Renata Hryniewicz

Doktor Linda H. nie pracuje już w Gorzowie, ale w Kostrzynie

Linda H przyjmuje w Kostrzynie Fot. Czytelnik Linda H przyjmuje w Kostrzynie
Renata Hryniewicz

Byłam w niedzielę z synem na pogotowiu, a tu z windy wychodzi dr Linda. Sądziłam, że po tej aferze w Gorzowie już do nas nie wróci - poinformowała nas Czytelniczka z Kostrzyna. - Aż nie dowierzałam, ale jak wypisała receptę już nie miałam wątpliwości - dodaje.

Zaledwie kilka dni temu pacjenci Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Go - rzowie protestowali przeciwko zatrudnieniu w tej lecznicy doktor Lindy H.

Z tego powodu rozpoczęli nawet zbieranie w internecie podpisów pod petycją o odwołanie prezesa szpitala Jerzego Ostroucha i wiceprezesa Roberta Surowca z zarządu szpitala.

CZYTAJ DALEJ:

  • Wraca sprawa kontrowersyjenej lekarki
Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.