Dziesiąte "Śpiewanie na sianie" [ZDJĘCIA]

Czytaj dalej
Fot. Edward Gurban
Edward Gurban

Dziesiąte "Śpiewanie na sianie" [ZDJĘCIA]

Edward Gurban

Sala Fundacji Twórczości Ludowej „Cepeliada” w piątek, 4 listopada, wypełniona była do ostatniego miejsca, wszak było to jubileuszowe, dziesiąte już „Śpiewanie na sianie”.

Pierwsza taka impreza została zorganizowana w roku 2005. Wówczas dochód z imprezy został przeznaczony dla chorej na białaczkę Lenki z Zielonej Góry. Ojcem chrzestnym tamtej imprezy został znany zielonogórski bard i pieśniarz, Maciej Wróblewski, a partnerowała mu dziennikarka telewizyjna Jolanta Kramer. Od tego czasu przez scenę przewinęło się wielu wykonawców, znanych zespołów, m.in. amerykański muzyk Dave Ellis, Józef Skrzek z grupą SBB, Felicjan Andrzejczak, znakomita niewidoma piosenkarka Kasia Nowak z Wrocławia, zespoły bluesowe, kapela „Bajer”, były wystawy malarstwa i fotografii, m.in. Jana Wojtasika czy Nikifora z Bytomia Odrzańskiego, Stanisława Malarza.

W piątkowy wieczór na scenie zagościło dwóch piosenkarzy, zespół z Czech i niezwykła malarka.

– W tym roku zbieramy na Fundację Cepeliada, której ukoronowaniem działalności jest doroczny czerwcowy Festiwal Twórczości Ludowej na placu Floriana – przyznał główny organizator imprezy i szef Fundacji, Krzysztof Uchal.

Poszczególne prezentacje artystyczne były przerywane licytacjami, które prowadzili K. Uchal i pomagający od samego początku, Lech Bekulard. Licytowano głównie rękodzieła i obrazy, w tym także niezwykłe dzieła, malowane kawą. Ich autorką była Jolanta Dusza z Bolesławca.

Wernisaż jej prac otworzył imprezę. – Już nie mogę mówić, bo się siana najadłam – zaczęła z humorem malarka. – Nie każdy wpada na pomysł bazgrania i paćkania kawą. To jest proste jak malowanie plakatówką – zaczęła objaśniać tajniki swej twórczości autorka. Należy dodać, że jej prace trzykrotnie były prezentowane na Targach Kawy w Doha (Katar).

Ewa i Krzysztof Uchalowie oraz Lech Bekulard wręczyli figurki aniołów osobom zasłużonym dla Fundacji „Cepeliada”. Otrzymali je: obecny na imprezie prezydent miasta Wadim Tyszkiewicz, przedsiębiorcy Zbigniew Wielgosz, Robert Bartczak, Bogumiła Ulanowska, wójt Siedliska Dariusz Straus, radny powiatu Aleksander Tomaszewski, autor wystaw fotografii Jan Wojtasik, Andrzej Nawrocki z Radia Zachód oraz znany piosenkarz Felicjan Andrzejczak.

Jako pierwszy w części muzycznej wystąpił dawny muzyk zespołu „Kameleony” (1966-1995) i estrady ZDK „Dozamet”, niżej podpisany Edward. Dał on życzliwie przyjęty przez wszystkich minirecital złożony z znanych piosenek Czesława Niemena, Trubadurów i Marka Grechuty. Po kolejnej przerwie na licytację wystąpił Felicjan Andrzejczak. Zaczął od pięknej nastrojowej piosenki napisanej przez Agnieszkę Osiecką „Warto” (Warto żyć, życie to taka fajna sprawa, póki trwa). Później zabrzmiała już bardziej znana „Noc komety” oraz legendarna już „Jolka, Jolka pamiętasz...”

- Piosenkę tę specjalnie dedykuję znakomitej malarce Jolce Dusza – wyznał Felicjan. – Znam się z Leszkiem Bekulardem oraz Ewą i Krzyśkiem Uchalami od dziesięciu lat. Po raz pierwszy jak przyjechałem, było super, siano pachniało, było cudownie. Od tego czasu przyjmuję każdą propozycję i przyjeżdżam z żona Jadwigą – wyznał znany piosenkarz.

Po znakomitym przyjęciu minikoncertu Felicjana Andrzejczaka (- Usłyszeć „Jolkę” w oryginale, to dla mnie wielkie przeżycie – wyznała uszczęśliwiona pani Barbara), odbyła się kolejna licytacja.

Po krótkiej przerwie scenę opanował czeski zespół dixielandowy z Ostrawy „Silesian Dixi Band”. Mozna było usłyszeć znane standardy jazzowe, piosenki Luisa Armstronga w znakomitym wykonaniu czeskiego a jakże inaczej, też trębacza Michała Michny. Wszyscy pozostali wykonawcy: Petr Litwor (lider zespołu), Jiri Hendrych, Janusz lasota, Michał Niemirski i Jakub Mezirka, pokazali niezwykły kunszt gry na swoich instrumentach. Próbę gry na tarce dał Krzysztof Uchal, który chciałby zorganizować pierwszy w Nowej Soli festiwal gry na zardzewiałej tarce.

Edward Gurban

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.