Eksperymentujmy w kuchni, starajmy się poznać smaki

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Tomasz Rusek

Eksperymentujmy w kuchni, starajmy się poznać smaki

Tomasz Rusek

Większość nie wychodzi w kuchni poza kulinarną mapę Polski. To znamy, to jest bezpieczne, to umiemy. A przecież jest tyle rzeczy do spróbowania! Tyle dań do zrobienia w domu - przekonuje Mateusz Gessler.

Ma Pan syna?
Tak, mam. To jedenastolatek.

Nie bywa czasami tak, że mówi: - Tato, mam ochotę na hamburgera. Skoczmy do Mc’Donaldsa?
Oczywiście, że miewa ochotę na fastfoody, ale w takiej sytuacji po prostu robimy hamburgery w domu. Wtedy wiem, z czego są, co zawierają i smaku- ją znakomicie. Ostatnio właśnie robiliśmy hamburgery. Wszystkie wymiotło (śmiech).

A co junior lubi jeść? Na przykład na śniadanie?
Smakuje mu owsianka i jajka - w każdej postaci.

Pan czasami się skusi?
Na śmieciowe jedzenie? Nie, unikam tego.

To możliwe? Jedzie Pan w trasę, podróż trwa kilka godzin, głód złapie i co wtedy?
Wiem, wiem. Stacje oznaczają albo bary z fastfoodami, albo hot dogi. Dlatego tak planujemy podróże, by spokojnie zjeść coś przed wyjazdem, a potem jemy dopiero, gdy dojedziemy na miejsce. To czasami kłopotliwe, ale wykonalne. Dbam o to, co jem.

I nigdy żadnych grzeszków?
Tego nie powiedziałem (śmiech). Czasami, gdy człowiek się nagotuje tych wykwintnych potraw z ekskluzywnych składników, ma ochotę na coś prostego i szybkiego. Ale to też może być coś fajnego, dobrego. Zdarza mi się chcieć zwykłej kiełbasy z grilla. Jak jest dobrej jakości, porządnie zrobiona, a do tego mam kajzerkę, to jestem szczęśliwym człowiekiem. Nie trzeba mi wiele. Lubię także proste, zwykłe rzeczy.

A czego w swoim domu absolutnie Pan nie toleruje? Czego nie znajdę w kuchni Mateusza Gesslera?
Nie lubię przetworzonych produktów, chociażby chipsów. Choć może nie tak, że „nie lubię”. Od czasu do czasu zjadłbym solone chipsy, jednak wiem, z czego są zrobione, więc ich unikam.

Świadomość psuje radochę?
Można tak powiedzieć. Choć podkreślam: wszystko jest dla ludzi. Ale w odpowiednich proporcjach i z umiarem. Nie mam zamiaru nikomu mówić, co ma jeść. Jednak radzę jeść świadomie. I unikać rzeczy sztucznych, przetworzonych, gotowych. Lepiej samemu coś stworzyć!

Lubię nowe rzeczy. Lubię się sprawdzać. Przekonywać się, czy sobie poradzę z nowym wyzwaniem i jak mi pójdzie...

Prowadzi Pan restaurację, opowiada o gotowaniu w telewizji, odwiedza Pan Polskę i prezentuje swoje umiejętności. Zakładam więc, że ma Pan opinię w temacie: co Polacy robią nie tak w kuchni?
Mam wrażenie, że boją się eksperymentować. Tak, wiem, nie wszyscy. I wiem też, że coraz więcej ludzi próbuje nowych rzeczy. Jednak większość nie wychodzi w kuchni poza kulinarną mapę Polski. Kapusta, wieprzowina. Wieprzowina, kapusta. To znamy, to jest bezpieczne, to umiemy. A przecież jest tyle rzeczy do spróbowania! Tyle dań do zrobienia w domu. Zachęcam do tego: eksperymentujcie, próbujcie, mieszajcie, bawcie się. Czasami nie wyjdzie, pewnie nie zawsze będzie smakowicie, ale kto wie, może odkryjecie swój nowy ulubiony smak?

Tak Pana słucham i dochodzę do wniosku, że znajomi muszą się obawiać zapraszać Pana na obiad czy kolację. „O, matko. Gessler będzie! Co mam mu podać?!”
Coś w tym jest, więc najczęściej przychodzę z jedzeniem albo podczas imprezy zajmuję się jego przygotowaniem.

O! To jest Pan wymarzonym gościem!
Nikt nie narzeka (śmiech).

Prowadzi Pan restaurację, to robota siedem dni w tygodniu po dwanaście godzin na dobę. Po co Panu udział w telewizyjnych programach?
Lubię nowe rzeczy. Lubię się sprawdzać. Przekonywać się, czy sobie poradzę z nowym wyzwaniem i jak mi pójdzie. Jestem ciekaw wszystkiego, czego nie znam. Zapewniam, że gdyby ktoś powiedział mi: „Możesz być przez miesiąc górnikiem”, to bym na drugi dzień był gotowy do zejścia pod ziemię. Dlaczego? Bo szanuję tę ciężką pracę i jestem jej ciekaw.

A ja jestem ciekaw, co Pan sądzi o napływających co jakiś czas informacjach: to jest zdrowe, tego nie jedzcie. Masło szkodzi, jajka szkodzą, masło jednak jest OK… Niemal co roku jest jakieś nowe odkrycie, które unieważnia inne odkrycie, a potem dowiadujemy się, że jest jeszcze inaczej.
Moja rada? Słuchajmy przede wszystkim siebie, zachowujmy umiar, zaufajmy właśnie sobie. A do kolejnych podobnych odkryć - w jedną czy też w drugą stronę - podchodźmy z odpowiednim dystansem.

Mateusz Gessler to ceniony restaurator. Zdobył popularność, gdy został jurorem w programie „MasterChef Junior”. 36-latek ma wiele zainteresowań. Z gastronomią związany jest od dziecka, jego największym hobby są jednak motory, a od pewnego czasu robi... tatuaże. To podobno ulubiony kucharz warszawskiej bohemy, stołują się u niego m.in. Borys Szyc i Olivier Janiak...

Tomasz Rusek

Gorzów to moje ukochane miasto. Tutaj się urodziłem, tutaj mieszkam. Aktualnie na Górczynie. Lubię pożartować, więc śmiało mogę napisać, że interesuję się leżeniem, oglądaniem seriali oraz braniem urlopów. Wy też?
Z Gazetą Lubuską współpracuję od 2002 r., a pracuję w niej trzy lata krócej. Kiedy ten czas zleciał?
Zawodowo bardzo ciekawi mnie wszystko, co dzieje się w powiecie międzyrzeckim (Międzyrzecz, Skwierzyna, Trzciel, Bledzew, Pszczew, Przytoczna). Piszę nie tylko artykuły z tych i o tych okolicach, ale robię też tam wiele zdjęć, którymi chętnie się z Wami dzielę. Dodatkowo od 2019 r. z radością administruję facebookowym profilem Głos Międzyrzecza i Skwierzyny, gdzie znajdziecie wiele ciekawych informacji i kapitalnych zdjęć z tej części woj. lubuskiego. Jesteśmy czynni całą dobę!
Jeśli mieszkacie w okolicy, koniecznie tam zajrzyjcie, polubcie profil i bądźcie z nami. Z "nami", bo jest nas tam już ponad 14 tysięcy!
Oczywiście zajmuję się życiem Gorzowa: gospodarką komunalną, inwestycjami, transportem, administracją publiczną, lokalnym samorządem.
Piszcie do mnie śmiało: trusek@gazetalubuska.pl. Czekam na Wasze wiadomości!

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

cena obniżona -50%

Dostęp do gazety online na 30 dni za połowę ceny

17,50 35,00

Czytaj aktualną gazetę w formacie PDF bez wychodzenia z domu. Pobierz ją i podziel się z bliskimi. Bądźcie na bieżąco z informacjami!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.