Sylwia Arlak

Eurosceptycy silni, ale Polska nadal chwali UE

Sylwia Arlak

Na dwa tygodnie przed referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie Brexitu kraje europejskie coraz bardziej sceptycznie podchodzą do Wspólnoty. Poparcie dla Unii Europejskiej najbardziej spadło w Grecji i Francji. Największymi zwolennikami Wspólnoty są Polacy i Węgrzy.

Do historycznego referendum, które zdecyduje o losie Wielkiej Brytanii, pozostały dwa tygodnie. Ostatnie sondaże dają lekką przewagę zwolennikom Brexitu, czyli wyjścia Wysp ze Wspólnoty.

Atmosfera na Wyspach przekłada się na nastroje w całej Europie i – jak wynika z badań waszyngtońskiego ośrodka badań społecznych Pew Research Center – kraje Starego Kontynentu coraz sceptyczniej patrzą na Unię Europejską. Badania przeprowadzono w dziesięciu krajach Wspólnoty, badano 10 tys. ludzi w kwietniu i maju br.
Z badań wynika, że największymi zwolennikami Unii są Polacy (72 proc.) i Węgrzy (61 proc.). Na drugim biegunie znaleźli się natomiast Grecy (z 27-procentowym poparciem dla UE), Francuzi (38 proc.) oraz Hiszpanie (47 proc.)

Co ciekawe, Polacy reprezentują podobne poglądy niezależnie od swoich upodobań politycznych. Partyjna krytyka UE nie przekłada się na niechęć do Brukseli. W Polsce, gdzie rządy sprawuje Prawo i Sprawiedliwość, partia pozostająca w sporze z UE, 67 proc. jej zwolenników pozytywnie ocenia Wspólnotę.

Podobnie jest we Włoszech, gdzie 58 proc. identyfikujących się z eurosceptycznym Ruchem Pięciu Gwiazd ma pozytywny stosunek do UE. Jednocześnie 71 proc. naszych rodaków jest niezadowolonych z powodu, jak UE radzi sobie z kryzysem imigracyjnym.
Kolejną kością niezgody jest polityka gospodarcza UE. Nie zgadza się z nią 92 proc. Greków, 68 proc. Włochów oraz 66_proc. Francuzów i podobna liczba Hiszpanów. Najsilniejsza aprobata dla ekonomicznych wysiłków Brukseli jest z kolei w Polsce i Niemczech, w obu krajach po 47 proc.

Z badań wynika, że większość mieszkańców dziesięciu unijnych krajów przyjaźnie patrzy na Unię Europejską. 42_proc. mieszkańców tych państw chciałoby jednak „zwrotu” ich narodowych uprawnień, które są teraz w rękach eurokratów, 19 proc. twierdzi, że Bruksela powinna dostać jeszcze więcej władzy, a 27 proc. jest za pozostaniem obecnej sytuacji.
Jeśli chodzi o Polskę, to 45_proc. wspierających PiS, ale tylko 20 proc. zwolenników PO, jest za „zwrotem” władzy Brukseli do Warszawy. Co więcej, lepiej o Unii Europejskiej wypowiadają się ludzie młodzi, w wieku od 18 do 34 lat, niż ci po pięćdziesiątce i starsi.

Sylwia Arlak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.