Gilotyna obcięła człowiekowi dłonie. Lekarze je przyszyli!

Czytaj dalej
Fot. Marcin Makówka
Marcin Makówka, m.makowka@gk.pl

Gilotyna obcięła człowiekowi dłonie. Lekarze je przyszyli!

Marcin Makówka, m.makowka@gk.pl

Przy dźwiękach ballad walijskiej piosenkarki „Mariny and the diamonds” zespół dr Anny Chrapusty dokonał podwójnej replantacji rąk. Pacjent zaczął być operowany około pięciu godzin od wezwania pomocy.

Dziesięć godzin trwała operacja przyszycia obu rąk 24-letniego Sylwestra Ordona. Stracił je podczas nieszczęśliwego wypadku, gdy gilotyna do cięcia blachy odcięła je na wysokości nadgarstków. Niezwykle trudnego zabiegu przyszycia dłoni w nocy z 16 na 17 listopada podjęła się dr Anna Chrapusta, szefowa Małopolskiego Centrum Oparzeniowo-Plastycznego, działającego przy szpitalu im. L. Rydygiera w Krakowie. Do pomocy wzięła zespół młodych, ale bardzo zdolnych lekarzy.

- Byłam jedynym specjalistą, całą odpowiedzialność wzięłam na siebie, ale gdybym nie wierzyła, że z ich pomocą uda się przyszyć dłonie, nie podjęłabym się operowania - mówi dr Chrapusta.

Liczyła się każda minuta.

Pacjent zaczął być operowany około pięciu godzin od momentu wezwania pomocy. Stracił dużo krwi, podczas całej operacji podano mu 10 jednostek, czyli ok. 2,5 litra. Przy stole operacyjnym stanęły jednocześnie dwa zespoły chirurgów, anestezjologów, pięlęgniarek i instrumentariuszek. Zespolili wszystkie ścięgna, tętnice, żyły i nerwy: pośrodkowy i łokciowy.

Pacjent już drugiego dnia po operacji mógł poruszać palcami, ale lekarze byli ostrożni w rokowaniach. Po kilku dobach ogłosili sukces. - Udało się, ręce są ciepłe - oznajmiła z uśmiechem dr Chrapusta.

Sylwestra czeka teraz długa, trwająca około sześciu miesięcy rehabilitacja, jakie będą efekty? - Nie chcę robić zbyt dużych nadziei, jeśli sprawność wróci w 50 procentach, będzie to sukces - mówiła dr Chrapusta.

Dr Anna Chrapusta jest jednym z najbardziej cenionych w kraju specjalistów chirurgii plastycznej.

Doświadczenie zdobywała w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu pod okiem prof. Jacka Puchały. Od lat odnosi sukcesy w najbardziej skomplikowanych operacjach, ratując odcięte palce i kończyny.

Replantacja

To zabieg chirurgiczny polegający na przyszyciu odciętych kończyn lub palców. O tym, jak trudna jest operacja przyszycia ręki, może świadczyć to, że w Polsce pierwszy raz przeprowadzono taki zabieg dopiero w 1971 roku. Operacja przyszycia ręki wymaga umiejętności z różnych dziedzin medycyny. Trzeba umieć zespolić kości, ścięgna i nerwy, a także mieć umiejętności w zakresie mikrochirurgii, czyli zespalania naczyń krwionośnych o średnicy około milimetra

Marcin Makówka, m.makowka@gk.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.