Gmina czeka na most

Czytaj dalej
Fot. Archiwum Gazeta Lubuska
Łukasz Koleśnik

Gmina czeka na most

Łukasz Koleśnik

W Milsku, podobnie jak w Połęcku, działa obecnie przeprawa promowa. W pierwszej z wymienionych miejscowości powstanie most, a Połęcko jest następne w kolejce.

W ostatnim czasie gminie Maszewo powodzi się lepiej. Głównie za sprawą kopalni ropy w Połęcku, która działa już od połowy zeszłego roku. Niedawno do budżetu gminy wpłynęły pieniądze od inwestora. I jak się okazuje wpływy z podatków są troszkę wyższe niż zakładano.
- Otrzymaliśmy pierwszą transzę za poprzednie półrocze. Liczyła ona ok. 460 tys. zł - informuje wójt gminy Maszewo, Dariusz Jarociński.

To oznacza, że gmina roczny budżet gminy powiększył się o blisko milion złotych. D. Jarociński przyznaje, że te pieniądze są wykorzystywane m.in. na bieżące inwestycje.
Wśród nich nie ma na pewno budowy przeprawy przez Odrę w Połęcku. Chociaż informacja o inwestycji w Milsku sprawia, że instalacja mostu w gminie Maszewo jest coraz bardziej realna. Mieszkańcy jednak nie do końca w to wierzą.
- O moście mówi się od lat - mówi pani Agnieszka. - Chyba równie długo co o nowej przeprawie nad Odrą w Krośnie Odrzańskim. Chyba wszyscy mówią, że uwierzą jak zobaczą budowę .

Podobnie wypowiada się Mieczysław Lis z Połęcka. - Wątpię, żeby dożył chwili, w której przejeżdżam przez most w naszej wsi - śmieje się mężczyzna. - Nie mówię, że to całkowicie nierealne, jednak czekamy już bardzo długo i nie wygląda na to, żeby sprawy nagle przyspieszyły - dodaje mieszkaniec Połęcka.
- Jeśli chodzi o potrzeby, to nasz most jest drugi w województwie.

Pierwsza jest właśnie przeprawa w Milsku, gdzie ma ruszyć budowa - mówi wójt Jarociński.
Zaznacza również, że budowa mostu w Połęcku, to nie tylko interes gminy Maszewo.
- Załatwiamy za jednym zamachem kilka spraw. Bezpieczeństwo pożarowe, a także działania innych służb ratowniczych są usprawnione. Ogólna komunikacja. Szybsza droga do Gubina i granicy polsko-niemieckiej. Połączenie z Torzy¬miem. Można inaczej rozwiązać połączenia transportu publicznego - wymienia wójt. - To jest inwestycja znacząca dla całego regionu, tj. województwa lubuskiego - dodaje.

Kiedy? O terminach trudno w chwili obecnej dyskutować.
- Spokojnie czekamy. Ta inwestycja wiąże się z innymi. Chociażby z funkcjonującą już kopalnią ropy naftowej, a także planowanej kopalni węgla brunatnego na terenie gminy Gubin - zauważa Jarociński.
Z budową mostu wiązałaby się również inna inwestycja, czyli remont drogi dojazdowej. - Zapewne z jednej i z drugiej strony. Słyszałem wiele razy, że mieszkańcy Połęcka narzekają na główną drogę przez wieś. Od strony Chlebowa również nie jest lepiej. Most na pewno przybliżyłby nas do lepszego skomunikowania tego terenu. Mówimy jednak o przyszłości i niekoniecznie bliskiej - zauważa D. Jarociński.

Nie należy się więc jednak odzwyczajać od przeprawy promowej. Z drugiej strony patrząc jest to najbardziej pewna ze wszystkich czterech w województwie lubuskim, gdyż kursuje nawet wtedy, kiedy wszystkie inne są nieczynne.
- Mamy tę przewagę, że mamy tutaj dopływ Bobru, więc fala tutaj jest wyższa i dlatego prom może dłużej kursować - wyjaśnia D. Jarociński.

Łukasz Koleśnik

Co robię?


Żadna tematyka mnie nie odstrasza. Biznes, polityka, sport, reportaże, fotoreportaże, relacje, newsy, historia. Dzięki temu też pogłębiam swoją wiedzę i doskonalę swoje umiejętności.


Największą satysfakcję z pracy mam wtedy, kiedy w jakiś sposób mogę pomóc. Dlatego często opisuję ludzi z problemami, chorych i potrzebujących oraz zachęcam do pomocy. I kiedy uda się pomóc nawet w najmniejszym stopniu, to jest plus. 


Działam głównie na terenie powiatu krośnieńskiego. Obecnie trzymam rękę na pulsie, jeśli chodzi o poszczególne inwestycje w regionie, jak chociażby przygotowywane podniesienie zabytkowego mostu w Krośnie Odrzańskim (Czy zabytkowy most w Krośnie Odrzańskim zostanie podniesiony w tym roku? To coraz mniej prawdopodobne), przyglądam się rozwojowi szpitala w regionie (Zachodnie Centrum Medyczne w końcu kupiło nowy rentgen do szpitala. Budynek w Gubinie doczeka się termomodernizacji).


Jak trafiłem do Gazety Lubuskiej?


W Gazecie Lubuskiej jestem zatrudniony od kwietnia 2015 roku. Wcześniej też pracowałem jak dziennikarz, głównie na terenie Gubina i okolic. Tam stawiałem też swoje pierwsze kroki w zawodzie, poznałem podstawy, złapałem kontakty.


Początkowo nie łączyłem swojej przyszłości z dziennikarstwem. Myślałem o informatyce albo aktorstwie (wiem, spory rozstrzał ;) ). Ostatecznie trafiłem jednak na studia do Wrocławia, gdzie studiowałem na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Poszczęściło mi się i po studiach zacząłem pracę w zawodzie oraz trwam w nim do dziś.


O mnie


Jestem miłośnikiem piłki nożnej oraz koszykówki. Od lat zapalony kibic Borussii Dortmund. Łatwo się domyślić, że w wolnym czasie lubię oglądać mecze, ale nie tylko. Czytam książki. Głównie kryminały lub biografie. Kinomaniak. Oglądam filmy (fan Gwiezdnych Wojen, ale tych starych) i seriale (za dużo by wymieniać). Lubię czasem pobiegać (za rzadko, co po mnie widać ;) ). Tak w skrócie. To tyle :)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.