Patrycja Wacławska (opr.)

Gdy w zębie masz rtęć...

Gdy w zębie masz rtęć... Fot. 123rf
Patrycja Wacławska (opr.)

Wypełnienia amalgamatowe mają zniknąć z gabinetów stomatologicznych do 2030 roku

Rtęci nie znajdziemy już w termometrach ale nadal możemy znaleźć ją w naszych zębach. Amalgamaty są jednym ze sposobów zabezpieczenia ubytków próchnicowych. Wypełnienia amalgamatowe mają ostatecznie zniknąć z gabinetów do 2030 roku. Z uwagi na ich szkodliwość warto rozważyć jak najszybsze usunięcie takich wypełnień. Należy jednak zrobić to bezpiecznie.

– Amalgamaty składają się z metali ciężkich. Ich opary przenikają do tkanek organizmu i odkładają się w nich. Są one szczególnie niekorzystne dla osób z wrażliwym organizmem I niestabilnym układem odpornościowym – mówi lek. stom. Damian Nasulicz, członek International Academy of Oral Medicine & Toxicology, Europejskie Centrum Implantologii i Stomatologii Estetycznej Prestige Dent, Medicover Stomatologia. – Aby uniknąć dalszego przenikania oparów metali ciężkich do organizmu, warto usunąć wypełnienia amalgamatowe. Należy jednak pamiętać, że wchłanianie rtęci do organizmu zwiększa się w momencie usuwania amalgamatu, dlatego tak ważne jest wybranie kliniki, która stosuje bezpieczną procedurę. Pozwala ona zminimalizować ryzyko wchłonięcia rtęci podczas zabiegu.

Bezpieczne usuwanie wypełnień amalgamatowych wymaga stosowania specjalnej procedury, dlatego powinni ją wykonywać wyłącznie świadomi i przeszkoleni stomatolodzy – Najważniejszym aspektem procedury zarówno dla pacjenta, jak i lekarza stomatologa jest ochrona przed wdychaniem oparów rtęci w czasie zabiegu – mówi Damian Nasulicz.

Zapewniane jest to m.in. dzięki tlenowi podawanemu pacjentowi oraz odpowiedniej wentylacji gabinetu. Podczas zabiegu stosowane są wysoko wydajne urządzenia zasysające, a śluzówka jest w odpowiedni sposób zabezpieczona i odizolowana od środowiska jamy ustnej. Wtedy dentysta w specjalny sposób oczyszcza ząb z amalgamatu i zakłada nowe wypełnienie.

O szkodliwości i toksycznym działaniu wypełnień amalga-
matowych poinformowała w 2008 roku Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA). W Japonii i Szwecji zakaz stosowania amalgamatów wprowadzono już w latach 70. XX wieku, a w latach 90. XX wieku w Szwecji podjęto decyzję o usunięciu amalgamatów u wszystkich Szwedów. Ta kwestia zainteresowała również Unię Europejską. W połowie marca bieżącego roku Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie ograniczenia stosowania rtęci w UE. Zgodnie z nowymi wytycznymi z jej stosowania ma się stopniowo wycofywać m.in. sektor stomatologiczny. Definitywnie wypełnienia amalgamatowe mają zniknąć z gabinetów do 2030 roku. Również sami pacjenci wykazują się coraz większą świadomością znaczenia zdrowego stylu życia i wpływu różnych czynników na zdrowie i życie. Te kwestie oraz względy estetyczne coraz częściej motywują pacjentów do usunięcia wypełnień amalgamatowych.

Z ankiety przeprowadzonej przez MediRaty wynika, że ponad 90 proc. respondentów uważa, iż piękny uśmiech dodaje pewności siebie i ma wpływ na życie codzienne. Niestety, na leczenie zębów brakuje nam funduszy – niemal połowa ankietowanych (48,5 proc.), jako przyczynę niekorzystania z usług stomatologa, wymienia brak pieniędzy. Publiczne usługi stomatologiczne często nie są w stanie zaspokoić zapotrzebowania Polaków. Prywatne kliniki oferują krótki czas oczekiwania oraz komfort leczenia, a same zabiegi wykonywane są przy użyciu najnowszych technologii. Próchnica zżera zęby Polaków – głównie z powodu zaniedbania. Według danych Ministerstwa Zdrowia cierpi na nią aż 99,9 proc. obywateli w wieku 35–44 lat. Rodzice przekazują złe nawyki swoim dzieciom, przez co 76 proc. z nich jeszcze przed skończeniem 18. roku życia ma problem z próchnicą. Świadomość jest wysoka – 85 proc. twierdzi, że wie jak zapobiegać próchnicy, wymieniając przy tym: ograniczenie spożycia cukru (38 proc.), częstsze szczotkowanie zębów (27 proc.), podjęcie dodatkowych działań, jak nitkowanie czy płukanie (27 proc.), regularne wizyty u stomatologa (23 proc.). Pomimo tego, 73 proc. przyznaje się, że teorii nie przekłada na praktykę. Niestety Polacy w dużej mierze unikają dentysty jak ognia. Dlaczego? Prawie połowa badanych w ankiecie „Uśmiech a status społeczny” jako przyczynę nieodwiedzania gabinetu stomatologicznego wymienia brak pieniędzy.

– Leczenie stomatologiczne należy do kosztownych, zwłaszcza jeśli zabiegi, na które się decydujemy obejmują implantologię, ortodoncję lub endodoncję. Za wybielanie zębów zapłacimy średnio 1 tys. zł, za aparat ortodontyczny 1.500–4.000 zł, natomiast za całkowite leczenie ortodontyczne nawet 10–18 tys. – mówi Krzysztof Sokalski, prezes Medical Finance Group.

Patrycja Wacławska (opr.)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.