Głowy mamy pełne pomysłów! Teraz je spełnimy

Czytaj dalej
Natalia Dyjas-Szatkowska

Głowy mamy pełne pomysłów! Teraz je spełnimy

Natalia Dyjas-Szatkowska

Rozmawiamy z Agnieszką Klukowską z Fundacji Innowacyjny Klub Rodzica. Już po wakacjach w nowej siedzibie Klubu ruszą zajęcia dla dzieci i dorosłych.

Proszę powiedzieć, jak powstała Fundacja Innowacyjny Klub Rodzica?
Fundacja narodziła się z potrzeby serca. Urodziłam dziecko, chciałam wziąć udział w warsztatach i szkoleniach, natomiast nigdzie nie mogłam wziąć ze sobą małego dziecka. Na szkoleniach np. z projektów unijnych małe dziecko nie było mile widziane. A ja chciałam się czegoś nauczyć, podszkolić. Porozmawiałam z kobietami, matkami, które chcą wrócić na rynek pracy, chcą wziąć udział w szkoleniach, a nie mają takiej opcji. I spotkałam na swojej drodze trzy dobre dusze, czyli Martę, Joasię i Anetę. Stwierdziłyśmy, że założymy fundację, zrobimy coś, czego nie ma w Zielonej Górze. Po długich bojach udało się. Szukałyśmy lokali: chodziło o to, żeby było przestrzenne, miało duże wejście na wjazd dla osób niepełno-sprawnych. Chciałyśmy, żeby ten punkt był blisko centrum, blisko ludzi, w okolicy szkół, przedszkoli, biblioteki. Wreszcie znalazłyśmy to miejsce, zobaczyłyśmy w nim potencjał i ten lokal już z nami został. A niedawno odebrałyśmy do niego klucze.

Kto może korzystać z działań fundacji?
Tak naprawdę każdy. Mamy w planach bardzo wiele zajęć, szkoleń dla całych rodzin. Jesteśmy tu dla mieszkańców: dla dziadków z wnukami, mam, które chcą wziąć udział w szkoleniach, a nie mają co w tym czasie zrobić z dziec-kiem – generalnie dla rodzin. Często można spotkać się z sytuacją, że rodzice sadzają dzieci przed telewizorem, komputerem i nie spędzają wspólnie czasu czy nie mają pomysłu, jak zająć się dziećmi. I my wychodzimy temu naprzeciw, chcemy pomóc rodzicom i dzieciom. Rodzice mogą się czegoś nauczyć, a dzieci pobawić. W naszej siedzibie będzie opiekun, wykwalifikowana kadra, panie animatorki, które zajmą się dziećmi. Marzą nam się warsztaty ze zdrowej żywności, kulinarne, dla całych rodzin. Zależy nam na tym, żeby stworzyć tu miejsce, w którym mama, rodzice chcą się doszkolić, spędzić czas. Nie nastawiamy się jednak na to, że będziemy przechowalnią. Nie to jest naszym celem.

Kiedy Państwo ruszają z działaniami?
Chcemy ruszyć we wrześniu. Pieniędzy z budżetu obywatelskiego nie na wszystko starczyło. Nie mamy wyposażenia szatni. Nie prowadzimy działalności gospodarczej, więc często prosimy o pomoc innych. Tak samo angażowałyśmy ludzi, by zechcieli podpisać budżet obywatelski. Pomogli nam logopedzi, a także znajome kosmetyczki, fryzjerki. Chodziłyśmy niemal wszędzie…Budżet został wygrany w 2015 roku, a niedawno odebrałyśmy klucze. Chcemy ruszyć we wrześniu, tym bardziej że mamy już zaplanowane zajęcia z kreatywnej matematyki. Głowa jest pełna pomysłów, teraz tylko kwestia realizacji. Mamy wokół siebie sporo miłych osób. Dobro przyciąga dobro.

Dziękuję za rozmowę.

Możesz pomóc fundacji!

W świeżo wyremontowanej siedzibie Fundacji Innowacyjny Klub Rodzica brakuje jeszcze paru niezbędnych sprzętów. Na wyposażenie czeka jeszcze m.in. szatnia dla małych gości.

Jeśli ktoś zechciałby pomóc doposażyć nową siedzibę fundacji, może zgłaszać się bezpośrednio do Innowacyjnego Klubu Rodzica, pisząc na Facebooku lub przez wiadomość na blogu fundacji: innowacyjnyklubrodzica.blogspot.com.
Za wszelką pomoc udzieloną przez darczyńców fundacja serdecznie dziękuje.

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańcówsprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: natalia.dyjas@polskapress.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.