Gdyby nie mecz w Toruniu, spotkanie w Częstochowie mogło być inne

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Trzeszczkowski/Nowości Dziennik Toruński
Alan Rogalski

Gdyby nie mecz w Toruniu, spotkanie w Częstochowie mogło być inne

Alan Rogalski

Cash Broker Stal Gorzów zrobiła duży krok ku finałowi PGE Ekstraligi. Ba, można powiedzieć, że już jedną nogą jest w nim. Tę drugą będzie chciała dostawić w niedzielę o 16.30 na stadionie im. Edwarda Jancarza.

To na tę godzinę zaplanowano rewanż. Podopieczni trenera Stanisława Chomskiego przystąpią do niego z zaliczką ośmiu punktów, po tym jak w niedzielę w Częstochowie zwyciężyli for-Bet Włókniarza 49:41. Jak przyznawał nasz szkoleniowiec, wkład w tę wygraną mają też... torunianie. - Wyjaśnię od razu, że bardzo pomogły nam eksperymenty, które przed tygodniem w Toruniu wprowadził Get Well z przygotowaniem nieco innego toru niż zawsze.

  • Przed rewanżowy startem wszystko jest możliwe.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Pozostało jeszcze 81% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Alan Rogalski

W "Gazecie Lubuskiej" piszę o sporcie w Gorzowie i jego okolicach. A więc o koszykarkach AZS AJP Gorzów, żużlowcach Stali Gorzów, ale nie tylko. A jak nie piszę, to ich dopinguję!

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.