Gdy pociąg spóźnia się codziennie, pasażerom nie jest wcale do śmiechu

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Gdy pociąg spóźnia się codziennie, pasażerom nie jest wcale do śmiechu

Jarosław Miłkowski

Jednego dnia pociąg z Rzepina przyjechał do Kostrzyna 67 minut po czasie. Z Zielonej Góry do Rzepina - 79 minut. Dwa najbardziej spóźnione: Zielona Góra – Wrocław (o 105 minut) i Frankfurt – Zielona Góra (o 119!). Lubuskie czasem okupuje szczyt „listy przebojów”.

- Bardzo często jeździłam pociągami pospiesznymi na trasie Zielona Góra – Kraków. Na starcie problemów nie było, bo pociąg był podstawiany w Zielonej Górze. Opóźnienia zdarzały się na trasie. Korzystałam też z pociągu ze Szczecina przez Zieloną Górę do Krakowa. Kiedy skład przyjeżdżał do Zielonej Góry, 10-minutowe opóźnienie to był standard.

Jaki pociąg spóźnił się 35 godzin?

Jaka jest rekompensata za opóźnienie?

Który przewoźnik spóźnia się najczęściej?

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jarosław Miłkowski

Jestem dziennikarzem gorzowskiego działu miejskiego "Gazety Lubuskiej". Zajmuję się sprawami bieżącymi oraz bardzo często interwencjami Czytelników. Masz sprawę, którą potrzeba wyjaśnić? Pisz na maila: jmilkowski@gazetalubuska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.