Dżentelmeni wiedzą, jak pomagać innym [WIDEO]

Czytaj dalej
Fot. Natalia Dyjas
Natalia Dyjas-Szatkowska

Dżentelmeni wiedzą, jak pomagać innym [WIDEO]

Natalia Dyjas-Szatkowska

Fundacja Dżentelmenów udowadnia, że sport może być okazją do pomagania innym. I już dziś zapraszają na akcję charytatywną: „Gem, skecz, mecz”

Co mają ze sobą wspólnego: Kabaret Nowaki, Zenon Laskowik, Kabaret RAK, Mariusz Kałamaga, Kabaret NeoNówka, Tomasz Jachimek, Kabaret Koń Polski, Jurki czy Hrabi? Bez wątpienia wszyscy oni uwielbiają się śmiać i świetnie radzą sobie z rozbawianiem innych. Ale przy okazji mają też olbrzymie serca i zdecydowali się oni pomóc innym. Jak? Biorąc udział w imprezie organizowanej przez zielonogórską Fundację Dżentelmenów. To właśnie oni już w najbliższy poniedziałek, 12 czerwca zapraszają na wydarzenie ph.: „Gem, skecz, mecz!”, które odbędzie się na korcie centralnym Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Sulechowskiej 41 w Zielonej Górze.

- Artyści wystąpią na całkowitym spontanie dla dzieci z Placówek Szkolno-Wychowawczych nr 4 w Zielonej Górze, które marzą o wyjazdach biwakowych na wakacje - zapowiadają organizatorzy akcji.

- Tutaj tenis jest tylko tłem do całego wydarzenia, a w głównej mierze chcemy się skupić na skeczach kabaretowych, które będą improwizowane - wyjaśniał nam Daniel Ignatowicz z Fundacji Dżentelmenów. - Zostaną stworzone dwie drużyny, maksymalnie po sześciu zawodników, gdzie każdy zawodnik będzie miał przypisane jedno działanie do zrobienia.

Zawodnicy oraz sędzia będą na bieżąco, w zabawny sposób komentować wydarzenia na korcie. Wszystko po to, by widzowie świetnie się bawili, nawet nie do końca orientując się w zasadach gry w tenisa! Organizatorzy zapewniają, że na uczestników czeka mecz tenisowy w formie improwizowanego skeczu będzie widowiskiem dla każdego. I wszyscy na długo je zapamiętają. A chociażby dlatego, że konferansjerką będzie... znana z ciętego humoru i świetnych ripost Joanna Kołaczkowska, obecnie grająca w Kabarecie Hrabi.

No dobrze, ale gdzie w tym wszystkim miejsce na pomóc wychowankom z zielonogórskich placówek szkolno-wychowawczych? To proste. Wciąż można kupić cegiełki w formie biletów na stronie internetowej www.abilet.pl Dochód uzyskany z ich sprzedaży zostanie przeznaczony na wyjazdy dla dzieci i młodzieży. Cena za jeden bilet to 25 złotych. Wejściówki będzie można kupić również przed wejściem na imprezę.

Za organizację całej akcji, która połączy śmiech, sport i pomaganie innym są odpowiedzialni, wspomniani już, działacze z Fundacji Dżentlemenów. Choć grupa jest młoda, to ma już na swoim koncie organizację kilku akcji charytatywnych. Bo to właśnie oni byli odpowiedzialni za wydarzenie: „Hojni do szpiku”, podczas której zbierali pieniądze na leczenie Adriana. Chłopak przeszedł przeszczep szpiku kostnego. Podczas akcji udało się zebrać, bagatela, 20 tys. zł. To oni zaprosili też mieszkańców na galę „Wierzyć warto”, podczas której również były zbierane pieniądze na chorego Adriana, ale i Zuzię. Teraz czas na pomoc dzieciakom z zielonogórskich placówek.

- Takiej imprezy w Zielonej Górze jeszcze nie było! - mówi ze śmiechem Daniel Ignatowicz.

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańcówsprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: natalia.dyjas@polskapress.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.