Jarosław Miłkowski

Galerie handlowe nie boją się przyszłości w „biednym” mieście

Tłum szturmujący Askanę dziewięć lat temu we wrześniu, podczas otwarcia galerii (z lewej). Otwarcie galerii Nova Park na Zawarciu. Ruszyła w kwietniu Fot. Tomsz Rusek Tłum szturmujący Askanę dziewięć lat temu we wrześniu, podczas otwarcia galerii (z lewej). Otwarcie galerii Nova Park na Zawarciu. Ruszyła w kwietniu cztery lata temu
Jarosław Miłkowski

Miejski specjalista od rewitalizacji w Gorzowie grzmi: - Mamy tutaj problem z pracującymi biednymi! To kto „utrzymuje” galerie handlowe? Według eksperta głównie ci, którzy pracują w Niemczech

Do 2020 r. Nova Park, największa galeria handlowa w Lubuskiem, ma być jeszcze większa. Dziś ma prawie 32,5 tys. mkw. Za dwa lata przybędzie jej 3,5 tys. mkw. powierzchni handlowej, a za cztery lata - kolejne 6,5 tys.
Zmiany szykuje też Askana. Już teraz trwa remont w kinie Helios, a galeria zapowiada, że pracuje jeszcze nad powiększeniem części restauracyjnej. Podpisała też umowę z H&M na stworzenie u siebie największego i najnowocześniejszego salonu tej marki w Gorzowie.

Zapowiedzi obu galerii pojawiają się raptem trzy miesiące po tym, gdy Wojciech Kłosowski, ekspert ds. rewitalizacji pracujący właśnie w Gorzowie, przedstawił diagnozę dotyczącą miasta. W połowie maja mówił na łamach „GL”, że jednym z większych problemów Gorzowa są tzw. biedni pracujący. W mieście, owszem, jest bardzo niska stopa bezrobocia (dziś wynosi ona poniżej 5 proc.), ale ci, którzy pracują, zarabiają niemal najmniej spośród mieszkańców miast o podobnej wielkości. Gdy w Płocku średnie wynagrodzenie to 4,8 tys. zł brutto, w Opolu - prawie 3,9 tys. zł, w Gorzowie wynosi ono niewiele ponad 3,3 tys. zł (podkreślmy - brutto!). Jednocześnie z roku na rok przybywa ubogich i coraz więcej osób korzysta z pomocy społecznej (dziś to prawie 8 tys. w 2015 r.).

Jak to więc możliwe, że w takim mieście od prawie roku mamy już trzy galerie handlowe, a dwie z nich planują jeszcze się rozwijać? - Ja tego nie potrafię zrozumieć. Jedyne, co mi przychodzi do głowy: galerie liczą, że pozostałe się „posypią” - mówi Krzysztof Futro, przedsiębiorca, który handel obserwuje od lat.
Same galerie tłumaczą zmiany krótko. Askana: - To prawda, że gorzowianie mają niższe dochody niż w miastach podobnej wielkości, ale to nie oznacza, że nie mają potrzeb. Nova Park: - Roczna frekwencja u nas to prawie 5 mln klientów.

- Statystyki nie kłamią. Gorzów jest na przedostatnim miejscu jeśli chodzi o zarobki w miastach podobnej wielkości. Skoro galerie chcą się rozwijać, to pewnie zasługa strumienia pieniędzy zza Odry. Przywożą je ci mieszkańcy, którzy pracują w Niemczech. Granica jest przecież niedaleko - mówi Wojciech Kłosowki. W maju tego roku mówił nam, że „Gorzów ma problem z tzw. pracującymi biednymi”. Tymczasem w mieście, gdzie średnie wynagrodzenie jest jednym z najniższych wśród miast podobnej wielkości, największa w regionie galeria chce się powiększyć aż o jedną trzecią. Dla kogo?

Skoro galerie chcą się rozwijać, to pewnie zasługa strumienia pieniędzy zza Odry

- Od momentu otwarcia w 2012 r. Nova Park cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców Gorzowa i okolic. Do tej pory odwiedziło nas prawie 16 mln osób. Tylko w 2015 r. obroty najemców wzrosły o 12 proc. Obserwując tendencje zakupowe naszych klientów, dostrzegamy potrzebę rozbudowy centrum i poszerzenia oferty handlowej - mówi Maciej Tatała, dyrektor Nova Park.

Zmiany, m.in. otwarcie największego w mieście salonu odzieżowego, zapowiada też galeria Askana. - Proszę zauważyć, jak silnym obiektem okazała się Askana w sytuacji, kiedy został otwarty prawie dwa razy większy obiekt zaledwie 3 km dalej. Nasza galeria jest wynajęta nieprzerwanie od dziewięciu lat w praktycznie 100 proc., a liczba klientów oraz obroty najemców rosną - mówi Anna Sip, menedżer marketing Askany.

Po informacji o powiększeniu Nova Park, na naszym gazetowym Facebooku głos zabrał Mariusz Domaradzki, były prezes Gorzowskiego Rynku Hurtowego. - Prezydent (Jacek Wójcicki - dop. red.) wygrał wybory m.in. dzięki obietnicom złożonym w kierunku przedsiębiorców. Obecna decyzja o rozbudowie jeszcze bardziej wydrenuje portfele mieszkańców - pisał.

Co na to Wójcicki? - My tylko wydaliśmy pozwolenie na budowę. O tym, jak Nova Park może być duża, z dziesięć lat temu zdecydował prezydent Tadeusz Jędrzejczak. To on podjął decyzję, że galeria może sięgać nawet aż pod dominantę i wyjście z przejścia podziemnego - mówi prezydent.
Nova Park szczegółów co do rozbudowy jeszcze nie zdradza. Jak jednak ustaliliśmy, dobudowana część nie będzie sięgać aż po pobliskie rondo.
- A gdzie w tym wszystkim jest aktywizacja ul. Chrobrego? - dopytuje jeszcze Domaradzki (miasto już pracuje nad jej rewitalizacją, kilkanaście dni temu odbyły się już w tej sprawie nawet warsztaty projektowe z mieszkańcami).
- Rozbudowa Novej Park nie wpłynie na ul. Chrobrego, bo ona ma mieć charakter bardziej butikowy czy kawiarniany. Będzie też skierowana do trochę innego „odbiorcy” - mówi prezydent.

Jakie sklepy znajdą się w powiększonej galerii, jeszcze nie wiadomo. - Zabawię się w wieszcza i przewiduję, że znajdzie się tu miejsce dla marketu Tesco czy Media Markt - mówi Wojciech Kłosowski. Szefowie galerii zapowiadają, że pojawią się tu marki, których jeszcze w Gorzowie nie było. - Ja bym chciała, żeby pojawiła się tu Zara - mówiła nam w tygodniu Agata Hreniak z Chwalęcic pod Gorzowem. Spotkaliśmy ją tu przy okazji zakupów z chłopakiem Bartoszem Wronowskim. - W ciągu miesiąca na nas dwoje wydajemy tu średnio, to zależy od miesiąca, około 500 zł - mówili naszemu reporterowi.

Jarosław Miłkowski

Jestem dziennikarzem gorzowskiego działu miejskiego "Gazety Lubuskiej". Zajmuję się tym, co na co dzień dzieje się w Gorzowie - opisuję to, co dzieje się w magistracie, przyglądam się miejskim inwestycjom, jestem też blisko Czytelników. Często piszę teksty o problemach, z którymi mieszkańcy przychodzą do naszej redakcji w Gorzowie (Park 111, ul. Sikorskiego 111, II piętro). Poza tym bliskie mi są tematy związane z Kościołem. Od dzieciństwa jestem też miłośnikiem żużla, więc zajmuję się też tą dyscypliną sportu. Gdy żużlowcy rozgrywają sparingi, turnieje szkoleniowe a także jeżdżą w turniejach za granicą Polski, wybieram się tam z aparatem fotograficznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.