Czy urzędnicy marszałka są najdrożsi w całym kraju? [grafika]

Czytaj dalej
Fot. Fot. 123RF
Jarosław Miłkowski

Czy urzędnicy marszałka są najdrożsi w całym kraju? [grafika]

Jarosław Miłkowski

Urzędnicy marszałka mazowieckego są „najtańsi” w przeliczeniu na mieszkańca. Wskazują też, że u nas wydaje się najwięcej.

- Nasze województwo liczy zaledwie milion mieszkańców, a to sprawia, że koszty administracyjne liczone „na głowę” zawsze będą wyższe niż w przypadku większych i liczebniejszych województw - mówi Michał Iwanowski, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego w Zielonej Górze. Odnosi się on do danych, jakie właśnie przedstawili urzędnicy marszałka mazowieckiego. Obliczyli oni, że w przeliczeniu na jednego mieszkańca koszty utrzymania w tym roku administracji wyniosą ich urząd 24,65 zł. Dane porównali też z wydatkami w innych województwach. Wyszło, że nikt nie wydaje - podkreślmy: na mieszkańca - mniej od nich.

Co istotne, z obliczeń mazowieckich urzędników wynika również, że najwięcej - na głowę - wydaje Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego. U nas idzie na administrację ponad dwa razy więcej, bo 56,45 zł na mieszkańca.

Jak swoje wydatki tłumaczą na Mazowszu, które liczy aż 5,3 mln mieszkańców?

- Jeśli chodzi o nas, każda złotówka jest wyjątkowo skrupulatnie monitorowana. Szukamy oszczędności wszędzie tam, gdzie to możliwe. Przykładem są wspólne zakupy. Pod koniec zeszłego roku zarząd podjął decyzję o utworzeniu grupy do wspólnych zakupów. Mają one dotyczyć artykułów biurowych, komputerów, samochodów, serwerów czy systemów szyfrowania danych i bezpieczeństwa - mówi Marta Milewska, rzeczniczka prasowa mazowieckiego urzędu marszałkowskiego. Co zrozumiałe, o wielkości oszczędności mówić jest za wcześnie.

ile kosztuje administracja
Create column charts

Koszty w przeliczeniu na jednego mieszkańca województwa. Źródło: mazowiecki urząd marszałkowski

Wysokie wydatki na administrację wynikają w Lubuskiem nie tylko z uwagi na skalę województw (należymy do jednych z mniejszych województw).

- W naszym urzędzie są departamenty, które zajmują się obsługiwaniem funduszy unijnych, natomiast w innych urzędach marszałkowskich zajmują się tym jednostki poza urzędem. Po odjęciu kosztów związanych z zarządzeniem funduszami europejskimi nakłady na nasz urząd w przeliczeniu na mieszkańca wyniosłyby 32,89 zł i lokowałyby nasz region wśród dużo „tańszych” - mówi rzecznik. - Pominięcie tego wątku w zestawieniu sprawia, że Lubuskie niesłusznie zostało przedstawione jako najdroższy urząd marszałkowski w Polsce. Zakres zadań realizowanych przez wszystkie urzędy marszałkowskie w kraju jest zbliżony i nie zależy od liczby mieszkańców - dodaje Iwanowski.

Czy nasi urzędnicy nie potrafią oszczędzać?
Fot. 123RF Czy nasi urzędnicy nie potrafią oszczędzać?

1,5 mln zł oszczędności

- Wszystkie nasze wydatki podlegają kontroli, także w oparciu o zasadę celowości i efektywności. Nie ponosimy zbędnych wydatków - mówi Katarzyna Turczyniak, dyrektor departamentu administracyjno-gospodarczego w Urzędzie Marszałkowskim w Zielonej Górze. Choć do żadnej grupy zakupowej urzędnicy marszałka nie należą, to w zeszłym roku udało się im zaoszczędzić 1,5 mln zł poprzez wstrzymanie wypłat z funduszu nagród.

Płacą za czynsz w Belgii

Skoro już jesteśmy przy liczbach... W planach na ten rok urząd marszałkowski ma wydanie prawie 33,6 mln zł na administrację (to kwota bez kosztów zarządzania funduszami europejskimi oraz bez wydatków na remonty). Wynagrodzenia i pochodne od tego pochłoną 27,7 mn zł. Ponad 5 mln zł wydane zostaną na energię, usługi pocztowe, ochronę, sprzątanie czy konserwacje urządzeń.

Jarosław Miłkowski

Jestem dziennikarzem gorzowskiego działu miejskiego "Gazety Lubuskiej". Zajmuję się tym, co na co dzień dzieje się w Gorzowie - opisuję to, co dzieje się w magistracie, przyglądam się miejskim inwestycjom, jestem też blisko Czytelników. Często piszę teksty o problemach, z którymi mieszkańcy przychodzą do naszej redakcji w Gorzowie (Park 111, ul. Sikorskiego 111, II piętro). Poza tym bliskie mi są tematy związane z Kościołem. Od dzieciństwa jestem też miłośnikiem żużla, więc zajmuję się też tą dyscypliną sportu. Gdy żużlowcy rozgrywają sparingi, turnieje szkoleniowe a także jeżdżą w turniejach za granicą Polski, wybieram się tam z aparatem fotograficznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.