Maria Mazurek

Duńczyk, Niemiec, Polak. Bohater, o którym zupełnie zapomniano

Harro Harring Kazimirowicz (1798-1870) Fot. Archiwum Harro Harring Kazimirowicz (1798-1870)
Maria Mazurek

To bohater, który zasługuje na pomnik w naszym kraju. To człowiek, który za miłość do Polski zapłacił ogromną cenę.

Nie słyszałam wcześniej o Harro Harringu...

Krystyna Szayna-Dec, autorka książki „Najgroźniejszy agitator sprawy polskiej”, wydanej przez krakowskiego „Białego Kruka”: Mało kto słyszał. Mimo że to pisarz niemieckojęzyczny, nawet moje koleżanki i koledzy po fachu - a jestem germanistką - nie słyszeli tego nazwiska. A ja się na nie natknęłam przypadkowo. Przeżyłam coś w rodzaju irytacji poznawczej. Jak to, pisarz niemieckojęzyczny, znawca i miłośnik Polski, który przyjął nazwisko Kazimirowicz - a ja nic o nim nie wiem?! Zaczęłam drążyć.

Kim był? Niemcem, Duńczykiem, Polakiem?

Duńczykiem; urodził się w Szlezwiku-Holsztynie, który wówczas należał do Danii, natomiast gdy umierał, to były już Prusy. Mówił o sobie: jestem północnym Fryzyjczykiem. I ta tożsamość była dla niego ważna. Ale czuł się zarazem Niemcem - to był teren niemieckojęzyczny. Harro Harring wychował się na najlepszych utworach literatury niemieckiej i kochał niemczyznę i Niemców, choć z czasem rozczarował się rodakami. Jeśli chodzi o jego tożsamość polską - po swoim pobycie w Warszawie w latach 1828-1830 identyfikował się z Polakami, chciał uchodzić za Polaka. Można powiedzieć, że był Polakiem z wyboru. Ale w młodości Polską się nie interesował. Proszę pamiętać, że Harro Harring urodził się w 1798 r., a więc po ostatnim rozbiorze Polski. Pochodził z chłopskiej rodziny, z górnej warstwy swojej klasy. W domu Harringów czytało się książki, prenumerowało gazety, rozmawiało się o literaturze i historii. Dziadek naszego bohatera służył pod Napoleonem i opowiadał wnukowi o tej służbie. Harring studiował i podróżował po Europie. Początkowo marzył, aby zostać malarzem.

Miał talent?

Zdecydowanie bardziej literacki niż malarski. Jako dramatopisarz osiągnął sukces. Kiedy miał dwadzieścia kilka lat, jego sztuki były oglądane w teatrach najważniejszych miast w Europie - w Monachium, w Pradze, w Budapeszcie. W Wiedniu miał nawet stanowisko dramaturga teatru dworskiego.

Czytaj więcej i poznaj całą niezwykłą historię Harro Harringa, w której nie zabrakło gorącego romansu, prób ucieczki i... propozycji zostania szpiegiem. 

Pozostało jeszcze 78% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Maria Mazurek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.