Dlaczego za wjazd na cmentarz w Zielonej Górze trzeba płacić tak dużo?

Czytaj dalej
Natalia Dyjas-Szatkowska

Dlaczego za wjazd na cmentarz w Zielonej Górze trzeba płacić tak dużo?

Natalia Dyjas-Szatkowska

Mieszkańcy pytają, dlaczego trzeba płacić kilkadziesiąt złotych, by wjechać samochodem na teren cmentarza przy ul. Wrocławskiej.

- Wjazd na stary cmentarz samochodem osobowym kosztuje 55 zł - mówi nasza Czytelniczka (dane do wiadomości redakcji) - Chciałam wjechać, by naprawić pomnik, wyrzucić piach. Za co i dlaczego mieszkańcy muszą aż tyle płacić?

Z podobną sytuacją spotkał się pan Tadeusz.
- Chciałem wjechać na cmentarz autem, by uporządkować przy grobie babci - mówi mieszkaniec. - Pracownicy cmentarza zażądali 55 zł za wjazd. Dla mnie to jest haracz! Materiału było za 42 złote, a sam wjazd wyszedłby drożej niż zakupy. Chciałbym wjechać raz na ileś lat – wniosłem dwa worki gresu po 25 kg każdy – w jedną stronę zrobiłem 500 kroków. Wyszło mi, że pokonałem 700 metrów w dwie strony. Przeszedłem tę trasę 10 razy, by wszystko tam wnieść. Robiłem to 7 godzin, a roboty było na godzinę. Żeby pomagać nie trzeba wiele, wystarczy dobre serce!

Czytaj więcej w serwisie plus.gazetalubuska.pl

Zobacz rownież: Magazyn Informacyjny Gazety Lubuskiej:

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańców, sprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: ndyjas@gazetalubuska.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.