Łukasz Koleśnik

Gmina Dąbie: Strażacy-ochotnicy pozostawieni na lodzie? Gmina nie pomogła zdobyć im nowego wozu strażackiego?

- Dziś w naszej jednostce znajdują się dwa wysłużone, ponad 30-letnie samochody - mówią strażacy z OSP Dąbie. - Aby zakupić nowy wóz bojowy potrzebujemy Fot. Archiwum prywatne - Dziś w naszej jednostce znajdują się dwa wysłużone, ponad 30-letnie samochody - mówią strażacy z OSP Dąbie. - Aby zakupić nowy wóz bojowy potrzebujemy blisko 900 tys. zł.
Łukasz Koleśnik

17 nowych wozów dla lubuskich jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych. Nowe pojazdy trafiły nawet do biedniejszych gmin, jak chociażby gmina wiejska Gubin. Dąbie również otrzymało promesę, ale nie było łatwo. Dlaczego? Sołtys wsi oraz niektórzy radni wskazują, że gmina nawet nie postarała się o nowy wóz dla OSP Dąbie...

Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński odwiedził Kożuchów. Przekazał lubuskim strażakom promesy na zakup kilkunastu nowoczesnych wozów. Koszt jednego to 730 tys. zł. OSP Dąbie również ma otrzymać pojazd, ale tylko dlatego, gdyż ochotnicy zobowiązali się zebrać blisko 230 tys. zł na wkład własny.

CZYTAJ DALEJ:

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Łukasz Koleśnik

Co robię?


 


"Ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję". To słynny cytat z serialu "Czterdziestolatek". Dlaczego go przytaczam? Nie jestem kobietą ;) Ale jeśli chodzi o moją pracę dziennikarską, to żadna tematyka mnie nie odstrasza. Biznes, polityka, sport, reportaże, fotoreportaże, relacje, newsy, historia. Dzięki temu też pogłębiam swoją wiedzę i doskonalę swoje umiejętności.


 


Największą satysfakcję z pracy mam wtedy, kiedy w jakiś sposób mogę pomóc. Dlatego często opisuję ludzi z problemami, chorych i potrzebujących oraz zachęcam do pomocy. I kiedy uda się pomóc nawet w najmniejszym stopniu, to jest plus.


 


Działam głównie na terenie powiatu krośnieńskiego. Obecnie trzymam ręce na pulsie, jeśli chodzi o poszczególne inwestycje w regionie, jak chociażby przygotowywane podniesienie zabytkowego mostu w Krośnie Odrzańskim (Czy zabytkowy most w Krośnie Odrzańskim zostanie podniesiony w tym roku? To coraz mniej prawdopodobne), przyglądam się rozwojowi szpitala w regionie (Zachodnie Centrum Medyczne w końcu kupiło nowy rentgen do szpitala. Budynek w Gubinie doczeka się termomodernizacji).


 


Jak trafiłem do Gazety Lubuskiej?


W Gazecie Lubuskiej jestem zatrudniony od kwietnia 2015 roku. Wcześniej też pracowałem jak dziennikarz, głównie na terenie Gubina i okolic. Tam stawiałem też swoje pierwsze kroki w zawodzie, poznałem podstawy, złapałem kontakty.


 


Początkowo nie łączyłem swojej przyszłości z dziennikarstwem. Myślałem o informatyce albo aktorstwie (wiem, spory rozstrzał ;) ). Ostatecznie trafiłem jednak na studia do Wrocławia, gdzie studiowałem na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Poszczęściło mi się i po studiach zacząłem pracę w zawodzie oraz trwam w nim do dziś.


 


O mnie


Jestem miłośnikiem piłki nożnej oraz koszykówki. Od lat zapalony kibic Borussii Dortmund. Łatwo się domyślić, że w wolnym czasie lubię oglądać mecze, ale nie tylko. Czytam książki. Głównie kryminały lub biografie. Kinomaniak. Oglądam filmy (fan Gwiezdnych Wojen, ale tych starych) i seriale (za dużo by wymieniać). Lubię czasem pobiegać (za rzadko, co po mnie widać ;) ). Tak w skrócie. To tyle :)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.