Czytelnik ma już dość. - Pociągi nie dają nam spokojnie żyć! - mówi GL [GALERIA]

Czytaj dalej
Fot. materiały Czytelnika/google streetview
Tomasz Rusek

Czytelnik ma już dość. - Pociągi nie dają nam spokojnie żyć! - mówi GL [GALERIA]

Tomasz Rusek

Pierwsza syrena pociągu wyje o 6.50. Ostatnia po 22.00. Plus kilka w ciągu dnia. I tak codziennie. Kilka metrów od domu! Pan Piotr ma już tego serdecznie dość!

Czytelnicy (w składzie pan Piotr, żona Ewa, syn Dawid i syn Oliwier) od 12 lat mieszkają przy ul. Sulęcińskiej w Gorzowie. Ich posesja graniczy z torowiskiem i przejazdem kolejowym. Dlaczego zgłosili się do GL? Bo już stracili cierpliwość i szukają pomocy. Oraz chcą nagłośnić swój problem.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Rusek

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Jakub M

Trąbienie nie jest przyjemną sprawą ani dla tego co trąbi ani dla tego, który jest zmuszony tego słuchać. I trąbi się i będzie trąbiło bo jest to niestety obowiązek każdego maszynisty. To nie jest czyjeś widzi mi się tylko takie jest prawo. To w którym miejscu i ile razy się trąbi decyduje nie przewoźnik tylko zarządca linii kolejowej który ustanawia lub znosi nakaz trąbienia poprzez ustawienie odpowiedniego wskaźnika przy którym maszynista ma obowiązek podać sygnał baczność. I jedynym podmiotem do dyskusji na temat zasadności podawania sygnału baczność tu czy indziej jest PKP PLK Zakład Zielona Góra. Tam powinno się kierować skargi na trąbienie.
Wracając do natężenia dzwięku syreny lokomotywy.
Pan piszący skargę jest diagnostą samochodowym i z pewnością wie że każdy pojazd czy to samochodowy czy kolejowy aby poruszać się po ziemi musi przejść niezbędne testy i homologacje. W przypadku lokomotywy sprawdza się też natężenie dźwięku syreny. Musi on być słyszalny z pewnej odległości aby Pan diagnosta nie wjechał pod rzeczoną lokomotywę. Niestety w Polsce wypadków na przejazdach mamy bardzo dużo i dopóki się to nie zmieni dopóty się będzie trąbiło. Dla przykładu podam że na 78 kilometrowym odcinku torów z Gorzowa do Zbąszynka trąbi się ok 70 razy.

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.