Dramat! W takich warunkach żyją u nas ludzie w XXI wieku

Czytaj dalej
Fot. Renata Hryniewicz
Renata Hryniewicz

Dramat! W takich warunkach żyją u nas ludzie w XXI wieku

Renata Hryniewicz

76-letnia Regina Sierżant mieszka w Trzemesznie Lubuskim z niepełnosprawnym synem, 39- letnim Grzegorzem. W domu nie ma łazienki, dach dosłownie się rozsypuje, a w starych oknach hula wiatr. Myją się w misce, a wodę grzeją na kuchni. Załatwiają się w tzw. wychodku na podwórku

Ciężko jest mi nawet opisać warunki, w jakich żyje starsza pani i jej niepełnosprawny, niedowidzący syn Grzegorz. Kobieta ma 600 zł emerytury, a jej syn dostaje 1500 zł miesięcznie renty. Tymi pieniędzmi muszą zapłacić za wodę, prąd, śmieci i kupić leki. Reszta ledwo wystarcza na jedzenie. - Musimy też kupić drewno, żeby napalić w piecu - mówi kobieta. - Nie mamy ciepłej wody. Żeby się umyć, musimy zagrzać ją na kuchni i wtedy nawet latem musimy mieć pieniądze na opał. Jest nam bardzo ciężko - oczy pani Reginy robią się szkliste, a wargi drżą. Próbuje powstrzymać płacz.

CZYTAJ DALEJ:

  • 76-letnia Regina Sierżant mieszka w Trzemesznie Lubuskim z niepełnosprawnym synem, 39- letnim Grzegorzem w fatalnych warunkach
Pozostało jeszcze 72% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.