Gdzie chcemy mieszkać w Zielonej Górze? Wybieramy najlepsze dla nas miejsce

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Leszek Kalinowski

Gdzie chcemy mieszkać w Zielonej Górze? Wybieramy najlepsze dla nas miejsce

Leszek Kalinowski

Gdzie w starej Zielonej Górze najchętniej byśmy zamieszkali? Okazuje się, że mamy różne potrzeby. Jednym zależy na bliskości przedszkola, innym - przychodni zdrowia czy kościoła. Wszyscy chcemy mieć też blisko do sklepów, szkoły, apteki. No i do lasu, ale akurat z tym nie ma najmniejszego problemu. Osiedla otoczone lasami sprzyjają, by po pracy wsiąść na rower czy pójść na spacer i posłuchać śpiewu ptaków.

Zamierzaliśmy przygotować ranking miejsc w mieście, w których najchętniej chcemy mieszkać. Okazuje się, że nie jest to prostą sprawą. Przepytaliśmy 100 osób, głównie młodych, bo to oni marzą najczęściej o swoim dachu nad głową. Poprosiliśmy o opinię przedstawicieli biur nieruchomości, architektów wnętrz. Z zebranych danych wynika, że w Zielonej Górze jest wiele miejsc, gdzie się dobrze mieszka. Wszystko zależy od preferencji i potrzeb tych, którzy chcieliby kupić mieszkanie.

Mieszkanie blisko uczelni czy przedszkola

- Jestem studentem, więc dla mnie najważniejszą dziś sprawą jest to, by mieszkanie było blisko uczelni i nie musiałbym jeździć autobusem przez całe miasto – mówi Tomek, student UZ. – Dlatego interesowałoby mnie mieszkanie na osiedlu Przyjaźni, Malarzy czy Zacisze. Ważne dla mnie jest też to, że z tych osiedli jest rzut beretem do lasu, A ja regularnie biegam. Są tam też sklepy i przystanek autobusowy.
Mariola i Patryk myślą nieco inaczej. Ich zdaniem ważne jest to, by w okolicy było przedszkole. Planują powiększyć rodzinę i na tę chwile taka placówka to priorytet.
- Chciałabym, żeby na osiedlu był też duży, bezpieczny plac zabaw, miejsca do spacerów, ale też sklepy, apteka – wylicza Mariola. – W Zielonej Górze jest kilka osiedli, które mi się marzą. Piastowskie, Morelowe, Zacisze, nowa część Zastalowskiego z wyremontowaną Doliną Gęśnika.

Chciałabym, żeby był blisko kościół i przychodnia

- Mnie się marzy mieszkanie na osiedlu Leśnym. Jest ciche, spokojne, otoczone lasami. Byłam tam kilka razy i jestem zachwycona. Są tam też sklepy, jest przystanek MZK – mówi pani Ilona. – Ja jeżdżę samochodem, więc dla mnie nie ma to aż tak dużego znaczenia, że osiedle jest położone nieco dalej od centrum. Liczy się atmosfera. Tam czuje się, jakbym była na wczasach cały rok.
Pani Krystyna ma już za sobą 31 lat pracy. Inaczej patrzy na miasto.
- Chciałabym zamieszkać w śródmieściu. Wszędzie miałabym blisko. Do pracy, do kościoła, do przychodni zdrowia, sklepu. Nie mam prawa jazdy, więc dla mnie to ważne. Poza tym z centrum spokojnie dojadę w każdy zakątek miasta komunikacją miejską – uważa pani Krystyna. – Poza tym piękną mamy starówkę, lubię spacerować po deptaku.
Pan Wiesław mówi, że jak dla niego najlepsze jest osiedle Źródlane. Najważniejsze, że pod blokiem ma działkę i w każdej chwili może się na niej znaleźć, popracować, zrelaksować. Poza tym na miejscu są markety, Centrum Rekreacyjno-Sportowe, ścieżki rowerowe, las. Wszystko pod nosem i nie trzeba się stąd nigdzie ruszać.

Mieszkanie przy ogrodzie botanicznym

- Ja chciałabym zamieszkać w okolicy ogrodu Botanicznego. Piękne tereny, nowoczesne bloki, wiele atrakcji w okolicy. Spokój i cisza – uważa pani Ewelina. – Osiedle Waszczyka to moje marzenie. Choć na Piastowskim też mogłabym zamieszkać. Ogród botaniczny, park, blisko skansen w Ochli. Super!
Dla pana Krzysztofa liczy się przede wszystkim to, żeby można było bez problemu zaparkować pod blokiem. Z pracy wraca o różnych godzinach i nie zawsze ma teraz gdzie zostawić samochód.
- Myślę raczej o nowoczesnych blokach, z miejscami garażowymi pod blokiem. Ale dobrze by też było, gdyby te bloki stały od siebie w większych odległościach niż dziś się je buduje. Zależy mi na przestrzeni – podkreśla pan Krzysztof. – Ciężko znaleźć takie miejsce, dlatego coraz częściej myślę jednak o domku gdzieś w dzielnicy Nowe Miasto. Kwarantanna dała nie tylko mi dużo do myślenia. Wygrali ci, którzy mieli domki z ogródkiem, tarasem albo chociaż działki. Chciałbym mieć dzieci, więc dla nich przestrzeń też byłaby ważna.

Fajnie się tu mieszka

- Marzenia mam różne, ale przede wszystkim liczy się dla mnie cena mieszkania. Kupię je tam, gdzie będzie taniej – przyznaje pani Anna. – Lokalizacja nie ma już dla mnie takiego znaczenia.
To tylko niektóre z licznych wypowiedzi, które udało się nam zebrać. Na ich podstawie wybraliśmy 10 miejsc, w których najchętniej byśmy zamieszkali. Ale nie jest to ranking.

ZOBACZ TEŻ

ROWEROWE HITY WYCIECZKOWE!

POLECAMY TEż

10 DZIWNYCH MIEJSC! ZOBACZ!

Leszek Kalinowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.