych na sesjach.

- Powinniśmy ten nowy zegar na wieży dać do reklamacji! - mówił Andrzej Brachmański, radny klubu Zielona Razem. Dlaczego? Bo, jak mówi Brachmański, sporo mieszkańców zgłosiło problem słabej widoczności godziny na nowym cyferblacie... Choć jest podświetlony, nie widać wskazówki. Mieszkańcy widząc wieczorem nowy zegar albo się śmieją, albo denerwują.

Przypomnijmy, że nowy zegar zastąpił stary, który szwankował po zeszłorocznych burzach. A, jak powiedziano nam w urzędzie miasta, ten nowy z czarnym cyferbaltem, jest zgodny z historycznym czasomierzem, który wskazywał mieszkańcom godzinę przed II wojną światową. Czekamy zatem na poprawkę...

Ale nowy zegar, to nie jest jedyna zmiana w ratuszu. Jak udało nam się dowiedzieć w magistracie, ratusz może doczekać się kolejnych modernizacji... Jeszcze w tym roku powinien być gotowy projekt zmian tego budynku. A po jego zatwierdzeniu złożone zostaną wnioski o dofinansowanie inwestycji.

- Staramy się, aby miasto wyglądało pięknie - mówi prezydent Janusz Kubicki. - Ratusz też ma już kilka elementów, które wymagają poprawy. A jest wizytówką Zielonej Góry, więc chcemy dokonać drobnego liftingu i przywrócić mu świetność. Choć nie wygląda on źle, to moim zdaniem powinien prezentować się rewelacyjnie.

Co w takim razie jeszcze zmieni się w najbliższym czasie w wyglądzie ratusza?

- Będziemy pracowali nad elewacją - dodaje prezydent Kubicki. - Oczywiście wszystkie roboty będą musiały być uzgadniane z konserwatorem zabytków. On ma tu głos decydujący. Ale mam nadzieję, że zmiany w wyglądzie ratusza nastąpią dość szybko.
Mieszkańcy, ale i radni pytają też o możliwość udostępnienia ratuszowej wieży turystom.

- Pytają o często o to nasi goście - mówiła na ostatniej sesji radna Eleonora Szymkowiak (PiS). - To byłaby duża atrakcja.
Także radna Bożena Ronowicz (PiS) proponowała, by wycieczki mogły oglądać widok miasta z ratuszowej wieży.
Mieszkańcy dodają, że udało się to niedawno zrobić w Świebodzinie. Ratuszowa wieża stała się dużą atrakcją, choć nie tak wielką jak pomnik Chrystusa Króla.

Jak mówi pan Tomasz, mieszkający na deptaku, nasza wyróżnia się tym, że jest krzywa. Nie trzeba jechać do włoskiej Pizy.
Prezydent Janusz Kubicki kilka razy już tłumaczył, że miasto myśli o ratuszowej wieży. Na razie jednak nie można na nią wpuścić turystów, bo jest to zbyt niebezpieczne. Trzeba by dokonać znaczących zmian i wpuszczać na górę turystów małymi grupkami.
- Udostępnienie wieży to wyzwanie - zauważa radny Marcin Pabierowski (PO). - Ale pod kątem budowlanym myślę, że realne.
Jedno jest pewne: w najbliższym czasie zmieni się okolica ratusza, bo miasto opublikowało właśnie wyniki konkursu na motyw, który miałby się pojawić na donicach, stojących na starówce. Najbardziej podobały się dwa pomysły: z motywem winnicy i symbolem winogrona. I to niebawem one znajdą się na klombach.

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańców, sprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: ndyjas@gazetalubuska.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.