Jakub Kłyszejko

Dwójka awansuje, a trzeci się utrzyma? To bardzo możliwe

Mecz AZS-u Zielona Góra z Astrą Nowa Sól Fot. Fot. Mariusz Kapała Mecz AZS-u Zielona Góra z Astrą Nowa Sól nie przyniósł zbyt wielu emocji. Drużyny znajdują się na przeciwległych biegunach i mają zupełnie inne cele. Jedni chcą awansować, drudzy się utrzymać
Jakub Kłyszejko

Piłka ręczna. W sobotę swoje rozgrywki wznawiają nasi drugoligowcy: AZS Zielona Góra, Zew Świebodzin i Astra Nowa Sól. Trzymajmy za nich kciuki!

Zakończyła się czterotygodniowa przerwa drugoligowych szczypiornistów. Nasze zespoły przepracowały ją bardzo solidnie. Najtrudniejszy początek rundy czeka zielonogórskich akademików. W dwóch meczach wyjazdowych zmierzą się z trzecią i czwartą drużyną tabeli. Najpierw pojadą do Dzierżoniowa, a tydzień później zagrają w Świebodzinie z tamtejszym Zewem. Podopieczni trenera Bronisława Malego mają za sobą mecz kontrolny z ekstraklasowym Chrobrym Głogów, a także potyczki z pierwszoligowcami, które odbyły się na turnieju w Lesznie.

Już 28 stycznia czekają nas pasjonujące derby pomiędzy Zewem i AZS-em

- W starciu z Chrobrym wyglądaliśmy całkiem nieźle. Przećwiczyliśmy kilka wariantów, które musimy doskonalić, m.in. podwójną zmianę, a także obronę pięć na jeden. Trenowaliśmy głównie ogólnorozwojowo, po to, aby dobrze przygotować się kondycyjnie do trudnej rundy, która nas czeka. Później doszły do tego zajęcia z piłką. Mieliśmy cztery tygodnie i musieliśmy wszystko odpowiednio rozdzielić: wytrzymałość, siłę, technikę i taktykę. Teraz myślimy już tylko o meczu z Dzierżoniowem. Mikrocykl treningowy będzie ułożony pod przeciwnika. Musimy wejść motorycznie i psychicznie, tak dobrze, jak w pierwszą rundę. Dwa wyjazdowe spotkania będą bardzo ważne - mówił nam szkoleniowiec AZS-u.

Zielonogórzanie prowadzą w ligowej tabeli i jak dotąd nie ponieśli żadnej porażki. - Od pewnego czasu wmawiam zawodnikom, że liczy się tylko następny mecz. Jeżeli wszystkie elementy będziemy wykonywali dobrze, to na końcu nikt nam nie zagrozi - dodał Maly.

Ambitne plany ma zespół trenerów Łukasza Jacykowskiego i Mariusza Kwiatkowskiego. Zew nieustannie pnie się w górę i chce walczyć o czołowe lokaty. - Naszym celem jest wygrywanie wszystkich gier we własnej hali. Chcielibyśmy odnieść także jak największą ilość wyjazdowych zwycięstw. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia i uważam, że stać nas na sprawienie niespodzianki i powalczenie o minimum drugie miejsce w lidze. Jest to w naszym zasięgu - tak o planach na najbliższe spotkania mówił trener Kwiatkowski.

Zew ma za sobą bardzo ciężki okres przygotowawczy. Zespół ostro trenował, żeby najlepsza dyspozycja przyszła już na inaugurację. W Świebodzinie nie ukrywają, że w głowach zawodników siedzą już derby z AZS-em. - Na pewno nie lekceważymy Dziewiątki Legnica, ale w podświadomości zawodników siedzi już mecz z Zieloną Górą. Chcemy doskonale się do niego przygotować i zrewanżować za wysoką porażkę w pierwszej rundzie. Pierwszy pojedynek jest bardzo ważny, ale wszyscy myślimy już o drugiej kolejce i starciu z akademikami. Nie tylko gracze, lecz także działacze, kibice i trenerzy - dodał Kwiatkowski.

Trzecia ekipa tabeli wyjątkowo nie rozegrała żadnego sparingu. Sztab szkoleniowy wolał w inny sposób przepracować okres przygotowawczy. - Taka była nasza decyzja i myślę, że to wyjdzie na dobre. Bardzo ciężko trenowaliśmy. Zaczęliśmy przygotowania zaraz po świętach. Solidnie pracujemy i chcemy być jak najlepiej przygotowani do pojedynku z Legnicą. Myślę, że chłopcy dali z siebie maksimum i jesteśmy z trenerem Jacykowskim pełni nadziei, że runda będzie dla nas przynajmniej tak udana, jak w poprzednim sezonie - skomentował drugi szkoleniowiec.

Najtrudniejsze zadanie czeka nowosolską Astrę. Beniaminek jak dotąd wygrał tylko dwa spotkania i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Jednak w klubie nie załamują rąk i chcą do samego końca walczyć o korzystne rozstrzygnięcie.

- Treningi wznowiliśmy 2 stycznia. Przygotowujemy się trzy razy w tygodniu, do tego dochodzą zajęcia na siłowni. Rozegraliśmy jeden mecz kontrolny, pokonaliśmy lidera trzeciej ligi Chrobrego II Głogów 26:20 i przed inauguracją rundy, zmierzymy się z nimi jeszcze raz. Nastawienie jest pozytywne. Nie mamy nic do stracenia. Na pewno nie składamy broni i chcemy walczyć do samego końca. Gramy tym składem, który mieliśmy. Wszystko pozostało bez zmian. Niektórzy muszą jeszcze się wykurować i będą gotowi na drugą kolejkę. Chcielibyśmy się utrzymać w drugiej lidze. Mogę obiecać, że do końca będziemy dawać z siebie wszystko i nawet jeżeli coś nam nie wyjdzie, to z podniesioną głową chcemy zakończyć ten sezon - powiedział trener Robert Kołodyński.

Sezon zakończy się w sobotę 29 kwietnia. Oby wszystkie nasze ekipy miały dużo powodów do radości, zrealizowały założone cele i dostarczyły wielu wrażeń kibicom.

Mecz AZS-u Zielona Góra z Astrą Nowa Sól
Fot. Mariusz Kapała Mecz AZS-u Zielona Góra z Astrą Nowa Sól nie przyniósł zbyt wielu emocji. Drużyny znajdują się na przeciwległych biegunach i mają zupełnie inne cele. Jedni chcą awansować, drudzy się utrzymać
Jakub Kłyszejko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.