Gdy roślina zamiast zdobić przeszkadza

Czytaj dalej
Fot. Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak

Gdy roślina zamiast zdobić przeszkadza

Eliza Gniewek-Juszczak

Każdy, kto zauważy krzewy, które ograniczają widoczność kierowcom i przeszkadzają rowerzystom może sprawę zgłosić

Tego lata kwiaty w mieście zdobyły szczególne uznanie mieszkańców i gości. Na czystość i ukwiecenie zwrócił uwagę nawet aktor i reżyser Jerzy Stuhr, który gościł na festiwalu filmowym Solanin. Ale kwiaty to jeden, a wystające na chodniki krzewy i drzewa, to drugi, odrębny, choć też związany z przyrodą, temat.

Radny Zbigniew Szczeciński podczas sesji rady miejskiej zabrał głos w punkcie dotyczącym interpelacji i zwrócił uwagę szczególnie na Pleszówek. - Kierowcy wjeżdżający na ul. Zielonogórską, mają utrudnioną widoczność przez rosnące krzewy, które są przycinane, ale jednak za wysoko. Za kierownicą samochodu siedzi się dość nisko. Są też inne miejsca w mieście, w których krzewy zasłaniają wyjazd na drogę główną. Trudno też wtedy dostrzec przejeżdżającego rowerzystę. To powoduje zagrożenie życia użytkowników ruchu - zwrócił uwagę Z. Szczeciński.

Zdaniem radnego na chodniki nie powinny sięgać krzewy i drzewa z prywatnych posesji. - Zdarza się, że drzewa wchodzą w obręb chodników i ścieżek rowerowych, które są przeznaczone dla pieszych i rowerzystów - wytłumaczył radny i zaproponował objazd po mieście i wskazanie takich miejsc.

Wiceprezydent Jacek Milewski wyjaśnił, że mieszkańcy mogą wskazywać konkretne miejsca, wymagające interwencji. - Apelujemy do radnych i mieszkańców, jeśli zauważą takie miejsca, w których drzewa czy krzewy przez płoty z prywatnych posesji na chodniki czy ścieżki rowerowe, aby zgłaszali adresy bezpośrednio w wydziale gospodarki komunalnej urzędu miejskiego. Myślę, że będziemy dość szybko na to reagować - zapowiedział wiceprezydent Milewski.

Zastępca prezydenta przyznał, że miasto nie będzie prowadzić przycinki na prywatnych posesjach, ale wystąpi do właścicieli o doprowadzenie miejsca do prawidłowego stanu. Zwykle mieszkańcy reagują prawidłowo i stosują się do zaleceń urzędników, aby w okolicy ich domów było bezpiecznie.

Eliza Gniewek-Juszczak

Opisuję to, co dzieje się w powiecie nowosolskim, ale także to, co dotyczy mieszkańców całego województwa lubuskiego. Ciekawią mnie przepychanki polityczne, przemiany gospodarcze w regionie i emocjonują ludzkie sprawy. Piszę o religii, ale też tym, co się buduje. Lubię odkrywać ciekawostki Nowej Soli, Kożuchowa, Otynia, Bytomia Odrzańskiego i Nowego Miasteczka oraz wielu innych miejscowości. Publikuję artykuły w Gazecie Lubuskiej oraz na portalach www.gazetalubuska.pl i www.nowasol.naszemiasto.pl.
Chętnie napiszę o Twojej sprawie, wydarzeniu, które organizujesz lub sukcesie, którym chcesz się pochwalić.
Skończyłam filologię polską w Zielonej Górze i dziennikarstwo w Poznaniu. W Gazecie Lubuskiej pracuję od 2016 r.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.