Dasz drobne bezdomnym, to przepiją!

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Dasz drobne bezdomnym, to przepiją!

Jarosław Miłkowski

Liczba bezdomnych w centrum Gorzowa spadła o połowę. Ale jak ktoś ciągle widzi śpiącego żula, to co mu po statystykach.

- Ja to bym ich od razu przegoniła. Jeśli chcą, niech siedzą sobie w miejscach, gdzie ich nie widać. Gdyby ich tu nie było, z miejsca Gorzów stałby się ładniejszy - denerwuje się Ewa Karpiś. Spotykam ją przed drzwiami do byłego banku w Przemysłówce w samym centrum Gorzowa. Kilkanaście metrów za nami na ławce przy fontannie śpi mężczyzna. Na oko 50-letni, ale tak zmęczony życiem, że - kto wie - może być i młodszy. Podobnych do niego widuję w mieście codziennie. I zawsze w centrum. Wyglądają i... pachną tak, że lepiej omijać z daleka.

Kilka metrów od „śpiącego”, na ławce siedzi Stanisław Jas, emeryt z Manhattanu. - Mi oni nie przeszkadzają. Bylebym tylko jakiegoś „zwierzaka” od nich nie załapał, gdy usiądę później na takiej ławce. Jeśli ktoś jest… hm… zmęczony, niech śpi – mówi pan Stanisław.

Żeby spotkać w Gorzowie bezdomnego czy kogoś na innym życiowym wirażu, nie muszę się wysilać. Gdy we wtorek po południu próbowałem policzyć, ilu ich w sumie jest, na ławkach przy byłym Empiku doliczyłem się siedmiu. Przy murach obronnych - czterech. Kolejnym był ten przed Przemysłówką.

Czytaj w magazynie „GL” z 12-13 sierpnia dla północy województwa i w serwisie plus.gazetalubuska.pl

Zobacz: Aldona Tyksińska: Mieszkaliśmy w pustostanach, na klatkach schodowych, ale zawsze razem

(wideo: Dzień Dobry TVN/x-news)

Jarosław Miłkowski

Jestem dziennikarzem gorzowskiego działu miejskiego "Gazety Lubuskiej". Zajmuję się tym, co na co dzień dzieje się w Gorzowie - opisuję to, co dzieje się w magistracie, przyglądam się miejskim inwestycjom, jestem też blisko Czytelników. Często piszę teksty o problemach, z którymi mieszkańcy przychodzą do naszej redakcji w Gorzowie (Park 111, ul. Sikorskiego 111, II piętro). Poza tym bliskie mi są tematy związane z Kościołem. Od dzieciństwa jestem też miłośnikiem żużla, więc zajmuję się też tą dyscypliną sportu. Gdy żużlowcy rozgrywają sparingi, turnieje szkoleniowe a także jeżdżą w turniejach za granicą Polski, wybieram się tam z aparatem fotograficznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.