Dobudujemy basen, internat i halę sportową

Czytaj dalej
Fot. Archiwum GL
Tomasz Rusek

Dobudujemy basen, internat i halę sportową

Tomasz Rusek

Ile ludzi do tej pory odwiedziło centrum basenowe? Jakie będą tu remonty? I… jaki jest rekord na dużej rurze? Pytamy prezes Joannę Kasprzak-Perkę.

Równo 14 lat temu (czytaj też w kalendarum niżej) otwarto Słowiankę. Ilu klientów odwiedziło ją do tej pory?
Na koniec zeszłego roku prawie 5,4 mln klientów. Rocznie daje to ponad 400 tys. osób na basenach i lodowisku. Ta frekwencja dotyczy jedynie wejść klientów indywidualnych. Doliczyć należy jeszcze zawodników klubów sportowych, grupy zorganizowane, dzieci z powszechnej nauki pływania, studentów AWF...

Co szwankuje w samym obiekcie?
Zaskoczę pana: nic. Projekt Słowianki jest jednym z najlepszych w Europie. Rozwiązania techniczne są w pełni wykorzystywane. Może jedynie podczas dużych imprez sportowych zdarza się, że odczuwamy brak dodatkowych pokojów do obsługi zawodów lub większych szatni, a także miejsc parkingowych. Można więc powiedzieć, że Słowianka robi się „za ciasna”. Te potrzeby zostaną rozwiązane przy rozbudowie o kolejny basen 25 m. To postanowione.

Są klienci, którzy dzień rozpoczynają basenem i sauną. Dopiero po takiej dawce endorfin ruszają do pracy.


Inne plany remontowo-inwestycyjne?

Trwa remont pryszniców i toalet. Odświeżamy przebieralnię oraz strefę suszenia. Niesie to za sobą pewne utrudnienia, jednak dzięki temu znacznie wzrośnie komfort klientów – dla nich to wszystko robimy. Potem bierzemy się jeszcze za modernizację systemu wentylacyjnego. Wiadomo już, że miasto postawi nieopodal basenu halę sportową. Powstanie też duży internat – w miejsce hotelu, do którego budowy się przymierzaliśmy. Do tego dojdzie wspomniany już 25-metrowy basen. Na ten cel chcemy zdobyć pieniądze z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Czyli można powiedzieć, że moda na zdrowy styl życia przekłada się na popularność basenów?
O, tak! Są klienci, którzy dzień rozpoczynają basenem i sauną. Dopiero po takiej dawce endorfin ruszają do pracy. Rodzice chętnie zapisują swoje pociechy na sportowe zajęcia zorganizowane podczas wakacji i ferii, popularnością cieszy się program powszechnej nauki pływania. Zresztą: proszę samemu przyjść i zobaczyć obłożenie torów. Gorzowianie i mieszkańcy sąsiednich gmin lubią pływać!

A jak wyglądają wyniki finansowy Słowianki za ostatnie lata? Od zawsze była na minusie…
Finanse za zeszły rok ciągle badają biegli rewidenci, wyniku za 2015 r. więc nie podam. Ale kalendarz działa na naszą korzyść. 2012 r. zakończyliśmy minusem w wysokości 1,2 mln zł. Rok 2013 to 702 tys. zł straty. W 2014 r. minus był już 445-tysięczny. Idziemy w dobrą stronę (uśmiech).


Aktualny rekord najdłuższej zjeżdżalni wynosi dokładnie 16 sekund i 66 setnych


Skoro już jesteśmy przy twardych danych: ile obecnie osób pracuje na Słowiance i jaka jest średnia zarobków?

Zatrudniamy 57 osób. Przeciętne wynagrodzenie na dzień 31 grudnia 2015 roku to 3 256,37 zł brutto. Proszę pamiętać, że pracujemy w systemie trzyzmianowym, 365 dni w roku. Bez względu na to, czy jest to dzień
powszedni, czy świąteczny, w obiekcie zawsze znajduje się załoga techniczna i obsługa.

Tak już prywatnie: jaki jest rekord na najdłuższej rurze? Bo ja wyciągam tam 19 sekund i nie wiem, czy być dumnym.
Aktualny rekord najdłuższej zjeżdżalni wynosi dokładnie 16 sekund i 66 setnych. Musi pan więc jeszcze trochę po-ćwiczyć (śmiech).

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.