Czesław Wachnik

Działka obok CRS-u trafiła do inwestora z Tych

Olaf Głodny - To dobrze, że działka przy Centrum Rekreacyjno Sportowym zostanie zagospodarowana Fot. M. Kapała Olaf Głodny - To dobrze, że działka przy Centrum Rekreacyjno Sportowym zostanie zagospodarowana

Czesław Wachnik

Za działkę o powierzchni 3,6 ha inwestor zapłacił 6,6 mln zł

W najbliższych dniach ma być podpisana umowa o sprzedaży działki położonej tuż obok Centrum Sportowo - Rekreacyjnego w Zielonej Górze spółce Sigma z Tych. Działka ma 3,6 ha i została wystawiona na przetarg za 6,5 mln zł. Tu przypomnijmy, że po ogłoszeniu przetargu, niektórzy zielonogórscy biznesmeni oburzali się, że miasto sprzedaje ziemię zbyt tanio. Tymczasem tajemnicą poliszynela jest, że oferta miasta popsuła interesy wspomnianych biznesmenów, którzy korzystnie chcieli sprzedać, ale własne działki.

Miasto też chciało zarobić, dlatego sprzedało teren

Pytany o wspomniany zarzut, prezydent Janusz Kubicki powiedział ,,GL’’: - Dlaczego miasto nie ma zarabiać. Każdy może złożyć swoją ofertę i kupić działkę. Także narzekający na cenę miejscowi przedsiębiorcy - odpowiedział prezydent.
Wydaje się, że prezydent miał rację. Ofertę na zakup 3,6 hektara zalesionej działki złożyła jedynie spółka Sigma. Przebicie wyniosło tylko 100 tys. zł, i spółka najpewniej będzie właścicielem działki.

Sigma zajmuje się sprzedażą i kuponem nieruchomości, by później szukać chętnych, którzy gotowi byliby postawić sklepy czy centra handlowe. Firma takiego chętnego znalazła, a jest nim, co dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, centrum meblowe Agata. Agata zadeklarowała wybudowanie pawilonu handlowego o powierzchni ponad 11 tys. metrów kwadratowych. W dwukondygnacyjnym budynku ma się znaleźć miejsce na sprzedaż oraz stoiska wystawiennicze. Agata jest niekiedy nazywana polską Ikeą, bowiem proponuje podobne standardy sprzedaży nie tylko mebli ale też wyposażenia wnętrz.

Kolejnym inwestorem na zielonogórskiej działce ma być firma zajmująca się gastronomią fastfoodową. Ta z kolei deklaruje wybudowanie obiektu o powierzchni 600 metrów kw. Ważne jest, że obie spółki zatrudnią nawet 150 osób, w tym centrum meblowe około 100.

Jak nie zainwestują w ciągu trzech lat, to zapłacą karę

Prezydent Kubicki podkreślił, że miasto chcąc się zabezpieczyć, aby nowy nabywca zamiast inwestowania nie trzymał ziemi przez lata, w myślą uzyskania jak najwyższej ceny, postawiło dodatkowe warunki. I tak inwestycje muszą się rozpocząć nie później niż w ciągu trzech lat od podpisania umowy, a zakończyć po pięciu latach. Jeśli tak się nie stanie to miasto naliczy kary w wysokości 10 procent wartości transakcji, za każdy rok opóźnienia.

Inwestor znany, ale pewności jednak nie mamy

Sebastian Giel, właściciel Sigmy potwierdził nam, że jest zainteresowany zakupem działki, dlatego złożył swoją ofertę. Potwierdził, że teren ma być przeznaczony na inwestycje dużego operatora meblowego, ale nie potwierdził, że będzie to Agata.

- Inwestor zobowiązał mnie, bym na razie nie podawał jego nazwy. A więc nie mogę - dodał Sebastian Giel. Potwierdził też, że inwestorzy, których reprezentuje zatrudnią około 150 osób. W tym roku mają być załatwione formalności, łącznie z pozwoleniem na budowę. Wbicie łopaty, powinno nastąpić wiosną 2018 roku.

- Jesteśmy zainteresowani, by otwarcie salonu meblowego i restauracji odbyło się jak najszybciej - tłumaczył nasz rozmówca.
Na nasze pytanie dlaczego wybrał Zieloną Górę, Sebastian Gil odpowiedział, że z jego analizy wynika, że miastu brakuje dużego obiektu meblarskiego. - Wiemy, że mieszkańcy chcą, by powstał. W przypadku restauracji, powinna się ona cieszyć powodzeniem - odpowiedział S.Gil.

Zielona Góra leży na leśniej polanie, dlatego trzeba ciąć

Zapytaliśmy jeszcze prezydenta Janusza Kubickiego, czy nie obawia się protestów, gdyż na sprzedanej działce rośnie las? A ponadto czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby np. lodowisko a nie salon meblowy?

Odpowiadając na te pytania prezydent Kubicki podkreślił, że miasto jest położone na polanie, wokół są lasy, toteż bez wycięcia drzew, praktycznie niczego nie można byłoby zbudować.

- Podobnie było z CRS-em czy szkołą na osiedlu Zastalowskim. Musiałem podjąć decyzję o wycince. A co do lodowiska to lepszym rozwiązaniem byłoby np. zbudowanie go w Ochli i powiązanie ze Wzgórzami Piastowskimi. Zresztą przy CRS-ie mamy wiele miejsca nie tylko dla lodowiska ale chociażby hali do koszykówki - zapewnił prezydent.

Czesław Wachnik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.