Gimnazjaliści piszą, co w trawie piszczy

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Wiktoria Szydłowska

Gimnazjaliści piszą, co w trawie piszczy

Wiktoria Szydłowska

- Nie ma sprawiedliwości na tym świecie! - mówią uczniowie Gimnazjum nr 13 w Gorzowie, którzy czują się w szkole trochę... uwięzieni.

- Uczniowie nie mogą wychodzić poza teren szkoły w czasie lekcji oraz przerw - zdecydował Tadeusz Wierzbicki, dyrektor Szkoły Podstawowej i Gimnazjum nr 13 przy ul. Szwoleżerów. Decyzję podjął na podstawie rozporządzenia prezydenta Gorzowa dotyczącego zakazu palenia papierosów i zakłócania spokoju.

Kto pali w gorzowskiej Trzynastce? Uczniowie! Komu zakłócają spokój? Mieszkańcom bloków wokół szkoły.
Mimo to większość uczniów, z którymi rozmawialiśmy, nie jest zadowolona z zakazu wydanego przez dyrekcję. Powód jest prosty: naprzeciwko budynku szkolnego jest sklepik, w którym na większości przerw uczniowie chodzili kupować jedzenie, picie lub słodycze. Od czasu, kiedy zamknięty został sklepik szkolny, było to jedyne takie miejsce w pobliżu Trzynastki. To nie koniec uczniowskich kłopotów.

Ponadto nie można teraz swobodnie korzystać z wejścia głównego. Podczas lekcji drzwi pozostają zamknięte. - Na przerwach do 13.30 można wyjść z budynku tylko i wyłącznie bocznymi drzwiami - mówi Julia. Od 13.30 na przerwę można wyjść głównymi drzwiami. - Problem w tym, że wyjścia boczne są wąskie, a kolejki tak duże, że większość z nas notorycznie spóźnia się na lekcje - mówią uczniowie Trzynastki. Co więcej, zamknięcie bram szkolnych nie daje oczekiwanych rezultatów! Dlaczego? Dlatego, że i tak niektórzy uczniowie przedostają się do sklepiku. Dzieje się tak mimo że dyżurni nauczyciele pilnują zamkniętej bramy.

Z kolei szkolni palacze mają wprawdzie utrudnione wyjście na zewnątrz, ale popalają papierosy w toaletach lub za szkołą, gdy się z niej cichcem wymkną.
Niektórzy uczniowie w całej tej sytuacji znaleźli też korzyść dla siebie. Za niewielką opłatą wymykają się poza teren szkoły, aby kupić w sklepiku to, co zamawiają u nich ich rówieśnicy. Wydaje się , iż jedynym rozwiązaniem tej sytuacji jest otwarcie na terenie szkoły sklepiku, którego na razie nie ma. Czy jest na to szansa? Czytajcie w tekście poniżej.

Wiktoria Szydłowska

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.