Demonstracją chcą pokazać, że reforma zdewastuje edukację

Czytaj dalej
Fot. Natalia Dyjas
Natalia Dyjas-Szatkowska

Demonstracją chcą pokazać, że reforma zdewastuje edukację

Natalia Dyjas-Szatkowska

Już dziś, o godz. 18.00 pod zielonogórskim ratuszem odbędzie się demonstracja „Oświata - stop wycince Polski”. Czemu sprzeciwiają się protestujący?

- Powstała u nas lubuska opozycja - mówi Patryk Nowakowski z KOD-u. - Takie partie jak: Nowoczesna, Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, Sojusz Lewicy Demokratycznej, a także organizacje pozarządowe zaangażowały się w akcję, którą nazywamy „Stop wycince Polski”. Chcielibyśmy pokazać, czym nam zagraża dewastacja edukacji w Polsce.

Forum Rad Rodziców zapowiada, że przygotuje na dzisiejsze wydarzenia materiały informacyjne o tym, jakie konsekwencje czekają uczniów po wprowadzeniu reformy oświaty.

- Dopiero, kiedy ludzie dowiadują się, jak będzie wyglądać reforma, to wtedy otwierają im się oczy, jak będzie ona zła - przekonuje Jarosław Kostecki z Forum Rad Rodziców. - Musimy edukować mieszkańców i ewentualnie przygotować ludzi do referendum.

- Chciałabym zaprosić na to wydarzenie osoby, które chciałyby uzyskać więcej informacji na temat zmian w oświacie - mówi Krystyna Stacino-Łuczyńska z Nowoczesnej. - Chcemy przede wszystkim edukować. Mówić, co złego spotka nasze dzieci. Serdecznie zapraszamy.

Protest, jak zapowiedział jeden ze współorganizatorów wydarzenia, Radosław Brodzik, merytorycznie wsparł Związek Nauczycielstwa Polskiego.

- Pod pozorem zmiany w edukacji wprowadza się też zmiany w podręcznikach - uważa R. Brodzik. - O tym chcemy mówić. O zmianach w podstawie programowej, która zakłamuje rzeczywistość. To jest krzywdzące.

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańców, sprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: ndyjas@gazetalubuska.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.