Łukasz Koleśnik

Dalsze przepychanki powiatu z byłą spółką

Pacjenci nie mogą pobrać swojej dokumentacji medycznej w szpitalu w Krośnie Odrz. Mogą to zrobić w Gubinie Fot. Archiwum Pacjenci nie mogą pobrać swojej dokumentacji medycznej w szpitalu w Krośnie Odrz. Mogą to zrobić w Gubinie
Łukasz Koleśnik

Nie rozwiązano kłopotów z dokumentacją medyczną. Choć nowa spółka już działa, to starostwo wciąż walczy z Grupą Nowy Szpital.

Zachodnie Centrum Medyczne działa już od dobrych kilkunastu dni. Pracuje nad zebraniem kadry i prowadzi rozmowy z NFZ na temat kontraktu.

Starostwo nie zakończyło jeszcze spraw z poprzednią spółką Grupą Nowy Szpital, która zarządzała krośnieńskim szpitalem. Tych jest kilka. Największą bolączką jest obecnie kwestia dostępu d dokumentacji medycznej.

Wielu ludzi próbuje odzyskać swoje dokumenty. Jedyną możliwością jest przyjazd do Gubina.

- Biuro jest tam czynne tylko w środę, przez zaledwie kilka godzin. To wielka uciążliwość dla mieszkańców - mówi wicestarosta Tomasz Kaczmarek. - Niektórzy chcą np. przenieść się do innej poradni i potrzebują dokumentacji. Muszą jechać specjalnie do Gubina. Spółka też dziwnie się zachowuje, ponieważ musi pobrać tę dokumentację z Krosna, zawieźć do biura pod granicę i tam udostępniać pacjentom - wyjaśnia Kaczmarek.

Dodaje również, że użyczyliby pomieszczeń w Krośnie Odrzańskim, aby ludzie nie musieli nadkładać drogi.
Zapytaliśmy przedstawicieli GNS o zaistniałą sytuację.

- Dokumentacja znajduje się obecnie w Krośnie i w Gubinie - wyjaśnia prezes byłej spółki, Michał Ogrodowicz. - Można przesyłać informacje o potrzebie pobrania dokumentacji medycznej pocztą elektroniczną bądź złożyć pisemny wniosek. Na stronie GNS jest zamieszony wzór - opowiada Ogrodowicz.

Dodaje, że do niedawna GNS nie mógł przebywać w budynkach w Krośnie Odrza-ńskim, gdyż zostały one zamknięte i czuwała nad nimi ochrona.

- Teraz jednak rozmawiamy z Zachodnim Centrum Medycznym m.in. o możliwości przekazania dokumentacji medycznej do nowej spółki - informuje Ogrodowicz.

Przepychanki wciąż trwają. Starosta Mirosław Glaz podczas ostatniej sesji rady powiatu zapowiedział, że będą starali się o odszkodowanie od spółki. Mowa nawet o 13 mln zł. - Rozmawialiśmy z prawnikami. Wkrótce odbędzie się kolejne spotkanie. Mamy podstawy, żeby starać się o odszkodowanie. Szczegóły przedstawimy wkrótce - mówi Kaczmarek.

Łukasz Koleśnik

Interesuje się sportem, głównie piłką nożną i koszykówką. Jestem zapalonym kibicem Borussii Dortmund. Biegam, dla zdrowia. Lubię kino, książkę, gry komputerowe. Nie mogę się rozstać z muzyką, więc pewnie mnie spotkasz ze słuchawkami na uszach. Studiowałem dziennikarstwo we Wrocławiu. O dziwo, pracuję jako dziennikarz. W Gazecie Lubuskiej jestem zatrudniony od kwietnia 2015 roku.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.